Polecamy

 

 



InternetowyKantor.pl komentarz walutowy 13.06.2022 - Dolar znów po 4,40 zł – Komentarz walutowy z dnia 13.06.2022

Jeszcze w czwartek dolar był tańszy niż 4,30 zł. Konferencja EBC po decyzji o braku zmian i odczyt inflacji w USA szybko zmieniły tę sytuację. Jak widać w dalszym ciągu na parze EURUSD dzieje się dużo.

Inflacja za oceanem

Wzrost cen w USA bije kolejne rekordy. Z jednej strony analitycy spodziewali się stabilizacji tempa wzrostu na poziomie 8,3%. Z drugiej strony 8,6% to biorąc pod uwagę, co przechodzą niektóre kraje unijne, nie jest żadnym dramatem. Na szczególną uwagę zasługuje jednak spadek inflacji bazowej z 6,2% na 6%. Pokazuje to zjawisko, o którym większość analityków mówi. Do powstrzymania wzrostów cen konieczna jest stabilizacja cen surowców energetycznych. Patrząc jednak na to, co się dzieje na tym rynku jeszcze chwilę, może będziemy musieli poczekać na taki obrót spraw. Przyspieszająca inflacja spowodowała jednak kolejne umocnienia się dolara względem euro. Powodem jest oczekiwanie bardziej stanowczej reakcji FED. Szybsze podwyżki stóp pozwolą przynajmniej inflację bazową utrzymać w ryzach.

Odpływ kapitału szkodzi złotemu

W czwartek posiedzenie EBC nie spełniło wygórowanych oczekiwań analityków. Spodziewali się oni zdecydowanych działań po instytucji, która od wielu lat stara się problemy przeczekać. Biorąc pod uwagę, jak sprzeczne interesy różnych państw musi łączyć, to nierobienie nic, w czym EBC bryluje, nie jest aż tak złą strategią. Zawiedzione nadzieje spowodowały jednak, że kapitał płynie za ocean. Wraz z odpływem środków ze strefy euro cierpi również polski złoty. Należy pamiętać, że słabe euro to jedna z metod podniesienia konkurencyjności europejskiej gospodarki. O ile nie utonie ona w inflacji. W piątek do tego dołożyła się wspomniana już inflacja w USA i kolejny ruch kapitału za ocean. W rezultacie w dwa dni złoty stracił około 4 groszy względem euro i 12 groszy względem dolara.

Bezrobocie spada w Kanadzie

W piątek poznaliśmy również dane z rynku pracy w Kanadzie. Dane pozytywnie zaskoczyły rynek, jednak skleiły się w czasie z odczytem inflacji z USA. W rezultacie ani spadające bezrobocie z 5,2% na 5,1%, ani poprawa struktury zatrudnienia nie pozwoliły dolarowi kanadyjskiemu utrzymać wartości względem jego południowego sąsiada. Z jednej strony prawie 40 tysięcy całkowicie nowych miejsc pracy to świetny wynik. Na uwagę zasługuje również spadek o 95 tysięcy liczby osób zatrudnionych na część etatu. Na pełen etat przybyło zatem aż 135 tysięcy etatów. Oznacza to, że rynek po pandemii wraca do normy.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Źródło: InternetowyKantor.pl

główny ekspert walutowy InternetowyKantor.pl

Maciej Przygórzewski dealer walutowy InternetowyKantor.pl

 

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2022-06-13 - Kontrakty na S&P 500 i WIG-20 atakują majowe dołkiKontrakty na S&P 500 i WIG-20 atakują majowe dołki

Po silnym piątkowym spadku cen akcji w USA (S&P 500 -2,91 proc., DJIA -2,73 proc., Nasdaq Composite -3,52 proc.) dziś rano ceny kontraktów na amerykańskie akcje nadal zniżkowały (S&P 500 -1,94 proc., DJIA -1,59 proc., Nasdaq 100 -2,31 proc.) zbliżając się do swych minimów z 20 maja. Podobnie zachowywał się WIG-20 (-2,09 proc. ok godz. 10-tej).


