Spadający kurs bitcoina szansą na zysk? Eksperci radzą, jak podejść do tematu, żeby dobrze zarobić

Spadający kurs bitcoina szansą na zysk? Eksperci radzą, jak podejść do tematu, żeby dobrze zarobić

Eksperci: Cena bitcoina powinna rosnąć długoterminowo. Zakupy teraz mogą przynieść znaczną stopę zwrotu

 

Cena bitcoina wciąż niska, ale eksperci rynkowi widzą w tym szansę na dobry zarobek [OPINIE Z RYNKU]

 

Eksperci rynkowi są zgodni. Bitcoin odrobi straty. To tylko kwestia czasu. Na temacie można dobrze zarobić

 

Bitcoin pomału wstanie z kolan. Eksperci radzą: Zakup w momencie kryzysu może przynieść niezłą stopę zwrotu

 

Inwestorzy od kilku tygodni próbują sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ostatnie spadki notowań bitcoina to dla nich szansa czy też zagrożenie. Słabsze wyniki mają związek z kilkoma czynnikami. To m.in. skutki sprzedaży przez Federalny Urząd Policji Kryminalnej Niemiec tysięcy skonfiskowanych bitcoinów i niestabilności rynków finansowych. Pojawiają się też spekulacje o możliwości obniżki ceny nawet do 40 tys. dolarów. Jednak część ekspertów uważa, że obecnie zakup BTC może przynieść znaczną stopę zwrotu. Ale decyzja powinna zostać podjęta indywidualnie, bo wszystko zależy od tego, na jaki model ryzyka są przygotowani inwestorzy. Jednocześnie znawcy tematu podkreślają, że każda forma inwestycji wiąże się z elementem ryzyka. Na rynku kryptowalut zmienność sięgająca 4-6% dziennie jest normą. Natomiast zdarza się, że inwestorom brakuje strategii, planu i cierpliwości, co kończy się stratami finansowymi.

Ostatnio w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o sporych spadkach notowań bitcoina (BTC). Obecnie kurs wynosi blisko 58 tys. dolarów i odreagowuje po spadkach do poziomów poniżej 54 tys. z poprzedniego tygodnia. Jak podkreśla Mateusz Czyżkowski, analityk rynków finansowych z XTB, najpopularniejsza kryptowaluta przebiła w tym roku swoje historyczne szczyty. To zachęciło część długoterminowych inwestorów do odsprzedania jej po korzystnym kursie. Presja spadkowa nasiliła się jednak po przebiciu ważnej strefy wsparcia 64 tys. dolarów, która stanowiła średnią cenę zakupową inwestorów krótkoterminowych. Ekspert dodaje, że wzrosły obawy o nagły skok podaży BTC na giełdach w wyniku upłynnienia środków zarekwirowanych przez niemiecki rząd oraz spłatę wierzycieli upadłej giełdy Mt. Gox. Przebicie strefy bólu otworzyło więc drogę do dalszej panicznej wyprzedaży bitcoina.

– Spłata wierzycieli upadłej giełdy rozpocznie się prawdopodobnie w ciągu kilku dni. Choć proces ten będzie rozłożony w czasie, wywołał on obawy o wyprzedaż dużej ilości bitcoinów w krótkim czasie. Do obecnego spadku kursu BTC przyczyniła się sprzedaż przez Federalny Urząd Policji Kryminalnej Niemiec ponad 6,6 tys. z ok. 50 tysięcy bitcoinów skonfiskowanych przez saksońską policję w styczniu tego roku i zapowiedź sprzedaży pozostałych, a także ogólna niestabilność rynków finansowych – komentuje prof. Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego.

