Nowa usługa Tank&Go od Carrefour i Mastercard już dostępna

Carrefour Polska rozpoczął testy nowej usługi Tank&Go skierowanej do klientów stacji benzynowych Carrefour. Usługa umożliwia wygodne dokonanie w pełni bezkontaktowej płatności za paliwo i jest dostępna w aplikacji mobilnej Mój Carrefour. W początkowej fazie testów skorzystać z niej mogą wybrani klienci stacji Carrefour w Warszawie i Krakowie.


Carrefour Polska jest właścicielem ponad 40 stacji paliw. Tank&Go to najnowsza propozycja dla klientów sieci, która umożliwia bezpieczną, samodzielną i w pełni bezkontaktową zapłatę za tankowanie.


- Carrefour Polska konsekwentnie rozwija pakiet usług dla klientów realizujących transakcje w naszej sieci sklepów. Tank&Go to kontynuacja doskonale przyjętej przez klientów usługi Scan&Go, a jednocześnie pierwszy tego typu projekt realizowany przez sieć handlową w Polsce, który zapewnia klientom korzystającym ze stacji paliw Carrefour nowe doświadczenia w pełni mobilnej, bezobsługowej realizacji transakcji oraz bezpieczeństwo i szybkość zakupów paliwa za pomocą aplikacji „Mój Carrefour” – mówi Grzegorz Wazowicz, Dyrektor Działu Usług Finansowych i Handlowych Carrefour Polska.


Usługa działa w ramach aplikacji mobilnej "Mój Carrefour". Jej użytkownicy znajdą w aplikacji nowy moduł – Tank&Go - przygotowany specjalnie na potrzeby usługi. Aby z niej skorzystać klient powinien zalogować się w module, podać niezbędne dane swojego samochodu, a także aktywować płatności mobilne Masterpass. Podjeżdżając na stację paliw Carrefour wystarczy wybrać dystrybutor, określić kwotę transakcji, dokonać płatności i rozpocząć tankowanie. Po jego zakończeniu klient otrzyma fakturę na podany wcześniej adres email i może odjechać ze stacji paliw. Cały proces odbywa się szybko i w pełni samoobsługowo.


W zakresie płatności mobilnych projekt realizowany jest we współpracy z Mastercard.


- Usługa Tank&Go zintegrowana z Masterpass pozwala zrealizować płatność bez kontaktu z kasjerem, co jest szczególnie przydatne w czasie trwającego zagrożenia epidemicznego. Jednak wartość tej usługi, jaką jest szybkość i wygoda dzięki automatyzacji płatności, pozostaje uniwersalna. W Mastercard przyświeca nam wizja, w której różne urządzenia, takie jak smartfon, ale też samochód z komputerem pokładowym, mogą pełnić funkcję płatniczą, aby zakupy były jeszcze prostsze. Carrefour jest liderem w realizacji tej wizji i bardzo się cieszę, że to nasz kolejny wspólny innowacyjny projekt, po wcześniejszym wprowadzeniu usługi Scan&Gomówi Kamila Kaliszyk, dyrektor ds. rozwoju rynku w polskim oddziale Mastercard Europe.
Klienci wybierający Tank&Go mogą również korzystać z atrakcyjnych zniżek na zakup paliwa. Obecnie, usługa dostępna jest na stacji benzynowej Carrefour na warszawskim Targówku, a także stacji przy hipermarkecie Kraków Czyżyny. Tank&Go docelowo wprowadzony będzie na wszystkich stacjach Carrefour.

