Wojna handlowa między USA i Chinami nie będzie miała wielkiego wpływu na gospodarkę Polski

Ugoda, którą miały podpisać skłócone handlowo Stany Zjednoczone i Chiny, nie dojdzie do skutku. Obie strony negocjacji zmieniły zdanie co do warunków umowy. Prezydent Chin wycofał się z ugody, a amerykańska administracja powróciła do groźby nałożenia ceł na kolejne wymiany handlowe. Chiny boją się, że ugoda z USA doprowadzi do zmniejszenia popytu na ich technologie na rynku europejskim. Niestety trwająca wojna handlowa między tak dużymi gospodarkami ma wpływ na światowy handel, szczególnie na handel europejski. Otwarta i nastawiona na eksport gospodarka europejska ucierpi na znaczącym spowolnieniu wzrostu handlu międzynarodowego. Widać to na przykładzie recesji sektora przemysłowego w Niemczech. Jednak te negatywne okoliczności nie mają wielkiego wpływu na Polską gospodarkę.

– Tak długo, jak popyt wewnętrzny Unii Europejskiej radzi sobie dobrze, produkcja polskich firm nie jest zagrożona – powiedział serwisowi eNewsroom Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Polskiego. – Popyt krajowy nie spada, polskie firmy sprzedają tańsze alternatywy dla wielu produktów, a ich wyroby lądują bardzo często na rynku europejskim i niekoniecznie są sprzedawane dalej. Dlatego negatywne przełożenie się wojen handlowych na sytuację w Europie jest dosyć ograniczone i ma niewielki wpływ na sytuację w Polsce. Wciąż możemy mówić o wzroście gospodarczym w strefie euro zbliżonym do 1%. To niski poziom, ale odległy od recesji – podsumowuje swoją analizę Benecki.

Materiał video można pobrać bezpłatnie na portalu enewsroom.pl. Pobierz video

ING: Jak reklamują się małe firmy?

Według badania przeprowadzonego na zlecenie ING Banku Śląskiego*, ponad 60% małych firm inwestuje w reklamę internetową, ale wiele z nich przyznaje jednocześnie, że brakuje im wiedzy o narzędziach i sposobach na skuteczną promocję swojej marki w sieci. 

Firmy działające na rynku często zdają sobie sprawę, że o powodzeniu biznesu decyduje nie tylko dobre przygotowanie, pomysł i realizacja, ale również odpowiednia reklama. Nie zawsze jednak wystarcza na nią środków, więc warto poszukiwać alternatywnych sposobów na dotarcie do nowych klientów.

Polacy są bardzo przedsiębiorczy i twórczy, dlatego na naszym rynku jest wiele małych firm oferujących produkty tworzone z pasji. Niestety wiele z nich pozostaje niezauważonych, ponieważ przedsiębiorcom brakuje funduszy za zakup klasycznej przestrzeni reklamowej. Model rekomendacji produktów czy usług przez dotychczasowych klientów może być bardzo skuteczną alternatywą dla tradycyjnych reklam, dlatego w naszej kampanii Dobry Głos dla Firm chcemy inspirować do tego, aby wystawianie opinii było naturalną formą doceniania – komentuje Barbara Pasterczyk, Dyrektor Banku odpowiedzialna za komunikację marketingową w ING Banku Śląskim.

Strona www czy fanpage?

Nikogo już nie dziwi, że nawet małe firmy, aby pozyskiwać nowych klientów, muszą być obecne w Internecie. Jak wynika z badania SWPS, aż 85% firm deklaruje posiadanie strony www, a 75% prowadzi fanpage na Facebooku. Co ciekawe, wśród przedsiębiorców powyżej 55 roku życia, posiadanie strony internetowej deklaruje aż 94%, z czego tylko 44% prowadzi fanpage firmy na Facebooku. Na media społecznościowe wskazują młodsi przedsiębiorcy, między 25 a 34 rokiem życia, ale wśród nich wskazanie na promocję firmy przez Facebooka również nie przekracza 80%.  

Reklama w internecie, ale jaka?

Na przestrzeni ostatniego roku 64% badanych przedsiębiorców inwestowało w reklamę w Internecie, z czego największą popularnością cieszyły się reklamy w mediach społecznościowych (75%), pozycjonowanie w wyszukiwarce internetowej (59%) oraz reklamy banerowe na różnych stronach internetowych (47%). Wielu przedsiębiorców przyznało jednak, że działania okazały się kosztowne, a przy tym mało skuteczne. Często powodem nieinwestowania w reklamy internetowe jest brak wiedzy o sposobie ich tworzenia.

