Polecamy

Przelew na telefon w Banku Pekao dostępny także dla MŚP i korporacji

Bank Pekao jako pierwszy w Polsce umożliwił klientom z sektorów MŚP oraz korporacyjnego, korzystającym z bankowości elektronicznej PekaoBiznes24, wykonywanie przelewu na telefon. Od lutego trwa faza testowa nowego rozwiązania, którą bank prowadzi wspólnie z PZU S.A.


Od 1 marca 2021 r. klienci biznesowi Banku Pekao mogą wykonywać przelew na numer telefonu indywidualnego odbiorcy płatności, zrejestrowanego w bazie Polskiego Standardu Płatności (PSP) – w systemie BLIK. Do tej pory, taką możliwość mieli wyłącznie klienci indywidualni. Swój numer telefonu z numerem rachunku bankowego w bazie PSP powiązało już ponad 7 milionów Polaków, a liczba ta ciągle rośnie.


Limit pojedynczej transakcji realizowanej przez PekaoBiznes24 wynosi 10 tys. zł., a liczba przelewów w danym dniu jest nieograniczona. Ich zlecenie jest możliwe całą dobę przez 7 dni w tygodniu.


Niewątpliwymi zaletami przelewów na telefon jest ich realizacja w czasie rzeczywistym oraz fakt, że nadawca nie musi znać numeru konta odbiorcy, a zatem nie poświęca czasu na to, aby go uzyskać i wprowadzić do formularza przelewu. Wszystko odbywa się ekspresowo i bezgotówkowo, co jest szczególnie istotne w trakcie obostrzeń pandemicznych związanych z Covid-19. Dlatego bardzo nam zależało, aby udostępnić tę usługę naszym klientom firmowym w możliwie najkrótszym czasie, a to, że jako pierwsi w Polsce wdrożyliśmy ją w segmencie korporacyjnym i MŚP, stanowi dla nas dodatkowy powód do zadowolenia – mówi Magdalena Zmitrowicz, Wiceprezes Zarządu Banku Pekao S.A., nadzorująca Pion Bankowości Małych i Średnich Przedsiębiorstw.


– Przelew na telefon pozwoli przedsiębiorcom na przykład na szybkie zasilenie rachunku pracownikowi na potrzeby zapłacenia przez niego faktury, dokonania zakupu firmowego, czy wypłacenia mu zaliczki na poczet przyszłego wynagrodzenia. Ta forma płatności sprawdzi się także w tych branżach, w których firma prowadzi rozliczenia z klientami detalicznymi. Może służyć m.in. do przelewania środków w ramach zwrotów, reklamacji czy innej formy roszczenia ze strony indywidualnego odbiorcy, a także do szybkiej wypłaty środków beneficjentom ubezpieczeń lub innych świadczeń, np. socjalnych – mówi Jerzy Kwieciński, Wiceprezes Zarządu Banku Pekao S.A., nadzorujący Pion Bankowości Korporacyjnej, Rynków i Bankowości Inwestycyjnej.


Pilotaż wykorzystania przelewu na telefon jako formy wypłaty odszkodowań rozpoczęło w lutym PZU S.A. Pierwsze odszkodowania wypłacane Blikiem zostały już zrealizowane i – jak podkreśla ubezpieczyciel – rozwiązanie spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony klientów.


Płatności na numer telefonu są najszybszą możliwą formą rozliczenia i chcemy to wykorzystać również w obszarze obsługi szkód i świadczeń. Wyobraźmy sobie sytuację wystąpienia zjawisk atmosferycznych o charakterze katastroficznym, które często skutkują uszkodzeniami domów, mieszkań czy samochodów naszych klientów. Bardzo szybka dostępność środków pozwoli klientom natychmiast podejmować niezbędne działania – mówi Grzegorz Goluch, dyrektor zarządzający ds. obsługi szkód i świadczeń w PZU.


Zastosowanie płatności na telefon może być używane nieregularnie lub cyklicznie w zależności od zapotrzebowania. Umożliwia szybkie rozliczenia, na przykład w czasie rozmowy, kiedy to firma nie posiada jeszcze rachunku bankowego klienta, a zależy jej na szybkim przelaniu pieniędzy. Taka forma upraszcza proces i zmniejsza zakres danych oraz dokumentów, potrzebnych do wysłania przelewu. Wystarczy tylko imię, nazwisko oraz numer telefonu odbiorcy płatności.