-----------
O Carrefour

Carrefour Polska to omnikanałowa sieć handlowa, pod szyldem której działa w Polsce ponad 900 sklepów w 6 formatach: hipermarketów, supermarketów, sklepów hurtowo-dyskontowych, osiedlowych i specjalistycznych oraz sklepu internetowego. Carrefour jest w Polsce również właścicielem sieci 20 centrów handlowych o łącznej
powierzchni ponad 230 000 GLA oraz sieci ponad 40 stacji paliw.
Carrefour, jako jeden ze światowych liderów handlu spożywczego, jest silną multiformatową siecią, która posiada 12 300 sklepów w ponad 30 krajach. Carrefour obsługuje 105 milionów klientów na całym świecie i wygenerował w 2019 roku sprzedaż w wysokości 80,7 miliarda euro. Grupa liczy ponad 325 000 pracowników, którzy pracują
wspólnie, aby Carrefour został światowym liderem transformacji żywieniowej, oferując wszystkim klientom produkty spożywcze wysokiej jakości, ogólnie dostępne i w atrakcyjnej cenie. Więcej informacji na www.carrefour.com oraz na Twitterze (@GroupeCarrefour) i na LinkedInie (Carrefour).
Polityka biznesu odpowiedzialnego społecznie Grupy Carrefour opiera się na trzech filarach: zwalczanie wszelkich form marnotrawstwa, ochrona bioróżnorodności oraz wsparcie dla partnerów firmy.


O Mastercard

Mastercard jest globalną firmą technologiczną działającą w obszarze płatności. Wprowadzamy innowacje, dzięki którym transakcje są bezpieczniejsze, prostsze i bardziej inteligentne. W efekcie włączamy się w rozwój cyfrowej gospodarki, która wyrównuje szanse i przynosi korzyści wszystkim. Dzięki bezpiecznemu wykorzystaniu danych
oraz możliwościom naszej sieci, usługi i rozwiązania Mastercard pomagają konsumentom, instytucjom finansowym, przedsiębiorstwom i sektorowi publicznemu wykorzystać w pełni swój potencjał. Łącząc siecią Mastercard ponad 210 krajów i terytoriów, realizujemy wizję zrównoważonego świata, który otwiera przed każdym wyjątkowe, bezcenne możliwości. Dowiedz się więcej o tym, jak nasze innowacje wpływają na świat, i włącz się do rozmowy na Twitterze @MastercardPL, na profilu firmy na LinkedIn oraz w Centrum Prasowym Mastercard.

 

eFaktoring, eWindykacja i eUmowy – ułatwienia dla przedsiębiorców w Santander Bank Polska

Santander Bank Polska przygotował pakiet e-usług dla mikro i małych firm. W bankowości internetowej Mini Firma oprócz m.in. eKsięgowości i Kantoru Santander, klienci skorzystają z usługi szybkiej wymiany faktur na gotówkę, czyli z eFaktoringu oraz z narzędzi do windykacji zaległych należności i zawierania umów online.

- W Santander Bank Polska wprowadzamy rozwiązania, aby pomóc klientom w prowadzeniu i rozwijaniu ich biznesu. Tym razem w bankowości internetowej Mini Firma udostępniliśmy zestaw nowych możliwości, które będą wspierać i ułatwiać codzienne zarządzanie biznesem - to profesjonalne wsparcie ekspertów usług prawnych i windykacyjnych. Dzięki rozwiązaniom eUmowy, eFaktoring i eWindykacja, nasi klienci mogą szybko i sprawnie załatwić dużą część formalności. Wspieramy w codziennym prowadzeniu biznesów, aby nasi klienci - przedsiębiorcy, mogli je z sukcesami rozwijać – mówi Arkadiusz Przybył, wiceprezes Zarządu Santander Bank Polska.

eFaktoring – proste narzędzie do utrzymania płynności finansowej

Jak wskazują dane z majowego badania na zlecenie KRD, połowa ankietowanych przedsiębiorców, którzy reprezentują sektor mikro i małych firm negatywnie ocenia swoją sytuację ekonomiczną[1]. To przede wszystkim efekt kryzysu wywołanego pandemią COVID-19. Obawę o utratę płynności finansowej przedsiębiorcy mieli już w kwietniu, sygnalizowało ją 2/3 ankietowanych przedstawicieli MŚP w badaniu Barometr EFL[2].

Istotnym utrudnieniem w zachowaniu płynności przedsiębiorstw są długie terminy płatności faktur, których wymaga wielu usługobiorców. Dwu-, a nawet trzymiesięczne oczekiwanie na zapłatę nawet w stabilnej sytuacji gospodarczej jest niełatwe, a  w czasach kryzysu może być destruktywne dla działalności firmy.