Z kolei Kajetan Chabowski z ARI10 stwierdza, że ostatnie spadki kursu BTC związane są z poprzedzającymi je długotrwałymi wzrostami oraz informacjami o wypłacie wierzytelności przez ww. już giełdę. Wypłata środków z Mt. Gox to dodatkowa podaż bitcoinów, które od 2014 roku były zamrożone. Jesteśmy ponadto po kwietniowym halvingu. Do tego zjawiska dochodzi mniej więcej co 4 lata. Polega ono na zmniejszeniu o połowę nagrody dla tzw. górników, co ogranicza tempo emisji nowych bitcoinów. Okres tuż przed halvingiem to dla wielu czas zainteresowania się rynkiem i wzrostów, których pierwszą fazę mamy za sobą. Ekspert podkreśla również, że pierwszy raz nowy szczyt na tej kryptowalucie przypadł jeszcze przed ww. zjawiskiem.

– Dalsze nastroje na rynku kryptowalutowym wynikać będą z tego, czy i kiedy bitcoin w przypadku odbicia w górę zdołałby powrócić powyżej bariery technicznej wyznaczonej przez dwustudniową wykładniczą średnią kroczącą. Jeśli strona kupujących nie zdoła powrócić w najbliższym czasie do tej strefy, ryzyko pogłębienia spadków będzie rosnąć. W takim wypadku poziom 50 tys. dolarów może uchodzić za kolejny, kluczowy punkt kontrolny dla BTC. Warto więc bacznie przyglądać się dziennym notowaniom i próbować wyciągać wnioski, czy na rynku nie zaczyna pojawiać się podwyższony popyt lub podwyższona podaż – zaznacza Mateusz Czyżkowski.

Według prof. Piecha, nie ma pewności, czy cena bitcoina spadnie do poziomu 50 tys. dolarów. Wprawdzie niektórzy analitycy sugerują możliwość spadku nawet do 40 tys. USD, ale są to jedynie spekulacje. W opinii eksperta, długoterminowo cena bitcoina powinna rosnąć. Należy jednak oczekiwać niestabilności cenowej. Krzywa podaży jest bowiem nieelastyczna i czasami zakłócana pojedynczymi czynnikami, np. ostatnio uwolnieniem bitcoinów po giełdzie Mt. Gox. Z kolei krzywa popytu bardzo zmienia się w czasie i jest zależna m.in. od sytuacji makroekonomicznej na świecie. To jest coś, do czego gracze na rynku kryptowalut przyzwyczaili się od dawna. Natomiast wśród osób mniej doświadczonych może to wywoływać niepokój.

– Zakup BTC w obecnej cenie w okolicach 58 tys. dolarów może przynieść znaczną stopę zwrotu. Jednak warto podejść do tego z rozwagą i nie inwestować wszystkich środków jednocześnie. BTC może nadal rosnąć w drugiej połowie roku, zwłaszcza biorąc pod uwagę pozytywne prognozy i powiązane wydarzenia z cyklem, takie jak halving w 2024 roku, który historycznie prowadził do wzrostów cen – analizuje Kajetan Chabowski z ARI10.

Jak podkreśla prof. Krzysztof Piech, decyzja o zakupie bitcoinów podczas spadków powinna być podjęta indywidualnie, w zależności od strategii inwestycyjnej danej osoby i jej tolerancji ryzyka. Długoterminowo to może być okazja do zakupu, choć dla takich graczy korzystniejsza byłaby strategia DCA. Polega ona na regularnym inwestowaniu tej samej kwoty w dane aktywo, niezależnie od aktualnej sytuacji rynkowej. W opinii eksperta, spekulanci natomiast mogą grać zarówno na krótko, jak i na długo. Pierwszy z tych wariantów to oczekiwanie na jeszcze głębsze spadki. W miesiącach wakacyjnych rynek kryptowalut z reguły cechuje się mniejszymi wzrostami. Drugi to liczenie na długofalowe wzrosty. 