 

Nowy program paragonowy goodie – wygodny i całkowicie online

Popularna aplikacja zakupowa goodie startuje z nową odsłoną programu paragonowego, pozwalającego odbierać nagrody za zakupy w określonej galerii handlowej. Nowo udostępnione rozwiązania sprawiają, że skanowanie paragonów jest jeszcze wygodniejsze dla użytkowników, a odbiór nagrody możliwy za pomocą kilku kliknięć.


Łatwe dodawanie paragonów, zbieranie punktów w aplikacji oraz możliwość odbioru nagrody – eKarty podarunkowej – online to najważniejsze funkcjonalności nowego programu paragonowego goodie. Z rozwiązania mogą korzystać galerie handlowe, które oferują swoim klientom udział w programach lojalnościowych. – Nasi partnerzy zyskują nowoczesne narzędzie do obsługi i promocji swoich akcji sprzedażowych, które na pierwszym miejscu stawia wygodę klientów. W ramach programu klienci mogą skanować paragony i odebrać nagrodę całkowicie online, w dogodnym dla siebie momencie – mówi Honorata Byczyńska, Członek Zarządu Millennium Goodie.


Nagrodą dla uczestników programu jest m.in. wirtualna eKarta podarunkowa goodie, umożliwiająca całkowicie bezkontaktowe przekazanie środków pieniężnych (galerie mogą rozszerzać katalog nagród dostępnych w programie). eKartą otrzymaną jako nagrodę w programie paragonowym można płacić w sklepach na terenie określonej galerii handlowej. Zarówno odbiór nagrody, jak i korzystanie z eKarty jest bardzo proste i ogranicza się do kilku kliknięć w aplikacji. Uczestnicy programu paragonowego goodie mogą również korzystać z dostępu do stałych zniżek w sklepach znajdujących się na terenie danej galerii oraz do bieżących informacji na temat proponowanych przez centrum czasowych ofert czy wydarzeń specjalnych. Do nowego programu jako pierwsze dołączyło centrum handlowe Europa Centralna w Gliwicach. Opis działania programu paragonowego goodie można znaleźć pod adresem https://goodie.pl/lp/skanujparagony


Pobrana już 2,2 mln razy bezpłatna aplikacja zakupowa goodie oraz strona goodie.pl to nieoceniona pomoc dla wszystkich, którzy kochają zakupy. W goodie łatwo znaleźć zniżki dopasowane do indywidualnych potrzeb użytkownika, trafić na kod gwarantujący znaczący rabat albo skorzystać z promocji dostępnych tylko w tej aplikacji. Użytkownicy goodie mogą dodatkowo oszczędzać podczas zakupów online w kilkuset sklepach internetowych, będących partnerami programu goodie cashback. Dużą popularnością cieszą się dostępne w goodie elektroniczne wersje gazetek wielu sieci handlowych, które są aktualizowane na bieżąco. Aplikacja umożliwia zakładanie kart lojalnościowych kilkudziesięciu centrów handlowych z całego kraju i korzystanie z programów pieczątkowych oraz paragonowych z nagrodami. Regulamin platformy goodie jest dostępny na stronie www.goodie.pl/regulamin . Opis działania usługi goodie cashback można znaleźć pod adresem www.goodie.pl/cashback

 

SIRA - czyli Standard Interfejsu Rejestrów Akcjonariuszy

1 marca 2021 r. papierowe akcje około 16 tysięcy nienotowanych na giełdzie spółek akcyjnych i komandytowo-akcyjnych znajdą się w elektronicznych rejestrach prowadzonych przez biura i domy maklerskie, banki powiernicze, a w szczególnych przypadkach przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Dla właścicieli akcji różnych spółek, może to oznaczać konieczność korzystania z kilku aplikacji w celu monitorowania swoich aktywów. Dzięki rozwiązaniu SIRA, zbudowanym na wzór Open Bankingu, możliwe będzie zagregowanie ich w jednym narzędziu. Standard Interfejsu Rejestrów Akcjonariuszy powstał dzięki współpracy ING Banku Śląskiego, PKO Banku Polskiego, Santander Bank Polska oraz szerokiego grona partnerów.