Właśnie dlatego Santander Bank Polska przygotował dla przedsiębiorców przystępną i przejrzystą usługę eFaktoringu. Dzięki niej fakturę sprzedażową, zaraz po jej wystawieniu można zgłosić do sfinansowania w Narodowym Funduszu Gwarancyjnym (NFG), który ekspresowo wypłaci 100% wartości netto faktury VAT lub jej część - w zależności od decyzji przedsiębiorcy. Aby zacząć korzystać z usługi wystarczy złożyć wniosek o przyznanie limitu faktoringowego. Na start można otrzymać nawet 100 000 zł – i zamieniać faktury na gotówkę w 5 minut! Rozwiązanie dostępne jest dla klientów, którzy mają bankowość elektroniczną Mini Firma.

Proces finansowania faktur odbywa się w on-line, szybko i bez formalności. Klienci Santander Bank Polska mogą korzystać z eFaktoringu na specjalnych warunkach. Przez pierwsze 6 miesięcy współpracy są zwolnieni z opłaty abonamentowej za prawo do wykorzystywania limitu faktoringowego. W kolejnych miesiącach koszt stały wynosi 0,2% od kwoty przyznanego limitu. Do tego dochodzą jedynie prowizje od sfinansowanych faktur – w NFG stawki rozpoczynają się już od 1,99 zł za każde sfinansowane 100 zł na 30 dni – jest to obecnie jedna z najniższych stawek rynkowych.

Wsparcie w odzyskaniu należności

Nieterminowa zapłata za towar lub usługę albo też całkowity brak uregulowania należności, to istotne zagrożenie dla płynności finansowej firmy. Odpowiada na to eWindykacja - nieopłacone faktury można w ciągu kilku chwil wprowadzić na platformę Payhelp i tym samym uruchomić proces windykacji polubownej. W razie potrzeby przez platformę można też skierować sprawę na drogę sądową, w trybie Elektronicznego Postępowania Upominawczego.

Eksperci Payhelp, dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu, dobierają najlepszą formę dochodzenia wierzytelności. Payhelp prowadzi pełną obsługę procesu windykacyjnego. Przedsiębiorca oszczędza w ten sposób czas i energię, a jednocześnie zyskuje specjalistyczne pośrednictwo. Pozwala to utrzymać dobre relacje bezpośrednie z nieterminowym kontrahentem, a ponadto kształtuje wizerunek firmy jako profesjonalnie kontrolującej swoje należności. Dostawcą usługi eWindykacja oraz serwisu Payhelp jest BEST S.A. - lider w branży zarządzania wierzytelnościami w Polsce.

eUmowy - prostsza droga przez formalności

Przedsiębiorcy mierzą się ze zmiennością przepisów i biurokracją, która na co dzień spowalnia ich biznes. Szczególnie małe firmy z reguły nie mogą sobie pozwolić na stałą i kompleksową obsługę prawną. Dlatego każde rozwiązanie, które upraszcza formalności jest dla nich istotnym udogodnieniem.

Takim narzędziem są udostępnione bezpłatnie eUmowy. eUmowy dają dostęp do aplikacji Umownik – narzędzia, które umożliwia wygenerowanie aktualnej i zgodnej z prawem umowy w oparciu o ponad 30 dostępnych szablonów. Znajdują się w niej np. umowy sprzedaży, zlecenia, o dzieło, NDA, RODO. W aplikacji klienci mogą tworzyć wzory o dowolnej treści, a także prowadzić zdalne negocjacje z kontrahentem. Dodatkowo mogą weryfikować tożsamość i podpisywać umowy podpisem elektronicznym.

W ten sposób można elektronicznie, z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa i poufności wprowadzonych danych, szybko i poprawnie przygotować i zawrzeć umowę. Jednocześnie wszystkie tak stworzone dokumenty są dostępne w jednym miejscu i  w każdej chwili można do nich sięgnąć przez bankowość internetową. Dostawcą usługi Umownik jest LawBiz Technology Sp. z o.o.