– Każda forma inwestycji, niezależnie od czasu jej dokonania, wiąże się z elementem ryzyka. Świat jest nieprzewidywalny, a założenia, którymi podparliśmy nasze decyzje inwestycyjne, mogą zmienić się w mgnieniu oka. Na rynku kryptowalut zmienność sięgająca 4-6% dziennie jest normą, dlatego też musimy być z góry przygotowani na duże wahania wyceny naszego portfela. Bardzo często najtrudniejszym przeciwnikiem, z którym przyjdzie zmierzyć się inwestorom, będziemy my sami – dodaje analityk z XTB.

Zdaniem Jacka Kubiaka z ARI10, bitcoin to jedna z kryptowalut dająca bezpieczną przystań. Prawdopodobnie nie osiągniemy na niej wzrostu o kilkaset procent w ciągu najbliższych kilku miesięcy, co np. mogą osiągnąć inne kryptowaluty o niższej kapitalizacji rynkowej. Ale też spadek nie będzie tak drastyczny jak w przypadku innych aktywów. Ekspert podaje przykład, który dobrze obrazuje zachowania na rynku. Jeśli ktoś kupił BTC na górce w 2021 roku, to na ponowny szczyt czekał blisko 3 lata, jednak cena przebiła tamtą wartość. Wiele osób mogło w tym czasie sprzedać bitcoiny ze stratą, przede wszystkim ze względu na brak planu, strategii i cierpliwości.

– Mimo obecnych spadków, BTC nadal wykazuje znaczące stopy zwrotu w dłuższym okresie. Jeśli mielibyśmy pokusić się o przewidywanie dalszej przyszłości, to czy do wyobrażenia jest osiągnięcie przez bitcoina ceny 200 tys. dolarów np. w perspektywie 10 lat? Dla wielu inwestorów – tak. Wtedy zaś krótkoterminowe wahania, przy tak długiej perspektywie, nie mają większego znaczenia. Natomiast krótkoterminowo zawsze jest niepewność – podsumowuje ekspert z Uczelni Łazarskiego.

Źródło: MondayNews

Z aplikacją Moje ING zyskujesz więcej

Z aplikacją Moje ING zyskujesz więcej

ING Bank Śląski zachęca do aktywnego korzystania z aplikacji Moje ING. Bank proponuje aktywnym klientom wyższe oprocentowanie w oszczędnościowych ofertach specjalnych. Można otrzymać oprocentowanie do 6%.

Specjalne oferty oszczędnościowe ING, dla aktywnych klientów indywidualnych, dostępne w nowej odsłonie już od 25 czerwca 2024 roku:

OKO w ofercie "Bonus na start" (przeznaczona dla klientów, którzy chcą zacząć aktywnie oszczędzać z ING)

  • 6,0% dla kwot poniżej 200 tyś przez 3 miesiące od założenia konta i za spełnienie dodatkowych warunków*;
  • 3% dla kwot poniżej 200 tyś przez 3 miesiące od założenia konta;
  • 1,50% dla pozostałych środków i po zakończeniu oferty.

"OKO Bonus" (przeznaczona dla klientów, którzy już oszczędzają z ING, posiadaczy Mojego ING)

  • 6,0% dla nowych środków dla kwoty do 200 tyś przez 3 miesiące od założenia konta i za spełnienie dodatkowych warunków*;
  • 3,0% tylko dla nowych środków dla kwoty do 200 tyś przez 3 miesiące od założenia konta;
  • 1,50% dla środków niestanowiących nowych środków.

*Dodatkowe warunki:

  • założenie konta (ROR), jeśli klient jeszcze go nie posiada;
  • zalogowanie się do aplikacji minimum 3 razy w trakcie trwania umowy;
  • wykonanie min. 15 transakcji bezgotówkowych za towary i usługi kartą wydaną do konta (w sklepach stacjonarnych i internetowych) lub BLIKIEM (w sklepach stacjonarnych).

Z ofert będzie można skorzystać  do 23 lipca 2024 roku.