Zdecydowany ruch w dół wykonał w ostatnich dniach kurs Bitcoina. Okolice poziomu 30000 USD zostały zdecydowanie porzucone i kurs dynamicznym ruchem – dziś rano -9,8 proc. - spadł poniżej 25000 USD czyli do najniższego poziomy od końca 2020 roku. W okolicach poziomu 20000 USD znajduje się potencjalny poziom wsparcia wyznaczany przez szczyt poprzedniej cyklicznej hossy na tym instrumencie z grudnia 2017.
Rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych znalazła się dziś rano o krok od przełamania poziomu szczytu z 2018 roku, co oznaczałoby ustanowienie 11-letniego maksimum. Rentowność amerykańskich 2-latek wyszła na najwyższy poziom od jesieni 2007 roku. Swe nowe cykliczne maksima osiągały dziś rentowności właściwie wszystkich 10-letnich obligacji skarbowych w krajach strefy euro. Polskie 10-letnie obligacje skarbowe osiągnęły dziś najwyższy poziom rentowności od czasu paniki wywołanej jesienią 2008 upadkiem amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers.


Słabe były dziś nie tylko akcje i obligacje, ale również surowce, chociaż w tym segmencie rynku spadki nie były zwykle dużej (Brent –0,85 proc., WTI -2,08 proc., kontrakty na amerykański gaz ziemny -2,84 proc.).
Umacniał się amerykański dolar. Osiągnął dziś swe nowe cykliczne maksima względem walut kilku krajów azjatyckich: Indii, Japonii, Malezji, Filipin i Tajlandii. Najwyżej w historii był również dziś rano kurs dolara względem węgierskiego forinta. Złoty również tracił (EUR/PLN +0,32 proc., USD/PLN +0,79 proc.).


Swe nowe roczne minimum osiągnął dziś mWIG-40 oraz – wśród indeksów sektorowych – WIG-Leki, WIG-Media, WIG-Gry oraz WIG-Banki. Jedynym rosnącym dziś – choć tylko minimalnie - składnikiem WIG-u 20 były dziś rano akcje PKN Orlen. Wszystkie akcje wchodzące w skład mWIG-u 40 taniały dziś rano (najmocniej - -8,08 proc. – ukraińskie Kernel).

Źródło: TMS Brokers

 

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2022-03-07 - Surowce drożeją, akcje tanieją

Surowce drożeją, akcje tanieją


Zapewne jednym z celów rozpoczętej przez Rosję wojny było wywołanie nerwowości na rynkach surowców, których eksport jest podstawowym źródłem dochodu dla tego kraju. Równocześnie kraje Zachodu będą starały się pozbawić agresora tego źródła dochodu, by ograniczyć jego możliwości kontynuowania wojny. To oczywiście prowadzi do wzrostów cen wielu surowców w szczególności energetycznych. Oczywiście nie sprzyja to rynkom akcji.


Dziś rano ceny kontraktów na ropę naftową drożały o ponad 7 proc. wychodząc na najwyższy poziom od 2008 roku. W piątek ceny kontraktów na węgiel kamienny na giełdzie w Rotterdamie odrabiał duże czwartkowe straty rosnąc o 22,12 proc. W podobnej skali rosły – osiągając rekordowe poziomy nieco wyższe od szczytów z października i grudnia – ceny kontraktów na gaz ziemny na giełdach w Wielkiej Brytanii i Holandii.


Cena kontraktów na pszenicę wyrównały poziom swych rekordów z 2008 roku. Najwyższy poziom od 2008 roku osiągnęły ceny kontraktów na cukier biały.
O 13 proc. drożał dziś pallad, którego cena osiągnęła najwyższy poziom w historii. Najwyżej od 2020 roku była dziś cena złota. Cena kontraktów na miedź wyszła na najwyższy poziom w historii.