Nie zawsze duży budżet i sprawne poruszanie się wśród dostępnych narzędzi reklamowych jest  kluczem do sukcesu sprzedażowego. Czasami najlepszą reklamą może być opinia zadowolonego klienta. Świadczą o tym wyniki zleconego przez nas badania, jak i pozytywny odbiór teledysków, które dla firm nagrała w naszej akcji Dobry Głos dla Firm Katarzyna Nosowska – dodała Barbara Pasterczyk.

Opinie klientów najcenniejsze dla małych firm

Skoro nie reklamy w Internecie i w mediach, to w jaki sposób małe firmy radzą sobie na rynku? Okazuje się, że bardzo popularny wśród firm jest marketing szeptany. W przypadku 91% małych i 92% mikro firm, głównym narzędziem komunikacji produktów i usług jest tzw. marketing szeptany. Oprócz tego ok. 30% mikro i małych firm korzysta z materiałów drukowanych, czyli ulotek i folderów. Umiarkowaną popularnością cieszą się billboardy, a wśród małych firm widać popyt na działania telemarketingowe.

Mimo tego, że firmy szukają różnych sposobów na promocję swoich produktów i usług, rekomendacje dotychczasowych klientów są dla nich wciąż najcenniejsze. Według ogólnodostępnych danych, aż 85% konsumentów podejmuje decyzje o kupnie dopiero po przeczytaniu recenzji. Mają one również wpływ na zaufanie. Większość badanych prędzej skorzysta z usług firmy, która wyświetla oceny bądź opinie na swojej stronie niż takiej, która takie dane ukrywa. Dlatego, jeśli jesteśmy zadowoleni z produktu bądź usługi, warto się tym podzielić w sieci, ponieważ w ten sposób przyczyniamy się do rozwoju i promocji danej marki. Do tego w swojej akcji Dobry Głos dla Firm zachęcał ING Bank Śląski. 

„Dobry Głos dla firm” to akcja, którą bank rozpoczął w 2018 roku. Twarzą tegorocznej edycji była Katarzyna Nosowska, która ze zgłoszonych na stronie www.glosdlafirm.pl opinii wyśpiewała 15 i nagrała do nich teledyski. Za aranżację i muzykę odpowiada sama artystka wraz z Pawłem Krawczykiem a za reżyserię teledysków Alan Willmann. Dodatkowo każdy przedsiębiorca mógł skorzystać ze specjalnie przygotowanego, dedykowanego wideo z artystką i zamieścić je na swoim fanpage’u.

Jak mieć więcej klientów: https://www.ing.pl/male-firmy/oferta-na-start/zakladanie-firmy-z-ing

*badanie przeprowadzono na zlecenie ING Banku Śląskiego w kwietniu 2019 roku. W badaniu wzięło udział N=300 osób z mikro N=134 oraz małych przedsiębiorstw N= 166. Mikro przedsiębiorstwa to firmy zatrudniające poniżej 10 osób, a małe od 10 do 50 osób.

„Najlepiej na swoim” w ING

ING Bank Śląski wprowadza nową ofertę specjalną kredytów hipotecznych obejmującą
niższą marżę i brak prowizji. Oferta jest dostępna od 13 maja do 9 czerwca br.

W ramach nowej oferty „Najlepiej na swoim” klienci będą mieli do wyboru dwa warianty cenowe kredytu hipotecznego z oprocentowaniem zmiennym:

  1. „Łatwy start” – 0% prowizji i 1,85% marży;
  2. „Lekka rata” – 1,69% prowizji i 1,69% marży.

Klienci mogą skorzystać z oferty zarówno w oddziałach, jak i za pośrednictwem partnerów sprzedaży. Klient może złożyć wniosek o kredyt hipoteczny bez wychodzenia z domu przez Internet i telefon, ze wsparciem specjalisty hipotecznego. W trakcie rozmowy telefonicznej, specjalista banku wyliczy zdolność kredytową i wysokość raty. Pomoże też skompletować i wypełnić potrzebne dokumenty, które do banku można wysłać online. Specjalista informuje telefonicznie o decyzji kredytowej. Tym sposobem, do oddziału można przyjść tylko raz – aby podpisać umowę kredytową.

Kredyty w tej ofercie dostępne są również ze stałą stopą oprocentowania:

https://www.ing.pl/indywidualni/kredyty-i-pozyczki/kredyt-hipoteczny/oferty-i-oprocentowanie-stale

Z oferty „Najlepiej na swoim” mogą skorzystać klienci którzy:

  • planują wziąć kredyt w przedziale od 100 000 zł (włącznie) do 1 500 000 zł (włącznie);
  • posiadają lub założą konto w ING, na które co miesiąc wpłynie 2000 zł (wpłata nie musi być jednorazowa);
  • zakupią ubezpieczenie spłaty kredytu hipotecznego za pośrednictwem ING. 