 

[1] KRD: 49 proc. przedsiębiorców z sektora mikro, małych i średnich firm przyznaje, że ich sytuacja ekonomiczna jest zła, 18.05.2020, pap.pl, publikacja online: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C646231%2Ckrd-49-proc-przedsiebiorcow-z-sektora-mikro-malych-i-srednich-firm [dostęp: 05.06.2020].

[2] Ponad 60 proc. MŚP obawia się utraty płynności finansowej w II kwartale, finanse.gazetaprawna.pl, 15.04.2020, publikacja online: https://finanse.gazetaprawna.pl/artykuly/1469506,ponad-60-proc-msp-liczy-sie-z-utrata-plynnosci-finansowej-w-ii-kwartale.html [dostęp: 05.06.2020]

 

Przełomowy faktoring dla dużych portfeli odbiorców - Bibby Financial Services

Duży portfel odbiorców, liczący nawet tysiące firm, szczególnie rotujących, był do niedawna przeszkodą w uruchomieniu faktoringu. Sytuacja zmieniła się za sprawą automatycznego systemu przekazywania faktur, przyznawania limitów i zmodyfikowanego podejścia do ryzyka. Wdrożone właśnie przez Bibby Financial Services rozwiązanie jest idealne wprost dla hurtowni czy firm spedycyjnych. Taki zautomatyzowany faktoring otrzymał nazwę faktoringu masowego.

 Firmy spedycyjne, czy więksi dystrybutorzy, współpracują z setkami kontrahentów i wystawiają tysiące faktur miesięcznie, często na stosunkowo niskie kwoty, po kilkaset złotych. Przekazywanie i obsługa takiej masy faktur w tradycyjny sposób byłoby wielkim obciążeniem dla pracowników, po obu stronach. Rotacja odbiorców dodatkowo utrudnia ocenę ryzyka. To wszystko powoduje, że tradycyjny faktoring nie znajduje zastosowania ani w przypadku dużych hurtowni, ani w spedycji. A przecież firmy te także cierpią z powodu odroczonych płatności. Dlatego, we współpracy z naszymi klientami, stworzyliśmy nowe rozwiązanie: faktoring masowy

– wyjaśnia Tomasz Rodak, dyrektor Działu Innowacji BibbyLab, w firmie faktoringowej Bibby Financial Services.

Bibby Financial Services uruchomiło faktoring masowy z myślą o firmach generujących ponad 10 mln zł obrotów rocznie. Jest to innowacyjne na rynku finansowym rozwiązanie opierające się na automatycznej analizie dużej ilości danych. Przekazywanie faktur odbywa się wprost z systemu księgowego firmy, jednym plikiem, do systemu informatycznego faktora. Usługa ma charakter bezdokumentowy, nie są potrzebne kopie faktur ani dokumenty WZ. Zautomatyzowany został także proces zawiadamiania o cesji wierzytelności na rzecz firmy faktoringowej. Jest to więc faktoring jawny. Ewidencję rozliczeń i rozksięgowanie środków prowadzi korzystająca z faktoringu masowego firma, podobnie jak monitoring spłat i ewentualną windykację – pozwala jej to mieć pod stałą kontrolą swoją sytuację finansową.
Minimalny limit finansowania dostępny w ramach faktoringu masowego to 1 mln zł. Możliwe jest również finansowanie kontrahentów niepowtarzalnych (pojedyncze transakcje).
 
Z satysfakcją mogę powiedzieć, że ten produkt został od podstaw zaprojektowany i wdrożony wspólnie z klientami Bibby Financial Services. Wiemy, że dzięki swojej prostocie i szybkości procesowania odpowiada na potrzeby szerszej grupy na rynku, dlatego oferujemy go zarówno we własnej sieci sprzedaży, jak i przez pośredników

– podsumowuje Tomasz Rodak.