W Azji i Oceanii wszystkie główne indeksy spadały w poniedziałkowy poranek. Najwięcej – prawie 4 proc. – tracił Hang Seng. Ten indeks i japoński Nikkei 225 (-2,94 proc.) ustanowiły dziś swe nowe roczne minima.
Również prawie cała Europa otworzyła się na sporych minusach i wiele głównych indeksów ustanawiały dziś swe nowe roczne minima (DAX -4 proc., CAC 40 -3,93 proc. w okolicach 9:30). Wyjątkami były turecki XU-100 (Turcy się cieszą, że zaangażowanie Rosji na Ukrainie daje im wolną rękę na Bliskim Wschodzie i Północnej Afryce?) oraz norweski OSE (ropa).


Kontrakty na amerykańskie indeksy traciły dziś rano prawie 2 proc.
WIG-20 spadał dziś w okolicach godz. 9:30 o ponad 2 proc.
Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych w krach strefy euro, które wyraźnie spadły w okresie minionych 2 tygodni, lekko rosły. Rentowności amerykańskich 10-latek były w pobliżu swoich 2-miesięcznych minimów.
Kurs EUR/USD spadał o pół procenta w kierunku swoich „covidowych” dołków z wiosny 2020. Złoty ponownie słabł.
Bitcoin tracił 2,6 proc. wobec dolara.


Wojciech Białek,
DM TMS Brokers

InternetowyKantor.pl - Drugi weekend wojny za nami – Komentarz walutowy z dnia 07.03.2022

Ukraina wciąż dzielnie broni się przed rosyjską inwazją. Rynki jednak nie mają tego spokoju. Przecena trwa w najlepsze. Polska waluta jest absolutnie w odwrocie. Na giełdach kolejne spadki, a ceny ropy wybijają kolejne rekordy.

Co po weekendzie?

Przed weekendem zgodnie z przewidywaniami części analityków inwestorzy wycofywali się z bardziej ryzykownych aktywów. To właśnie dlatego od 20:00 złoty stracił jeszcze kolejne 3 grosze. Piątek kończył się z euro na poziomie niemal 4,90 zł. Rynek otworzył się niemal na tym samym poziomie, ale w pierwszą godzinę dotarł powyżej 4,95 zł. Na szczęście odbił się od tego poziomu i trochę się normalizuje. Nie zmienia to faktu, że obudziliśmy się dzisiaj z euro powyżej granicy 4,90 zł, co jeszcze nie tak dawno wydawało się zupełnie niemożliwe. Problem wzrostu kursów nie dotyczy tylko złotego. Podobnie w odwrocie jest również forint węgierski. Z tych reguł wyłamuje się za to korona czeska. Tam w dalszym ciągu nie przebito szczytów z drugiego marca. Na koronie czeskiej utrata wartości jest też znacznie niższa niż na forincie, czy złotym. Pokazuje to, jak bardzo odległość od Ukrainy uspokaja inwestorów.

Na szerszym rynku zmiany

Inwestorzy uciekają z ryzykownych rynków, chowają się w tzw. bezpiecznych przystaniach. Jedną z nich jest frank szwajcarski. Jeszcze przed konfliktem za jedno euro płacono 1,04 franka. Dzisiaj nad ranem pękła na chwilę ważna psychologiczna bariera wymiany euro za franka po kursie 1:1. Obecnie kurs na moment wrócił, ale patrząc na dynamikę zmian, jeszcze dzisiaj możemy po raz kolejny oglądać przebicie tych poziomów. Na głównej parze walutowej jest równie dynamicznie. Obecnie za jedno euro płaci się już zaledwie 1,085 dolara. Przed inwazją były to 4 centy więcej. W rezultacie dolar przebił poziom 4,50 zł. Dynamicznie jest również na giełdach. Dzisiaj od rana WIG jest już na minusie 2%. Nadal nie da się powiedzieć, co stanie się na rosyjskim parkiecie. Powodem jest wydłużenie zamknięcia rynku do wtorku.