ING konsekwentnie zachęca do oszczędzania wspierając klientów różnymi rozwiązaniami w aplikacji, dzięki którym można:

  • ustawić automatyczne oszczędzanie lub wpłacać samodzielnie,
  • śledzić postępy w Moim ING,
  • oszczędzać bez wysiłku ze Smart Saverem - zaokrąglenie kwoty transakcji lub ustalony procent od kwoty transakcji, trafia z konta osobistego na oprocentowany Smart Saver.

ING. Twój Asystent. Aplikacja, która aktywnie podpowiada, przypomina i proponuje spersonalizowane rozwiązania, dokładnie wtedy, kiedy klienci tego potrzebują.

Więcej na www.ing.pl

Certyfikaty Turbo oparte o nowe instrumenty bazowe – 6 spółek z rynku amerykańskiego

Certyfikaty Turbo oparte o nowe instrumenty bazowe – 6 spółek z rynku amerykańskiego

Do obrotu giełdowego na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) w Warszawie zostały wprowadzone certyfikaty strukturyzowane Turbo oparte o cenę akcji spółek Berkshire Hathaway, Booking, Coca Cola, Exxon Mobil, Spotify i Super Micro Computer. Wszystkie z nich należą do największych i najbardziej rozpoznawanych globalnie marek i są dostępnem.in. za pośrednictwem Biura Maklerskiego ING Banku Śląskiego będącego liderem w klienckich obrotach na rynku produktów strukturyzowanych za 2023 rok.

Certyfikaty Turbo to strukturyzowane produkty inwestycyjne, które pozwalają osiągać zyski zarówno na wzrostach, jak i spadkach cen instrumentów bazowych. Instrumentami bazowymi dla nich są m.in. akcje największych polskich i międzynarodowych spółek, główne indeksy wybranych światowych giełd, surowce i pary walutowe. Jest to instrument przeznaczony dla aktywnych inwestorów oraz osób, które akceptują ponadprzeciętny poziom ryzyka inwestycyjnego.

Więcej informacji o certyfikatach i ich budowie na stronie www.ingturbo.pl/akademia

Źródło: ING Bank Śląski

Bank Pekao organizuje emisję 2 mld zł obligacji Enei powiązanych ze wskaźnikami zrównoważonego rozwoju

Bank Pekao organizuje emisję 2 mld zł obligacji Enei powiązanych ze wskaźnikami zrównoważonego rozwoju

Bank Pekao finansuje kluczowe dla Polski projekty energetyczne i wspiera Grupę Enea, jednego z największych producentów energii elektrycznej w Polsce. Bank był organizatorem, dealerem oraz koordynatorem krajowej emisji 3-letnich i 6-letnich obligacji na łączną kwotę 2 mld zł dla Grupy Enea. Współpraca Pekao i Grupy Enea wpisuje się w realizację strategii banku na lata 2021-2024, zakładającą udział Pekao w transformacji ESG polskiej gospodarki oraz strategię Grupy Enea opartą o priorytet transformacji sektora energetycznego i osiągniecia neutralności klimatycznej.

Środki pozyskane z emisji obligacji przez drugiego największego producenta energii elektrycznej w Polsce mają posłużyć na refinansowanie zadłużenia z tytułu obligacji serii ENEA0624 oraz finansowanie i refinansowanie nakładów inwestycyjnych w obszarze dystrybucji energii elektrycznej i OZE.

Wyemitowane papiery są powiązane ze wskaźnikami zrównoważonego rozwoju. W warunkach emisji Enea zobowiązała się do osiągania określonych poziomów tych wskaźników, tj. średniorocznej redukcji emisyjności CO2 przypadającej na produkcję energii elektrycznej brutto oraz do średniorocznego przyrostu mocy zainstalowanej w odnawialnych źródłach energii (OZE).