Kontakt dla mediów:
Magdalena Szymańska

Futurama communication intelligence
ul. Rozbrat 44a
00-419 Warszawa
+48 510 491 298
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

O Bibby Financial Services:
Bibby Financial Services jest spółką faktoringową, częścią Bibby Line Group – niezależnej brytyjskiej grupy firm. Bibby Financial Services od ponad 30 lat dostarcza przedsiębiorcom różne narzędzia finansowe, wspierające stabilne funkcjonowanie i rozwój. W Polsce firma funkcjonuje od 2002 roku. Pracuje w trzech oddziałach w Warszawie, Poznaniu i Katowicach, które swoim zasięgiem obejmują cały kraj. Firma jest niezależna od banków. Należy do Polskiego Związku Faktorów oraz największego międzynarodowego zrzeszenia faktorów International Factors Group. Więcej na www.bibbyfinancialservices.pl

 

Barometr COVID-19: sektor MŚP potrzebuje rok na rekonwalescencję po koronawirusie. Najszybciej na powrót do formy liczą firmy handlowe

Pod koniec maja br., czyli po prawie trzech miesiącach od wybuchu epidemii koronawirusa w Polsce, widać zdecydowanie więcej optymizmu w sektorze MŚP niż jeszcze miesiąc wcześniej. Na szybką rekonwalescencję branży, jeszcze w tym roku, liczy 18 proc. firm, podczas gdy w kwietniu ten odsetek był ponad dwa razy niższy (8,5 proc.). Najwięcej zapytanych przedsiębiorców – 58 proc. – jest zdania, że optymistyczny scenariusz ziści się w przyszłym roku (w kwietniu uważało tak 45 proc. zapytanych).
19 proc. uważa, że nastąpi to najwcześniej za 2-3 lata (40 proc. w kwietniu). Trzecia edycja Barometru COVID-19 zrealizowana przez EFL przynosi także pesymistyczny wniosek – wciąż ponad połowa przedsiębiorców uważa, że koronawirus spowoduje upadłość wielu firm.

We wszystkich branżach powrót koniunktury spodziewany jest raczej w przyszłym roku – uważa tak 81 proc. przedstawicieli budownictwa (poprzednio 52 proc.), 67 proc. sektora HoReCa (poprzednio 33 proc.), 62 proc. branży produkcyjnej (poprzednio 45 proc.), 61 proc. – transportowej (poprzednio 48 proc.) i 47 proc. – handlowej (poprzednio 51 proc.). Także w branży usług to przekonanie jest minimalnie powszechniejsze (45 proc.) w porównaniu z przeświadczeniem, że nastąpi to w ciągu 2-3 lat (44 proc.). Nadal na lata 2022-2023 stawia najwięcej szefów hoteli restauracji i firm cateringowych (27 proc.), jednak w kwietniu było to aż 49 proc. Najwięcej optymistów, którzy stawiają jeszcze na rok 2020, jest wśród przedstawicieli handlu (33 proc., poprzednio 8 proc.) oraz przemysłu (21 proc., poprzednio 8 proc.).

Będzie lepiej niż się spodziewaliśmy?

EFL już po raz trzeci w badaniu Barometr COVID-19, pod koniec maja br., zapytał przedsiębiorców o wpływ kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa na kondycję branży, w jakiej działa firma w perspektywie następnych sześciu miesięcy. W porównaniu do dwóch poprzednich edycji (koniec marca i koniec kwietnia) wśród przedstawicieli mikro, małych i średnich przedsiębiorstw przybyło optymistów. Choć wciąż najwięcej zarządzających biznesem oceniło, że sytuacja pogorszy się (40 proc.), to jednak jest to grupa znacznie mniejsza niż miesiąc wcześniej (77 proc.). Przybyło zatem przedsiębiorców z optymizmem spoglądających w przyszłość.  Co czwarty twierdzi, że sytuacja firmy poprawi się, w kwietniu tego zdania było tylko 1,5 proc. Ponadto dwa razy więcej zapytanych uważa, że nic się nie zmieni – komentuje Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.

Im mniejsza firma, tym większy pesymizm w odniesieniu do wpływu pandemii na kondycję branży – ta zależność jest identyczna jak w kwietniowym pomiarze, jednak odsetki pesymistów są dwukrotnie niższe wśród mikroprzedsiębiorców (spadek z 90 proc. do 44 proc.) oraz niższe w małych (spadek z 74 proc. do 43 proc. w maju) i średnich firmach (spadek z 63 proc. do 26 proc. w maju).   

