Konferencja „CSR w MŚP – wyzwania, dylematy, trendy”. Wrocław 24 października 2019 r.

Dzień dobry,

Serdecznie zapraszam na konferencję „CSR w MŚP – wyzwania, dylematy, trendy”, podczas której zaprezentujemy nasz najnowszy raport „CSR w MŚP. Pod lupą”.

Spotkanie odbędzie się w czwartek, 24 października br., o  godz. 11.00, w Hotelu Monopol (Sala Klubowa), we Wrocławiu przy ul. H. Modrzejewskiej 2.

Zaprezentujemy wyniki raportu „CSR w MŚP. Pod lupą”, gość specjalny Szymon Hołownia przybliży temat społecznej odpowiedzialności biznesu, a zaproszeni eksperci obalą mit, że na CSR stać tylko duże korporacje. 

Punktem kulminacyjnym będzie inauguracja projektu „Klub Młodego Przedsiębiorcy”, skierowanego do wychowanków Wrocławskiego Centrum Opieki i Wychowania. Patronat Honorowy nad projektem objął Prezydent Wrocławia.  

Serdecznie zapraszam!

Maja Lidke

 


 

Europejski Fundusz Leasingowy SA powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. Spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i  faktoring. Od 1991 roku  współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in. sześciokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i siedmiokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 320 tysięcy klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie. Więcej na: www.efl.pl

 


Mikrofirmy nadal czują się bezpiecznie, jednak obawiają się o przyszłość

Już 85% mikrofirm deklaruje, że ma poczucie bezpieczeństwa finansowego – wynika z Indeksu Bezpieczeństwa Finansowego Nest Banku. Okazuje się jednak, że prawie 62% obawia się, o to co będzie w przyszłości. Co sprawia, że mikrofirmy czują się bezpiecznie? Czego przedsiębiorcy się obawiają?

Indeks Bezpieczeństwa Finansowego[1] to badanie realizowane cyklicznie na zlecenie Nest Banku. Najnowsza edycja badania została przeprowadzona w sierpniu i wrześniu 2019 roku przez agencję SW RESEARCH na reprezentatywnej grupie polskich mikro i małych firm. Celem badania jest sprawdzanie postaw i przekonań przedsiębiorców w zakresie bezpieczeństwa finansowego.

Poczucie bezpieczeństwa rośnie, jednak obawa o przyszłość pozostaje

NestBank_Infografika_indeks_bezpieczeństwa_finansowego_small.jpg
Od kilku lat systematycznie rośnie w Polsce liczba mikro i małych firm. Polski sektor MŚP jest zdominowany przez mikrofirmy, których udział w strukturze wszystkich przedsiębiorstw wynosi aż 96,5%. Obecnie jest ich ponad 2 mln, o czyli o 3,5% więcej niż w 2016 r. i o 12% więcej niż w 2008 r[2]. Z Indeksu Bezpieczeństwa Finansowego Nest Banku wynika, że polskie mikrofirmy czują się bardzo dobrze na rynku – aż 85% z nich ma poczucie bezpieczeństwa finansowego. 38% mikroprzedsiębiorców deklaruje nawet, że ma poczucie stabilności finansowej w firmie. Jednak spora grupa mikrofirm ciągle obawia się o swoją finansową przyszłość – aż 62%. Tylko 2% mikroprzedsiębiorców deklaruje, że zdecydowanie nie obawia się o finanse w przyszłości.

Co sprawia, że przedsiębiorcy czują się bezpiecznie?