Ropa sięgnęła 130 dolarów

Dwa dni robocze od prób forsowania poziomu 120 dolarów za baryłkę potrzebował surowiec, by przekroczyć kolejną barierę. Paniki nie amortyzują nawet informacje o możliwym powrocie Iranu na rynek. Problem polega na tym, kiedy taka decyzja mogłaby zapaść i kiedy faktycznie dostawy trafią na rynek. W zeszłym tygodniu ropa była najdroższa od 2012 roku, dzisiaj jest to już poziom najwyższy od 2008 roku. Tam jednak znajduje się pewien zapas, by ten rekord jeszcze chwilę pozostał rekordem wszechczasów. Warto pamiętać też, że rozmawiamy o poziomach bez uwzględnienia inflacji.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski

dealer walutowy InternetowyKantor.pl

InternetowyKantor.pl - Komentarz walutowy z dnia 23.02.2022 - Rynki spokojne mimo agresji

Pomimo działań bojowych we wschodnich regionach Ukrainy rynki reagują spokojnie. Najwyraźniej analitycy spodziewali się znacznie bardziej otwartego konfliktu i „tylko” lekka agresja ze strony rosyjskiej powoduje, że mamy odbicie części spadków.

Chwila oddechu na Wschodzie?

Rynki wyraźnie spodziewały się większych problemów, bo pomimo działań wojennych w „okupowanych przez separatystów regionach” widać było korekty ostatnich spadków. W rezultacie mogliśmy zobaczyć delikatne odbicia na złotym oraz innych walutach naszego regionu. W górę odbiły również trochę giełdy. Spadki z kolei widzieliśmy na ropie naftowej, która po raz kolejny odbiła się od poziomu 96 dolarów za baryłkę. Kredytobiorców frankowych w szczególności powinno ucieszyć to, że byliśmy świadkami korekty na frankach, które najwyraźniej inwestorzy uznali za przecenione. W rezultacie CHF, który jeszcze wczoraj przekroczył przez chwilę 4,40 zł, dzisiaj spadł poniżej 4,34 zł.

Węgrzy znów podnoszą o 0,5% w górę

Bank centralny na Węgrzech podjął wczoraj decyzję o podwyżce stóp procentowych o 0,5% do poziomu 3,4%. Jest to już druga z rzędu podwyżka o 0,5%. Powodem jest przyspieszająca inflacja pomimo wzrostu stóp procentowych. Z drugiej strony inflacja wynosi obecnie 7,9%. W rezultacie realna stopa procentowa, czyli taka po uwzględnieniu inflacji, wynosi -4,5%. Jest to poziom, który zdecydowanie nie zachęca obywateli do oszczędzania. Należy pamiętać, że w kwietniu odbędą się wybory parlamentarne, zatem część decyzji jest tam podejmowana w trochę innej perspektywie czasowej. Dlatego też zamrożono raty kredytów, by społeczeństwo było mniej dotknięte kosztami walki z inflacją. Zamrożenie rat powoduje, że podwyżki stóp procentowych nie mają takiego wpływu na rynek, jaki miałyby bez tego ruchu. Po samej decyzji forint zyskiwał na wartości.

Dobre nastroje za Oceanem

Wczoraj poznaliśmy pakiet danych z USA dotyczący nastrojów konsumentów i managerów. Najpierw nadeszły indeksy PMI, czyli badania ankietowe wśród managerów odpowiedzialnych za zakupy. Zarówno w branży przemysłowej jak i usługowej widać wzrost optymizmu. Podobnie jak poprzedniego dnia w Europie poprawa w usługach jest wyraźniejsza, co w kontekście luzowania restrykcji covidowych ma swoje uzasadnienie. Indeks zaufania konsumentów nieznacznie przekroczył oczekiwania, ale trzeba pamiętać, że rynek spodziewał się większego spadku. Pogorszyło się zatem ale mniej. Dane te wspierały wczorajsze nieśmiałe umacnianie się dolara.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski
dealer walutowy InternetowyKantor.pl