W trzech branżach (handel, transport, usługi) nadal przeważają ci, którzy uważają, że sytuacja zmieni się na gorsze, chociaż odsetki pesymistów są o wiele niższe w porównaniu z kwietniem (np. w branży usługowej różnica wyniosła aż 46 pkt. proc.). W budownictwie i przemyśle najwięcej jest respondentów, którzy nie spodziewają się zmian i tutaj też nastąpił największy spadek liczby optymistów – w budownictwie z 31 proc. do 19 proc., w branży produkcyjnej z 24 proc. do 20 proc. Co ciekawe, HoReCa, która na początku epidemii była najbardziej pesymistycznie nastawiona do swojej przyszłości, jest jedyną branżą, w której więcej przedsiębiorców uważa, że sytuacja ulegnie poprawie. Taką opinię wyraził 1 na 4 zarządzających hotelem, restauracją lub firmą cateringową (40 proc.).  Jednak wciąż 38 proc. obawia się pogorszenia kondycji w ciągu kolejnych sześciu miesięcy.  

Mniej firm w Polsce?

Trzecia fala badania Barometr COVID-19  potwierdziła, że w ciągu najbliższych miesięcy polski sektor MŚP może się skurczyć. Wciąż ponad połowa przedsiębiorców uważa, że najpoważniejszym skutkiem epidemii koronawirusa będą upadki firm (54 proc. wskazań, w kwietniu – 51 proc.). Co piąty ankietowany (20 proc.) uważa, że jej konsekwencją będzie aktywne poszukiwanie innych rynków, dywersyfikacja obszarów działania lub zmiana profilu działalności (w kwietniu – 25 proc.). Im mniejsza firma, tym większa obawa, że pandemia spowoduje upadki firm. Im większa firma, tym częściej pojawia się oczekiwanie, że koronawirus spowoduje poszukiwanie innych rynków, dywersyfikację lub zmianę profilu działalności. 

W pięciu branżach przewagę mają ci, którzy uważają, że pandemia spowoduje upadki firm. Tak jak w kwietniu najwięcej pesymistów znajduje się w branży HoReCa (83 proc., poprzednio 85%). W branży handlowej tego zdania jest 2 na 3 przedstawicieli (64 proc., poprzednio 49 proc.), usługowej – 58 proc. (w kwietniu – 71 proc.) i transportowej – 46 proc. (poprzednio 48 proc.). W maju br. dołączyło do nich budownictwo (47 proc., poprzednio 29 proc.). Tylko w branży produkcyjnej najwięcej osób uważa, że sytuacja nie zmieni się (33 proc.), chociaż nadal niewiele rzadziej odpowiadano, że koronawirus wpłynie pozytywnie  na aktywne poszukiwanie innych rynków (29 proc., poprzednio 46 proc.).

 

***

Barometr COVID-19 to dodatkowe badanie towarzyszące Barometrowi EFL, zapoczątkowane w marcu 2020 roku w celu diagnozy wpływu pandemii koronawirusa na przedsiębiorstwa z sektora MŚP. Badanie jest realizowane co miesiąc.

Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm.

Pierwsza edycja badania Barometr COVID-19 odbyła się w dniach 17 marca-1 kwietnia 2020 roku. Druga edycja została przeprowadzana w dniach 20-30 kwietnia 2020 roku. Aktualna, trzecia edycja, odbyła się w dniach 18-30 maja 2020 roku.

 


 

Europejski Fundusz Leasingowy SA powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. Spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i  faktoring. Od 1991r. współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in. sześciokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i siedmiokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 332tysiące klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie. Więcej na: www.efl.pl

 

Branża spożywcza patrzy na kryzys jako na szansę do rozwoju swoich przedsiębiorstw – wnioski z debaty eksperckiej

Spadek popytu na polską żywność spowodowany lockdownem, zmiany konsumenckie oraz szanse i zagrożeniach dla sektora spożywczego w związku z pandemią – m.in. o tych zagadnieniach w kontekście krajowej branży spożywczej dyskutowali eksperci podczas debaty online „Ścieżki eksportu żywności z Polski w czasie recesji wywołanej epidemią COVID-19”, zorganizowanej przez Santander Bank Polska i SpotData.pl, 16 czerwca br.