Od 1 marca 2021 r. w wyniku nowelizacji Kodeksu Spółek Handlowych z 30 sierpnia 2019 r. zmianie ulegnie forma akcji około 16 tysięcy niepublicznych spółek akcyjnych i komandytowo-akcyjnych. Zostaną one zdematerializowane i przekształcone w zapisy elektroniczne. Aby zoptymalizować proces zarządzania tymi aktywami, powstał Standard Interfejsu Rejestrów Akcjonariuszy SIRA. Jest on zbudowany na wzór Open Bankingu, dzięki czemu możliwe będzie zarządzanie akcjami różnych spółek w ramach jednej aplikacji. Porozumienie w sprawie nowego standardu zostało zainicjowane w zespole Blockchain Lab zorganizowanym przez Koalicję na Rzecz Polskich Innowacji. W prace zaangażowane były podmioty reprezentujące rynek kapitałowy: ING Bank Śląski, PKO Bank Polski, Santander Bank Polska, partnerzy technologiczni: 7bulls, Anchor software oraz kancelaria prawna DZP.

Technologia otwarta dla wszystkich

SIRA czyli Standard Interfejsu Rejestrów Akcjonariuszy służy ujednoliceniu technicznych warunków funkcjonowania systemów, pozwalających akcjonariuszom zdalnie dysponować akcjami w rejestrach elektronicznych.

Aby korzystać z nowego rozwiązania, akcjonariusze podczas składania dokumentów akcji powinni zarejestrować unikalny identyfikator, tzw. kod potwierdzenia zdalnego. Kod ten może zostać wygenerowany bezpośrednio przez emitenta akcji podczas procesu dematerializacji. W przyszłości rejestracja kodu będzie dostępna również dla akcjonariuszy, którzy złożyli już u emitentów wszystkie posiadane akcje.

 

- Open banking to rozwiązanie, które spodobało się wielu Polakom. Dzięki SIRA będziemy mogli je przenieść do świata inwestycji. Chcemy, aby nasi klienci mieli dostęp do aplikacji, które nie tylko są nowoczesne, ale przede wszystkim ułatwiają życie. Dlatego w Santander Biuro Maklerskie już rozpoczęliśmy prace nad możliwością zastosowania standardu w praktyce. Nasze plany sięgają jednak znacznie dalej – chcemy, aby w przyszłości w naszej aplikacji do zarządzania rejestrem klienci mogli zarządzać także akcjami z rejestrów prowadzonych przez inne podmioty.

– komentuje Wojciech Sieńczyk, dyrektor Santander Biuro Maklerskie

 

Jak pokazują liczne przykłady, umiejętne wykorzystanie technologii blockchain to gra zespołowa. Wszystkie trzy banki, które zainicjowały SIRA na co dzień bezpośrednio ze sobą konkurują, a ich dotychczasowe wdrożenia związane z tą technologią dotyczą przede rozwiązań o modelach zamkniętych. Proponowany przez nas standard to wartość dodana zarówno dla akcjonariuszy korzystających z elektronicznych rejestrów, jak i poważny krok w kierunku dalszych wdrożeń o charakterze otwartego R&D w obszarze technologii blockchain dla rynku kapitałowego.

– komentuje Grzegorz Zawada, Dyrektor Pionu Inwestycji i Bankowości Prywatnej w PKO Banku Polskim

 

Zastąpienie nienotowanych akcji materialnych zapisem w elektronicznym rejestrze jest rewolucyjną zmianą w infrastrukturze rynku kapitałowego. W ING stawiamy na rozwój digitalowych rozwiązań, które wspierają klientów w wygodnym zarządzaniu aktywami. SIRA to inicjatywa nakierowana na zapewnienie wystandaryzowanego, łatwego i bezpiecznego dostępu do ważnego segmentu rynku kapitałowego obejmującego przede wszystkim średnie i małe przedsiębiorstwa. W ramach tego rozwiązania akcjonariusze otrzymają kompleksowy dostęp do wszystkich posiadanych akcji nienotowanych na giełdzie i możliwość zdalnego zarządzania swoimi aktywami w ramach jednego narzędzia, docelowo również akcjami obsługiwanymi przez innych uczestników rynku. Wierzymy, że klienci docenią szeroką użyteczność tego rozwiązania, które będzie rozwijać się w kierunku obsługi prostych spółek akcyjnych, a także tokenizacji akcji.