Mikroprzedsiębiorcy zapytani o to, co ma kluczowe znaczenie w budowaniu poczucia bezpieczeństwa finansowego najczęściej odpowiadali, że płynność finansowa oraz duża liczba zleceń. Aż 27% badanych podkreślało, że kluczowy jest brak zatorów płatniczych, który pozwala na utrzymanie płynności finansowej – Polskie mikrofirmy są świadome, że działają na bardzo wymagającym rynku. Co ciekawe, czują się na nim bezpiecznie i śmiało podejmują decyzje inwestycyjne – aż 64% z nich deklaruje, że w ostatnich 5-latach poczyniło inwestycję przekraczającą 10 tys. złotych – mówi Agnieszka Porębska-Kość, Członek Zarządu Nest Banku.  

Czego obawiają się mikrofirmy?

NestBank_Infografika_obawy_o_finanse_firmy_small.jpg
Niemal 1/5 mikrofirm (19%) najbardziej obawia się utraty płynności finansowej. Niewiele mniej boi się natomiast braku zapłaty za swoje usługi (13%), nieprzewidywalności rynku (13%) oraz niewypłacalności partnerów biznesowych (12%). Jedynie 2% mikroprzedsiębiorców nie ma żadnych obaw.

Co zrobiłby mikroprzedsiębiorca w sytuacji awaryjnej?

NestBank_Infografika_co_zrobiliby_mikroprzedsiębiorcy_small.jpg
W przypadku zagrożenia bezpieczeństwa finansowego firmy 36% ankietowanych zredukowałoby wydatki,  prawie co piąty wykorzystałby własne oszczędności, a 13% rozważyłoby wzięcie kredytu w banku. Tym samym kredyt w banku znalazł się znacznie wyżej niż takie rozwiązania jak zawieszenie działalności firmy (5%), redukcja zatrudnienia (8%) czy pożyczka od znajomych (6%)
NestBank2_20190626-3.jpg
 

– Niepokojące jest, że aż 36% mikrofirm woli zredukować wydatki, niż zwrócić się po pomoc do banku. Prawdopodobnie w przypadku części przedsiębiorców wynika to z przekonania, że wzięcie kredytu w banku to skomplikowana i czasochłonna procedura. Jednak w ostatnich kilku latach pojawiły się rozwiązania, dzięki którym firma może uzyskać pieniądze w kilka dni. Aby uzyskać finansowanie w Nest Banku wystarczy zadzwonić do doradcy, który na podstawie wywiadu telefonicznego poda kwotę kredytu dostępną dla danego klienta. Uzyskanie takiej informacji nie wymaga angażowania klienta w czasochłonne zbieranie dokumentów czy wizyty w banku. Wystarczy potwierdzić chęć uzyskania finansowania przy pomocy smsa. Resztą formalności zajmie się doradca, a pieniądze znajdą się na rachunku nawet następnego dnia.

Agnieszka Porębska-Kość, Członek Zarządu Nest Banku  

[1] Indeks Bezpieczeństwa Finansowego Nest Banku to badanie, które zostało zrealizowane w dniach 27.08-04.09.2019 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 1001 ankiet z osobami samozatrudnionymi oraz właścicielami mikro i małych przedsiębiorstw. [2] Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw 2019, źródło: PARP (www.parp.gov.pl)

 

Dotacje na nowe technologie dla klientów ING

Od 15 października trwa kolejny nabór wniosków o dofinansowanie wdrożeń nowych technologii, w efekcie których wprowadzone zostaną nowe lub znacząco ulepszone produkty. Od dziś do 27 lutego 2010 roku klienci ING Banku Śląskiego mogą przygotowywać wnioski o dotację, składać w banku wnioski o kredyt technologiczny poprzedzony wydaniem promesy takiego kredytu.

W poprzednich pięciu naborach, ING Bank Śląski przyjął największą liczbę wniosków o kredyty, wydał promesy na najwyższe wolumeny kredytowe, a dodatkowo skuteczność starania się o dotację sięgała 70% – powiedział Michał Bolesławski, wiceprezes Zarządu ING Banku Śląskiego odpowiedzialny za obszar korporacyjny. W dalszym ciągu istnieje bardzo duży popyt na ten rodzaj dotacji. Ich efekt powoduje skokowy rozwój przedsiębiorstw i duże korzyści dla ich klientów z tytułu lepszych produktów czy wyższego poziomu świadczonych usług – dodał Michał Bolesławski.