– Bank Pekao już od kilkunastu lat wspiera działalność Grupy Enea poprzez organizację finansowania na krajowym rynku obligacji. Tym razem wspólnie z Eneą wypracowaliśmy warunki finansowania wpisujące się w założenia zrównoważonego rozwoju. Cieszymy się, że możemy wspierać naszego partnera w jego ambitnych planach, które przyczynią się do zielonej transformacji polskiej gospodarki. Warto nadmienić, że była to jedna z większych transakcji sektora energetycznego na lokalnym rynku obligacji w ostatnich pięciu latach i spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem na rynku – mówi Piotr Wochniak, dyrektor Departamentu Rynków Finansowych Banku Pekao.

- Misją Grupy Enea jest racjonalna i efektywna realizacja transformacji polskiej energetyki. Planujemy osiągnąć neutralność właśnie dzięki rozwojowi odnawialnych źródeł energii opartych na nowoczesnych technologiach. Środki pozyskane z emisji obligacji pozwolą nam na realizację założonych przez nas celów, równocześnie stawiając na zrównoważoną transformację budującą wzrost wartości Grupy - powiedział Marek Lelątko, wiceprezes Enei ds. finansowych.

Grupa Enea to jeden z największych koncernów energetycznych w Polsce współodpowiedzialny za bezpieczeństwo energetyczne kraju. Dostarcza energię do ponad 2,7 mln klientów. Jest wiceliderem polskiego rynku elektroenergetycznego w zakresie produkcji energii elektrycznej. Zgodnie ze strategią rozwoju Grupa Enea przeznaczy na OZE 14 mld zł do 2043 r. Do 2030 r. moc zainstalowana odnawialnych źródeł energii (OZE) wzrośnie w Grupie Enea o ok. 1,5 GW, a w perspektywie 2040 r. o kolejne 2 GW. Obecnie Grupa Enea konsekwentnie pracuje nad wieloma projektami o dużym potencjale rozwojowym z zakresu odnawialnych źródeł energii.

Obligacje zostały wyemitowane w dwóch seriach: po 1 mld zł każda. Terminy wykupu uplasowanych obligacji przypadają odpowiednio 21 maja 2027 roku (obligacje 3-letnie) i 21 maja 2030 roku (obligacje 6-letnie). Emisja trafiła do szerokiego grona instytucjonalnych inwestorów kwalifikowanych na rynku polskim: funduszy i banków. Transakcja cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem zarówno ze strony sektora funduszy inwestycyjnych (57%) jak również sektora bankowego (27%), oraz sektora emerytalnego (15%). Dynamicznie prowadzony proces budowy księgi popytu pozwolił na równomierne rozłożenie popytu na obydwu seriach. Oferta emisji obligacji została przeprowadzona jako publiczna bezprospektowa, kierowana do inwestorów kwalifikowanych. Obligacje zostaną wprowadzone do alternatywnego systemu obrotu GPW w ramach platformy Catalyst.

Bank Pekao w ogłoszonej w czerwcu 2021 r. Strategii ESG założył, że w latach 2021-2024 zorganizuje finansowanie dla nowych projektów zrównoważonych na co najmniej 30 mld zł. Na tę liczbę złoży się co najmniej 8 mld zł nowego finansowania projektów zrównoważonych, obejmujących projekty zielone i społeczne oraz wsparcie emisji obligacji ESG klientów banku w kwocie co najmniej 22 mld zł. Udział zielonego finansowania – obejmującego m.in. takie przedsięwzięcia jak farmy wiatrowe, instalacje fotowoltaiczne, niskoemisyjny transport czy ekologiczne budownictwo – według założeń strategii miał zwiększyć się na koniec 2024 roku do ponad 4 proc. portfela bilansowego Pekao. Na koniec 2023 roku było to już 7,2 proc.

Źródło: Pekao

Finansovo.pl

Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach.

Najnowsze informacje z zakresu finansów osobistych, finansów firmowych, dostępnych promocji, aktualnych dotacji, możliwości lokowania środków, podatków, ubezpieczeń, publikowanych raportów.

Napisz do nas: finansovo@finansovo.pl

Reklama

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.