– komentuje Janusz Łaski, ING Bank Śląski SA.

 

Podmioty wdrażające SIRA, które przygotowały założenia Standardu, na co dzień konkurują. Korzystają jednak także z okazji do współdziałania, m.in. w ramach platformy komunikacji, którą jest nasza - działająca wcześniej przy Ministerstwie Cyfryzacji, a obecnie w KPRM - grupa robocza ds. rejestrów rozproszonych i blockchain. To modelowy sposób współpracy interesariuszy rynku z państwem, który wykorzystujemy, by zapewnić warunki dla rozwoju zastosowań technologii przełomowych, do których należy blockchain.

– mówi Piotr Rutkowski, prowadzący grupę

Standaryzacja z wizją rozwoju

Narzędzie uwierzytelnienia oraz funkcje przygotowane w pierwszej wersji SIRA dają szerokie możliwości dalszego rozwoju, zarówno w zakresie podstawowych czynności związanych z rejestrami akcjonariuszy (np. zdalne wydanie świadectwa rejestrowego), jak i wykorzystania technologii blockchain, z którą zastosowane narzędzia są kompatybilne (m.in. tokenizacja akcji i zdecentralizowany obrót wtórny). SIRA znajdzie również zastosowanie w zakresie elektronicznych rejestrów prostych spółek akcyjnych, które do polskiego porządku prawnego wejdą 1 lipca 2021 r.

Powstanie standardu to również impuls do dalszego rozwoju nowego segmentu rynku. Z jednej strony podmioty prowadzące rejestry akcjonariuszy mogą budować własne systemy, tak aby udostępniać klientom możliwość zarządzania aktywami z innych rejestrów. Pracują już nad tym Santander Biuro Maklerskie, a także Biuro Maklerskie PKO Banku Polskiego oraz ING Bank Śląski SA w roli banku powierniczego. Z drugiej zaś to okazja do stworzenia przez niezależnych dostawców zupełnie nowych aplikacji. Takie rozwiązanie przygotowała już firma Anchor Software, w postaci aplikacji mobilnej Mój Rejestr Akcjonariuszy.

Dokument SIRA został opublikowany w miejscu zachowującym neutralność wobec interesariuszy rynku, czyli na stronie grupy roboczej ds. rejestrów rozproszonych i blockchain działającej przy KPRM. Dostępny jest on w całości na stronie: https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/sira

 

W drugiej połowie 2020 r. przybyło zadłużonych bankrutów

Druga połowa 2020 roku była rekordowa pod względem liczby upadłości konsumenckich. Sądy orzekły ją wobec 8,4 tys. osób - to blisko dwukrotnie więcej niż w pierwszym półroczu. Większość bankrutów miała na swoim koncie przeterminowane zobowiązania finansowe: 65% z nich w dniu ogłoszenia upadłości było notowanych w Krajowym Rejestrze Długów, zaś 51% widniało wśród dłużników już rok wcześniej.


Pandemia pozostawiła ślad w portfelach konsumentów i w wielu przypadkach przyczyniła się do bankructwa Polaków. Według danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej w pierwszej połowie roku zbankrutowało 4,3 tys. osób. Natomiast w drugiej już 8,4 tys. Większość konsumentów, którzy ogłosili upadłość, można było znaleźć w danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej (5,5 tys.). Na rok przed ogłoszeniem widniało w nim 51% bankrutów. Na pół roku przed orzeczeniem upadłości odsetek ten rósł do 58%, a w dniu ogłoszenia upadłości do 65%. W drugim półroczu suma ich zaległych zobowiązań przekroczyła 310,2 mln zł. To ponad dwukrotnie więcej niż w pierwszym półroczu 2020 r. (118,5 mln zł). Łącznie w całym ubiegłym roku bankrutujący konsumenci mieli niespłacone 429 mln zł.