Obecny nabór został podzielony na trzy rundy:

  • I:15.10.2019 - 07.01.2020;
  • II: 08.01.2020 – 03.02.2020;
  • III: 04.02.2020 – 27.02.2020.

Pozytywna ocena zdolności kredytowej na potrzeby inwestycji technologicznej jest warunkiem koniecznym do złożenia wniosku o dotację w Banku Gospodarstwa Krajowego. Na dofinansowanie firm z sektora MŚP przeznaczono 350.000.000 zł. Intensywność pomocy zależy od miejsca inwestycji i może wynieść aż 70% kosztów kwalifikowanych, nie więcej jednak niż 6.000.000 zł.

ING Bank Śląski od początku programu współpracuje z BGK w zakresie finansowania wdrożeń nowych technologii z dofinansowaniem z funduszu premii technologicznej. We wszystkich dotychczasowych naborach najwięcej wniosków o dotacje składano z promesami kredytu technologicznego ING Banku Śląskiego. Bank udzielił najwięcej kredytów technologicznych, dzięki czemu klienci pozyskali najwyższą kwotę dotacji.

Już 62% Polaków płaci zbliżeniowo. Firmy powinny POStawić na terminal

Z badania Santander Bank Polska „Indeks Mobilności Bankowej” wynika, że aż 62% Polaków płaci zbliżeniowo. To ryzyko straty aż 6 na 10 klientów dla firm, które nie akceptują płatności bezgotówkowych. Przedsiębiorcy mogą zwiększyć swoją konkurencyjność, zgłaszając się do Programu Polska Bezgotówkowa, którego Santander Bank Polska jest partnerem.

Polacy przyzwyczaili się do tego, że nie muszą nosić przy sobie gotówki, bo za zakupy czy usługi zapłacą kartą. Z badania Santander Bank Polska wynika, że z wygodnego zbliżania karty do terminala korzysta aż 62% Polaków. Liczba sklepów i punktów usługowych, które akceptują płatności kartami płatniczymi od kilku lat rośnie. Nadal jednak w wielu miejscach trudno o terminal, m.in. na targach i bazarach, w drobnych punktach usługowych, małych sklepikach czy salonach kosmetycznych.

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że w czerwcu br. na polskim rynku funkcjonowało ponad 850 tys. terminali płatniczych, o niecałe 150 tys. więcej niż w czerwcu 2018 roku. Oznacza to niewielki spadek dynamiki przyrostu nowych urządzeń, ale eksperci Santander Bank Polska wskazują, że potencjał wśród firm, które dotychczas nie korzystały w swojej działalności z terminala płatniczego, oraz nowo powstających działalności, jest stale duży.

- Polacy nawet w małych punktach usługowych chcą płacić kartą. Coraz częściej nie noszą ze sobą gotówki. Rośnie grono płacących nie tylko plastikowymi kartami, ale także telefonem, który każdy z nas ma przy sobie. Brak terminala to ryzyko utraty klienta. Firmy nie powinny zwlekać z przystąpieniem do Programu Polska Bezgotówkowa, zwłaszcza, że na rynku pojawiają się nowe rozwiązania, które pozwalają dopasować typ urządzenia do prowadzonej działalności. W Santander Bank Polska wprowadziliśmy m.in. mobilny terminal mPOS czy nowoczesne modele terminali stacjonarnych i przenośnych – mówi Piotr Termena, zarządzający biznesem acquiringowym w Santander Bank Polska.