Nowe zasady bioasekuracji i odpowiedni podział zespołów pracowniczych – to zdaniem przedstawicieli sektora spożywczego kluczowe zagadnienia w czasie pandemii. Za równie istotne uznali oni także bezpieczeństwo finansowe, zwłaszcza w kontekście rozliczeń z kontrahentami, a także osłabienie walut, wzrost sprzedaży kategorii rodzinnych wraz ze wzrostem znaczenia znanych marek w koszyku zakupowym konsumentów. Paneliści podkreślali również, że pandemia to czas odpowiedzialności za pracowników i dużej roli managerów i liderów.

Wprowadzeniem do debaty była prezentacja Ignacego Morawskiego, dyrektora SpotData na temat wpływu pandemii na eksport produktów rolno-spożywczych z Polski.

- Branża spożywcza powinna być w grupie najmniej narażonych na kryzys, ponieważ kryzysy wynikają zwykle z wahania popytu na dobra trwałe, a nie na żywność. Sektor ten nie jest jednak zupełnie odporny na kryzys. Wpływ pandemii widać choćby w danych GUS dotyczących oceny wielkości zamówień od zagranicznych firm – podkreślał Ignacy Morawski.  W maju br. wśród ankietowanych przedsiębiorstw spożywczych odsetek raportujących spadek sprzedaży zagranicznej był wyższy o 36 p.p. od tych raportujących wzrost. Jednocześnie odsetek firm zgłaszających wzrost sprzedaży był najniższy w historii jego publikacji.

Sytuacja przedsiębiorstw w dobie COVID-19

Choć dla branży spożywczej pandemia nie stanowiła wstrząsu porównywalnego do tych z innych sektorów gospodarki, to jednak i tutaj znacząco zmieniła sytuację. Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu, zauważył, że integracja pionowa branży drobiarskiej pokazała swoje dwa oblicza w nowej dla zakładów przetwórczych sytuacji: „Z jednej strony zakład zobowiązany umowami odbierał żywiec od rolników, nawet w sytuacji silnego spadku eksportu. Według szacunków ok. 80% eksportowanego mięsa drobiowego, czyli ponad 30% produkcji, trafiało do branży gastronomiczno-hotelarskiej. Jej działalność została mocno ograniczona. W efekcie znaczna część produktów musiała zostać zmagazynowana w mroźniach. Ale z drugiej strony, siłą kontraktacji i integracji jest to, że duży zakład wraz z hodowcami oznacza stabilność działania w łańcuchu produkcji i większą odporność na zawirowania gospodarcze”.

Inną perspektywę przedstawił Jan Kolański, prezes Colian i reprezentant producentów słodyczy: „Generalnie po bardzo dobrym marcu sprzedaż obniżyła się w kwietniu i dotyczyło to zarówno rynku krajowego, jak i eksportu. Dane są jednak zróżnicowane w zależności od asortymentu. Duże spadki zanotowano w przypadku kategorii prezentowych. Izolacja domowa, w której przez długi czas pozostawali Polacy oraz obywatele w innych krajach spowodowała, iż nie organizowano wesel, przyjęć urodzinowych i innych spotkań okolicznościowych. Spadek nastąpił też w dziale lodów. W kwietniu i maju ich sprzedaży nie sprzyjała pogoda. W dodatku lody z reguły konsumuje się na zewnątrz, w czasie spotkań czy spacerów. A przecież możliwości wyjścia były ograniczone – zauważył Kolański.

Przemysław Cieślik, dyrektor zarządzający Contimax, przetwórstwa rybnego, podkreślał znaczenie długoletniej współpracy z kontrahentami, która powinna wspierać funkcjonowanie firmy w trudniejszym okresie: „Dzięki silnym relacjom Contimax przez ostatnie miesiące nieprzerwanie miał dostęp do surowca, a dzięki sprawdzonym dostawcom usług udało się istotnie zmniejszyć problemy z transportem w najtrudniejszym okresie marca i kwietnia”. Przemysław Cieślik zwrócił też uwagę na wysoką presję na marże ze strony odbiorców produktów, która uległa natężeniu w okresie pandemii.