Bankructwo to ostateczność, ale jednocześnie efekt długiego procesu, którego symptomy można dostrzec znacznie wcześniej. Pierwszym sygnałem niewypłacalności jest nieradzenie sobie ze spłatą rachunków czy zobowiązań. Z danych KRD wynika, że każdy statystyczny bankrut w dniu upadłości miał średnio 37 tys. zł długów wobec ponad dwóch wierzycieli. Jeśli więc wartość zaległych zobowiązań przekracza możliwości spłaty, liczba wierzycieli upominających się o pieniądze rośnie, a długi zaczynają się kumulować, może to być objaw poważnych problemów finansowych, których finałem będzie ogłoszenie upadłości – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów.


Wraz z długiem rośnie ryzyko niewypłacalności


W odróżnieniu od liczby upadłości w 2020 r., liczba dłużników-konsumentów wpisanych do KRD nie zmieniła się znacząco r/r. W porównaniu do grudnia 2019 r., w ostatnim miesiącu minionego roku było ich o ok. 34 tys. mniej, a łącznie prawie 2,5 mln osób. Urosła za to suma długu, z 45,6 mld zł na koniec 2019 roku do 48 mld zł w grudniu 2020 roku. Średnio każdy dłużnik miał do oddania ponad 19,5 tys. zł.


Dane naszego rejestru pokazują, że w czasie pandemii większe problemy ze spłacaniem zobowiązań miały osoby zadłużone jeszcze przed jej wybuchem. Można przypuszczać, że wiele z nich nie było przygotowanych na taki scenariusz wydarzeń lub pracowało w branżach, które dotknął koronakryzys. Przeterminowane zobowiązania, bo takie odnotowujemy właśnie w KRD, są w takich sytuacjach dużym obciążeniem – dodaje Adam Łącki.


Do KRD dłużnicy wpisywani są zgodnie z Ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, a więc m.in. zostali powiadomieni o zadłużeniu minimum 30 dni po upływie terminu płatności i otrzymali 30 dodatkowych dni na zapłatę.


Kto najczęściej ogłasza upadłość


W poprzednich latach upadłości konsumentów najczęściej przypadały w udziale kobietom. Według ostatnich danych sytuacja jest już wyrównana. Spośród bankrutów z drugiej połowy 2020 roku notowanych w KRD równe 50 proc. stanowiły kobiety, a drugie 50 proc. mężczyźni. Suma zobowiązań, jakie pozostawiły po sobie panie, wyniosła ponad 137 mln zł, a panowie ponad 173 mln zł.


Większość konsumentów, którzy nie poradzili sobie ze spłatą zobowiązań i ogłosili bankructwo w drugiej połowie 2020 roku oraz byli wcześniej wpisani do KRD, mieszka w miastach – to niemal 4,5 tys. osób. Mniej niż co dwudziesty (17%) mieszka na wsi.


Jedna na dziesięć upadłości konsumenckich miała miejsce w województwie śląskim (1143), nieco mniej bankrutów pochodziło z województwa mazowieckiego (773), a trzecie miejsce zajęło województwo wielkopolskie, z liczbą 541 upadłości konsumenckich. W pozostałych regionach takich osób było mniej niż 500.


Upadłości konsumenckich mogłoby być więcej, gdyby nie pomocowe działania rządu, które wymuszały na pracodawcach m.in. utrzymywanie miejsc pracy i powstrzymały szybki wzrost bankructw, szczególnie w pierwszej połowie roku. Możemy się spodziewać, że w 2021 roku wciąż będziemy notować wysokie liczby upadłości konsumenckich do czasu, aż nie ustabilizuje się sytuacja pandemiczna i gospodarcza. Dla wielu osób ogłoszenie bankructwa może stanowić jedyną furtkę do zaspokojenia roszczeń wierzycieli, pozbycia się długów i rozpoczęcia nowego życia bez obciążeń finansowych – dodaje Adam Łącki.


Wierzyciel to nie wróg


W drugim półroczu 2020 r. ogłaszający upadłość konsumenci byli najczęściej dłużni bankom (135,2 mln zł), funduszom sekurytyzacyjnym (118,7 mln zł) i firmom pożyczkowym (25,6 mln zł).