Terminal dobrany do typu działalności

Mobilne terminale mPOS to rozwiązanie wprowadzone przez Santander Bank Polska, które sprawdzi się w firmach prowadzących działalność w ruchu, np. kurierskich. W przeciwieństwie do tradycyjnego rozwiązania, mPOS nie musi być przypisany do jednego miejsca i na stałe połączony z internetem. Nie wymaga też stałego podłączenia do zasilania. Wystarczy skonfigurować mPOS z tabletem czy smartfonem z dostępem do sieci. Co ważne, firmy przystępując do Programu Polska Bezgotówkowa mogą otrzymać mPOS za darmo.

Poza mPOS firmy mogą wybierać w terminalach stacjonarnych i przenośnych. Te pierwsze sprawdzą się w biznesie takim jak sklep czy hotel. Zaletą rozwiązania jest szybkość przetwarzania danych, ale terminal musi być na stałe podłączony do linii telefonicznej lub internatu, a także stałego dostępu do źródła zasilania. Terminale przenośne doskonale spiszą się m.in. w restauracjach i kawiarniach, bo dają pracownikom swobodę poruszania się z urządzeniem w ręku oraz rozliczania rachunków bezpośrednio przy stoliku. Urządzenia tego typu mają wbudowany akumulator oraz ładowarkę, a transfery płatnicze realizowane są w oparciu o bezprzewodową transmisję danych. Bez względu jednak na wybrany typ, stacjonarny czy przenośny, firmy mogą liczyć na nowoczesne modele. Santander Bank Polska wprowadził terminale, które są bardziej intuicyjne, mają kolorowe, dotykowe wyświetlacze i pozwalają sprawnie realizować transakcje.

Więcej informacji: https://bank.santander.pl/ms/polskabezgotowkowa/index.html.

Metodologia badania: Badanie przeprowadzone przez Kantar Millward Brown na zlecenie Santander Bank Polska w terminie 27.07.2018-21.08.2018. Do przeprowadzenia badania użyto metody CAWI, gdzie respondenci wypełniają ankietę za pośrednictwem internetu. Badaniem objęto 750 respondentów.

Szczegóły oferty, informacje o opłatach, prowizjach i oprocentowaniu oraz regulamin promocji dostępne są na stronie santander.pl oraz pod numerem 1 9999 (opłata zgodna z taryfą danego operatora). Stan na 14.10.2019.

Słowniczek pojęć i definicji dotyczących usług reprezentatywnych, wynikających z rozporządzenia Ministra Rozwoju i Finansów z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie wykazu usług reprezentatywnych powiązanych z rachunkiem płatniczym, dostępny jest na stronie santander.pl/PAD oraz w placówkach banku.

Alarmujący odczyt Barometru EFL na IV kwartał. MŚP w inwestycyjnym dołku i najgorszych nastrojach od 5 lat

Barometr EFL na IV kwartał br. wskazuje, że mikro, małe i średnie firmy kończą 2019 rok z najsłabszymi nastrojami w tym roku. Co więcej, główny indeks osiągnął najniższą wartość w historii pomiarów (od początku roku 2015) – tylko 49,7 pkt. Eksperci EFL zwracają uwagę na to, że nastroje w całym 2019 roku są zdecydowanie gorsze niż w latach ubiegłych, m.in. w analogicznym pomiarze na IV kwartał 2018 roku wskaźnik wyniósł 51,1 pkt., zaś na IV kwartał 2017 roku – 58,2. W szczególności widoczne jest załamanie planów inwestycyjnych – tylko 16 proc. przedsiębiorców planuje więcej inwestować – najmniej w ciągu ostatnich 5 lat.