Potencjał polskiej branży spożywczej

Realia związane z pandemią mogą być jednak dla firm spożywczych także okazją do rozwoju. W drugiej części spotkania Ignacy Morawski zwrócił uwagę na szanse, jakie dla polskiej żywności wiążą się z gorszą koniunkturą w europejskiej gospodarce: „Historyczne dane pokazują, że w poprzednich kryzysach polska żywność radziła sobie nieźle. W czasie kryzysów z lat 2007-2009 oraz 2012-2013 firmy zagraniczne poszukiwały tańszych dostawców z Europy Środkowej. Dzięki temu polskie przedsiębiorstwa awansowały w łańcuchu produkcji. Obecnie również jest możliwy taki scenariusz”. Grzegorz Rykaczewski, analityk sektora rolno-spożywczego w Santander Bank Polska dodał, iż już dzisiaj polska branża ma silną pozycję na unijnym rynku żywności: „Po wielu latach systematycznego zwiększania eksportu żywności, Polska jest obecnie istotnym dostawcą produktów żywnościowych na rynek unijny w większości głównych kategorii. Jest to silna podstawa do rozwoju eksportu w kolejnych latach”.

Budowanie polskiej marki i rozwój poza Unią

Nowa rzeczywistość wymaga nowych rozwiązań. Uczestnicy debaty wyrazili obawy o możliwy wzrost protekcjonizmu w Europie i na świecie, co może oznaczać utrudnienia w handlu międzynarodowym. W tym kontekście Przemysław Cieślik zwrócił uwagę na konieczność wyjścia poza Unię Europejską: „Obecnie można wskazać wiele segmentów rynku, w których polskie firmy coraz mocniej konkurują ze sobą w innych krajach UE. Rynek europejski w niektórych przypadkach stał się za mały”. Ekspert zauważył też, że polska branża spożywcza ma za granicą wyrobioną pozycję w segmencie produktów tańszych. Wiąże się z tym pewne ryzyko, ponieważ są w UE kraje, które mogą produkować taniej niż Polska. Konieczne są więc próby zdobycia miejsca w sektorze premium, w którym można uzyskać wyższe marże.

Temat marż w eksporcie pojawiał się również w wypowiedziach pozostałych panelistów. Piotr Kulikowski zwracał uwagę na rosnące koszty w Polsce. „Z jednej strony: rosnące koszty pracy, nowe wymagania środowiskowe w Unii Europejskiej, a  z drugiej strony – nadal otwarta kwestia rosnącego importu żywności spoza UE, czyli towarów, które nie będą spełniały wysokich wymagań postawionych żywności unijnej” – tłumaczył prezes Indykpolu.

Na konieczność budowy polskiej marki oraz na kwestie wysokości marż zwracał też uwagę Jan Kolański: „Rozwijanie marek i konkurowanie wysoką jakością – to podstawy modelu biznesowego Colian. Fakt, że polskie przedsiębiorstwa coraz częściej oferują produkty wysokiej jakości bardzo cieszy. Należy jednak pamiętać, że wysoka jakość pozostaje w sprzeczności z niską ceną. Ten problem blokuje rozwój wielu firm, gdyż brak wystarczających środków ogranicza możliwości inwestowania w innowacje. Co więcej, polscy producenci często sprzedają swoje produkty do innych podmiotów jako podwykonawcy, ograniczając tym samym rozwój własnych marek.

Mimo tak wielu wyzwań stojących przed branżą spożywczą, wśród panelistów pojawił się optymizm. Przedstawiciele branży patrzą z nadzieją w przyszłość, próbując wykorzystać ten czas na wzmocnienie swoich przedsiębiorstw. Zastanawiają się taż nad działaniami, które pozwoliłyby polskim produktom zagościć na zagranicznych rynkach na dłużej, a nie tylko jako uzupełnienie braków spowodowanych zawirowaniami w łańcuchu dostaw. To duża szansa dla polskich przetwórców, ale też nowe wyzwania, które mogą przyczynić się nie tylko do odbudowy, ale i do wzrostu znaczenia polskiej żywności na arenie międzynarodowej.

 

Copyright © 2018-2020 Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.