Warto zwrócić uwagę, że w większości wierzycielami konsumentów-bankrutów są instytucje finansowe, które często mogą zaproponować pomoc dłużnikowi w zwrocie należności, przedstawiając mu dostosowany do jego możliwości plan spłaty czy konsolidując zaciągnięte zobowiązania. Nasze doświadczenie pokazuje, że nawet z bardzo trudnej sytuacji można znaleźć wyjście. Wymaga to jednak woli i determinacji samego zadłużonego. Jeśli skorzysta on z propozycji wierzyciela, dotyczącej planu spłaty, będzie go realizował i nie zaciągnie kolejnych długów, to wizja bankructwa i utraty majątku się oddali – zaznacza Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.

Krajowy Rejestr Długów

 

Bank Pekao wchodzi w 2021 rok z silną pozycją, wykorzystując okres pandemii do przyspieszenia transformacji

W wymagającym otoczeniu makroekonomicznym 2020 roku Bank Pekao zintensyfikował działania zorientowane na efektywność i inwestycje w cyfryzację usług, a w obliczu pandemii aktywnie wspierał swoich klientów. Bank wykorzystał okres pandemii do zwiększenia elastyczności finansowej i zwinności operacyjnej. Wysoki poziom rezerw ostrożnościowych związanych na COVID-19 oraz istotne zwiększenie rezerw na portfel CHF, dają Pekao silną pozycję konkurencyjną do przyspieszenia wzrostu wraz z ożywieniem gospodarczym w 2021.

  • Skonsolidowany zysk netto Pekao w czwartym kwartale 2020 r. wyniósł 185 mln zł, a w całym minionym roku zysk netto zamknął się kwotą 1,102 mld zł wobec 2,165 mld zł rok wcześniej. Największy wpływ na dynamikę zysku w ujęciu rocznym miało ostrożnościowe podejście w zakresie odpisów kredytowych związane z COVID-19 w kwocie 830 mln zł brutto oraz na ryzyko prawne związane z portfelem we frankach szwajcarskich w kwocie 319 mln zł. Po wyłączeniu powyższych zdarzeń o charakterze jednorazowym, dynamika zysku netto w całym 2020 roku wyniosła -3,3 proc w ujęciu rok do roku.

  • Skala ostrożnościowych rezerw kredytowych utworzonych przez bank w związku z pandemią COVID-19 w relacji do aktywów konsekwentnie pozostaje na poziomie najwyższym w sektorze. Utworzone do tej pory rezerwy na ryzyko prawne związane z całym portfelem frankowym uwzględniają już szacowany wpływ na wynik finansowy potencjalnych ugód.

  • Pomimo pandemii bank wyraźnie zwiększył swoją sumę bilansową. Na koniec ubiegłego roku wyniosła ona 233 mld zł – o 15 proc. więcej niż rok wcześniej.

  • Wzrost oparty był na bezpiecznych produktach, jak kredyty hipoteczne, których wartość zwiększyła się w 2020 r. o 6 proc. O 10 proc. w skali roku wzrosły oszczędności klientów detalicznych, obejmujące depozyty oraz jednostki funduszy inwestycyjnych.

  • Bank aktywnie wspierał klientów, których dotknęły gospodarcze skutki pandemii. Udzielał wakacji kredytowych oraz oferował dostęp do publicznych programów pomocowych, m.in. za pośrednictwem BGK czy programów COSME i EaSI dla mikro, małych i średnich firm. Rozdystrybuował subwencje PFR w ramach tarczy antykryzysowej 1.0 na łączną kwotę 7,4 mld zł oraz już 570 mln zł w ramach Tarczy 2.0.

  • Jednocześnie, portfel kredytowy Pekao pozostaje dobrze zdywersyfikowany, poziom NPL pozostaje stabilny, a klienci wracają do spłat kredytów po zakończeniu wakacji kredytowych.

  • Przy presji na dochody w trudnym środowisku makroekonomicznym, wymierne efekty przyniosły działania nastawione na wzrost efektywności kosztowej. Koszty operacyjne, z wyłączeniem kosztów transformacji, w ujęciu rok do roku zmniejszyły się o 3,4 proc.