Szczegóły są dostępne w Regulaminie oferty na www.ing.pl

Upadłości i zatory płatnicze. Poważne zagrożenie czy naturalny proces?

Wysoki procent upadających firm nie jest charakterystyczny tylko dla rynku polskiego. Wzrost ich odsetka dotyczy także wielu innych krajów. W 2018 roku liczba upadających firm wzrosła o 10%,
a ekonomiści nie przewidują w tym roku poprawy. To jednak nie jedyny problem, dotykający
gospodarki wielu krajów. W wielu branżach, przede wszystkim na rynku budowlanym, firmy zmagają
się z brakiem płynności finansowej – spowodowanej przez duże zatory płatnicze.
Analitycy wskazują, że doświadcza ich 9 na 10 firm, a część opóźnień wynosi aż 180 dni. To niebezpieczna sytuacja zważywszy, że większość opóźnień sięgających 180 dni nie jest finalnie wypłacana wykonawcom. Analitycy uspokajają jednak, że to dosyć naturalne zjawisko. 

– Upadłości i zatory płatnicze są częścią dynamiki rynkowej, która zawsze występuje w gospodarce
– powiedział serwisowi eNewsroom Declan Daly, dyrektor Coface w Centralnej i Środkowej Europie – Doświadczają ich nawet rynki cechujące się dużą dynamiką wzrostu. Rosnąca liczba upadających firm wynika także z rozwoju nowych technologii. Starsze firmy, nie nadążające za rozwojem technologicznym, są wypychane z rynku przez nowych graczy. To naturalny proces, który staje się niebezpieczny dopiero po przekroczeniu pewnych granic. Permanentnie opóźnione płatności w zagrożonych obszarach rynku mogą wzbudzać niepokój – jednak warto pamiętać, że gospodarka rządzi się swoimi naturalnymi prawami. To nie jest zaskakujące, że w gospodarce zawsze jest pewien odsetek firm, które upadają – zaznaczył Daly.

Materiał video można pobrać bezpłatnie na portalu enewsroom.pl. Pobierz video

ING ogłasza współpracę z blinkee.city

ING Bank Śląski oraz blinkee.city podpisały umowę o partnerskiej współpracy w zakresie rozbudowy ogólnodostępnej usługi sharingowej sieci skuterów i hulajnóg elektrycznych. Pierwsze pojazdy będzie można wypożyczyć już 15 maja 2019 roku, w Katowicach.

W pierwszym etapie współpracy ING Banku Śląskiego z blinkee.city zostanie udostępnionych 50 skuterów w Katowicach. Docelowo flota w Katowicach będzie liczyła 100 skuterów oraz 100  hulajnóg. W następnym etapie zostanie udostępnionych 200 skuterów i 100 hulajnóg w Warszawie. Projekt będzie rozwijany również w kolejnych lokalizacjach.

W ING wspieramy projekty związane z ochroną środowiska. Wierzymy, że dzięki temu realnie pomagamy naszym klientom w transformacji energetycznej. Chcemy skupić się na rozwijaniu usługi w dużych aglomeracjach, gdzie smog oraz problemy komunikacyjne mają największy wymiar. Naszym zdaniem współdzielenie to właściwa droga do upowszechnienia takich nowoczesnych rozwiązań i budowy smart cities - powiedziała Joanna Erdman, Wiceprezes Zarządu ING Banku Śląskiego.

Połączył nas  wspólny cel - ułatwienie życia mieszkańcom wielkich aglomeracji. Dajemy możliwość szybkiego i ekologicznego przejazdu przez zatłoczone miasto.  Współpraca z bankiem, któremu bliskie są ekologiczne wartości jest dla blinkee.city wielkim wsparciem – dodał Paweł Maliszewski, współzałożyciel blinkee.city

Szacowany zasięg w pełni naładowanego skutera to około 60/70 km. Skutery są dwuosobowe a w każdym kufrze użytkownik znajdzie 2 kaski i jednorazowe czepki higieniczne.

Wypożyczanie pojazdów będzie możliwe poprzez aplikację blinkee.city dostępną w sklepach iOS i Android.

Uczestnicy European Startup Days oraz Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach mogą przetestować pojazdy już 14 i 15 maja, w godzinach od 10:00 do 17:00 bez opłat, po pobraniu aplikacji blinkee.city

Szczegóły na stoisku ING Banku Śląskiego przed Spodkiem.

Standardowe koszty wypożyczenia pojazdów kształtują się następująco:

  • Skutery: 0,69zł za minutę lub maksymalna opłata dzienna 89 zł;
  • Hulajnogi: opłata podstawowa 2,50zł + 0,49zł za minutę.

Copyright © 2018-2019 Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.