Główny indeks Barometru EFL na IV kwartał 2019 roku wyniósł 49,7 pkt., czyli był o 2,5 pkt. proc. niższy niż w III kwartale br. Podobnie jak w poprzednich latach pomiędzy III a IV kwartałem nastąpiło obniżenie wartości wskaźnika. Spadek jest wyższy niż rok temu, gdy wyniósł 1,8 pkt. (obecnie 2,5 pkt). Jest to drugi pomiar w historii, w którym wartość Barometru spadła poniżej 50 pkt. (pierwsza taka sytuacja miała miejsce w I kwartale tego roku – 49,9 pkt.). Oznacza to, że warunki do rozwoju firm w Polsce są obecnie niekorzystne.

wykresEFL

Barometr EFL w latach 2015-2019

Odczyt dla IV kwartału br. jest dopełnieniem najsłabszego w historii badania roku. Wyniki dla każdego kwartału 2019 roku są słabsze niż w analogicznych okresach w poprzednich latach.

Jak zauważa prezes EFL, wartość ostatniego w tym roku odczytu nie jest niespodzianką, gdyż zgodnie z tendencją z lat ubiegłych, między IIII a IV kwartałem nastroje przedsiębiorców pogarszają się. Tym co odróżnia najświeższy wynik od analogicznych pomiarów z poprzednich lat to fakt, że jest on najniższy w ciągu roku. Do tej pory to odczyt za I kwartał był najsłabszy. – Biorąc jednak pod uwagę obecne otoczenie makroekonomiczne, oceny własnej sytuacji oraz plany firm pozostają z nim w korelacji. Zwalnia gospodarka w strefie euro, głównie przez wojny handlowe na linii USA – Chiny oraz brexit. Najbardziej cierpią na tym nasi główni partnerzy handlowi, Niemcy, ale wyniki polskiego eksportu oraz przemysłu do niedawna pozostawały zaskakująco mocne. Dane z ostatnich miesięcy trochę zmieniają ten obraz, pokazując, że nasz przemysł nie jest „kuloodporny”. Struktura wzrostu gospodarczego wskazuje jednak na wiodącą rolę konsumpcji prywatnej oraz wciąż wysokie nakłady inwestycyjne. Jeśli któreś z tych składowych zacznie hamować jak np. inwestycje, na co wskazują sami przedsiębiorcy w naszym badaniu, możemy oczekiwać, że i polski bolid zwolni – mówi Radosław Woźniak, prezes EFL.

Inwestycje zeszły na drugi plan

Za niską wartość głównego wskaźnika odpowiada przede wszystkim ocena planowanych inwestycji. Jest najniższa od początku 2015 roku. Tylko 16 proc. przedsiębiorców spodziewa się ich wzrostu o 5,1 p.p. mniej niż kwartał wcześniej i o 7,5 p.p. mniej niż na koniec 2018 roku. Z raportu wynika również, że podobnie jak w poprzednich kwartałach, więcej firm obawia się spadku inwestycji (25,5 proc.) niż ich wzrostu. Eksperci EFL zwracają uwagę, że tak słabych prognoz i długo trwającego inwestycyjnego pesymizmu nie było od początku realizacji badania. Cały 2019 rok w obszarze inwestycji wygląda słabo na tle wcześniejszych lat.

Mniej zamówień

Na koniec roku mniej przedsiębiorców spodziewa się wzrostu sprzedaży niż miało to miejsce w III kwartale br. (26,2 proc. vs. 33,4 proc.). W porównaniu do sytuacji sprzed roku odsetek optymistów jest także niższy – o 2,1 p.p. Szacowany spadek sprzedaży pociągnął za sobą słabsze oceny dotyczące płynności finansowej. Odsetek osób spodziewających się wzrostu płynności finansowej wyniósł 16,8 proc., o 2,4 p.p. mniej w ujęciu kwartalnym.

Idzie mroźna zima?

Scenariusz na początek przyszłego roku nie wygląda optymistycznie. Patrząc na tendencje z poprzednich lat, na przełomie roku następował dalszy spadek wartości wskaźnika. Jeśli stanie się tak również w I kwartale 2020 roku, wartość Barometru może spaść do ok. 48 pkt., co będzie świadczyć o pogłębiającym się pesymizmie wśród przedsiębiorców z sektora MŚP.

Copyright © 2018-2019 Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.