  • Rezultaty widoczne były również w zakresie cyfryzacji usług. Liczba klientów aktywnie korzystających z bankowości mobilnej Pekao przekroczyła na koniec 2020 r. 2 mln osób. Co druga pożyczka gotówkowa została w ubiegłym roku sprzedana zdalnie.

  • W ramach rozwoju biznesu i dalszej dywersyfikacji dochodów, w grudniu 2020 r. bank podpisał wstępną umowę przejęcia 38 proc. udziałów Krajowego Integratora Płatności S.A., operatora systemu płatności Tpay.com. To strategiczny krok w stronę rozwoju kompleksowej oferty produktowej i budowy pozycji wiodącej instytucji bankowej w dynamicznie rosnącym segmencie e-commerce


Ubiegły rok był egzaminem na odporność dla całej gospodarki, sektora bankowego i Banku Pekao. W wyjątkowo trudnych warunkach pandemii postawiliśmy na przyspieszenie w zakresie efektywności i rozwoju cyfrowego, adresując w pełni i jako nieliczni w sektorze kluczowe ryzyka systemowe. Uważam, że pozytywnie zdaliśmy trudny egzamin minionego roku. W 2021 rok wchodzimy z mocnym bilansem
oraz dużym apetytem na przyspieszenie wzrostu i wykorzystanie potencjału jaki zbudowaliśmy w zeszłym roku. Chcemy możliwe najpełniej wykorzystać prognozowane ożywienie gospodarcze do rozwoju i dalszej odbudowy rentowności. Nowa strategia, którą niedługo zaprezentujemy będzie wpisywać się w to podejście – powiedział Leszek Skiba, prezes zarządu Banku Pekao S.A.


Wsparcie dla klientów: wakacje kredytowe, oferta gwarancji i dystrybucja subwencji

Bank Pekao od początku pandemii aktywnie wspiera przedsiębiorców dotkniętych jej skutkami. Oprócz szeroko dostępnych od wiosny 2020 r. wakacji kredytowych, bank poszerzył swoją ofertę gwarancji dla przedsiębiorców. Uruchomił dodatkowe 15 mld zł na zabezpieczenia kredytów obrotowych dla średnich i dużych firm z Portfelowej Linii Gwarancyjnej (BGK), kredyt obrotowy i pożyczkę dla mikrofirm z gwarancją EFI EaSi, bezpłatne gwarancje na kredyty dla MŚP w programie COSME, a także Wielocelowy Limit Kredytowy Tarcza na gwarancje i akredytywy zabezpieczony gwarancją BGK de minimis dla małych i średnich firm. Wprowadził dopłaty BGK do odsetek kredytów dla przedsiębiorców dotkniętych skutkami COVID-19.


Pekao miał również istotny udział w dystrybuowaniu środków z Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Rozdystrybuował subwencje PFR w ramach tarczy antykryzysowej na łączną kwotę 7,4 mld zł dla kilkudziesięciu tysięcy firm. Obecnie aktywnie działa przy udzielaniu wsparcia z Tarczy 2.0.


Efektywność jeszcze ważniejsza


W czasie dekoniunktury wywołanej COVID-19 jeszcze większe znaczenie miały działania banku poprawiające efektywność kosztową. Powtarzalne koszty operacyjne spadły o 3,4 proc. w ujęciu rocznym. Dyscyplina kosztowa pomogła ograniczyć negatywny wpływ na rentowność banku trudnych warunków makroekonomicznych – recesji i obniżenia stóp procentowych do rekordowo niskich poziomów.

Zysk netto za czwarty kwartał, po wyłączeniu rezerw na ryzyko prawne związane z portfelem kredytów hipotecznych w CHF, byłby najwyższy w całym ubiegłym roku. Pokazuje to konsekwencję w odbudowie rentowości na przestrzeni pandemicznego 2020 roku. Wskaźnik koszty/dochody na porównywalnej bazie znalazł się w 2020 r. na poziomie 42,6 proc.

Mocny bilans i wysokie bufory kapitałowe pozwalają na wysoką zdolność do wypłaty dywidendy

W przeprowadzonych przez EBA (European Banking Authority) testach warunków skrajnych Bank Pekao znalazł się w gronie trzech najbardziej odpornych banków w Europie. Tę ocenę sprzed dwóch lat potwierdzają fundamenty banku w warunkach pandemii. Zróżnicowany profil działalności Pekao, mocno zdywersyfikowany portfel kredytowy przeważony w segmentach defensywnych, a także niska ekspozycja na kredyty we franku szwajcarskim powodują, że Pekao od lat należy do najbardziej odpornych na dekoniunkturę banków.

W 2020 r. koszty ryzyka wyniosły 99 pb, z czego 52 pb stanowiły ostrożnościowe rezerwy zawiązane w związku z COVID-19 (830 mln zł brutto – najwięcej w sektorze bankowym w Polsce). Pokrycie rezerwami na koniec ubiegłego roku wyniosło 85 proc. Zdecydowana większość klientów, którzy skorzystali z wakacji kredytowych, wróciła do regularnych spłat kredytów.

Pekao utrzymuje wysoką bazę kapitałową. Na koniec 2020 r. łączny współczynnik kapitałowy (TCR) wyniósł 18,7 proc., a Tier1 16,7 proc. Bezpieczny profil płynnościowy banku odzwierciedlony jest relacją kredytów netto do depozytów na poziomie 85 proc. i LCR w wysokości 249 proc.

Pomimo wpływu pandemii na ograniczenie aktywności ekonomicznej, Bank Pekao osiągnął sumę bilansową w wysokości 233 mld zł, większą o 15 proc. niż rok wcześniej.

Mocna pozycja kapitałowa, wysoka płynność oraz bezpieczny i zdywersyfikowany portfel kredytowy przekładają się na wysoką zdolność bilansową Pekao do wypłaty dywidend, pod warunkiem zgód regulacyjnych.

Szybsza transformacja cyfrowa przynosi efekty

Okres niższej aktywności gospodarczej z powodu COVID-19 był czasem wzmożonej aktywności w transformacji cyfrowej Pekao. W 2020 r. bank zaproponował wiele ciekawych rozwiązań w bankowości cyfrowej. Wdrożył nowy serwis transakcyjny Pekao24 oparty o rozwiązania omnichannel czy dodatkowe funkcje w aplikacji PeoPay. Wdrożona została m.in. usługa Qlips, dzięki której klienci mogą łatwiej zarządzać stałymi opłatami w bankowości internetowej.


W okresie największych wiosennych obostrzeń bank poszerzył spektrum funkcji samoobsługowych w serwisie Pekao24: wgrywanie polis ubezpieczeniowych, otwieranie dodatkowych produktów „na klik”. W lipcu wdrożył usługę Autopay, czyli możliwość uiszczania opłat za przejazdy autostradami w aplikacji PeoPay, a potem również płatności Google Pay oraz otwartą bankowość.


W przypadku bankowości dla firm wprowadzono m.in. możliwość prostego i bezpiecznego podpisywania umów oraz aneksów za pomocą aż 5 rodzajów podpisów elektronicznych, a także składania dyspozycji i wniosków poprzez bankowość internetową PekaoBiznes24. Od stycznia 2021 r. klienci Banku Pekao mogą założyć firmę bez wychodzenia z domu, składając wniosek o rejestrację jednoosobowej działalności gospodarczej w CEIDG, razem z wnioskiem o konto firmowe w bankowości elektronicznej Pekao24.


Transformacja cyfrowa i bankowość zdalna to odpowiedź na zapotrzebowanie klientów, co potwierdzają wyniki. Na przestrzeni roku o 22 proc. zwiększyła się liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej Pekao, po raz pierwszy przekraczając 2 mln osób. Rachunki są coraz częściej zakładane bez wizyty w oddziale banku. Połowa pożyczek gotówkowych została sprzedana przez kanały elektroniczne.
Digitalizacja wpisuje się również w potrzeby najmłodszych klientów i ich rodziców. Z aplikacji dla dzieci PeoPay KIDS korzystało na koniec grudnia 37 tys. najmłodszych klientów. Rozwiązanie zostało wdrożone 1 czerwca – od tego czasu młodzi użytkownicy wykonali już 456 tys. transakcji na kwotę 4,3 mln zł. Dzieciom, przy pomocy rodziców, udało się zaoszczędzić prawie 16 mln zł.