Polecamy

DM TMS Brokers: Raport Poranny 11-01-2022 - Wyciąganie indeksów na Wall Street

Poniedziałek na Wall Street przebiegał pod znakiem dużej zmienności.  Na rynku akcji dominuje obecnie niedźwiedzi sentyment, jednak końcówka sesji przebiegała w atmosferze odbicia. Wprawdzie Dow Jones i S&P500 skończyły poniżej poziomów odniesienia, odpowiednio o 0,45 proc. oraz 0,14 proc., jednak o 0,05 proc. w górę wspiął się technologiczny Nasdaq100.


Kluczowymi czynnikami wpływającym na nastroje globalnych inwestorów są obecnie oczekiwania względem kształtu polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. W mniejszym stopniu rynek zwraca uwagę na sytuację epidemiczną, choć ta niezmiennie pozostaje czynnikiem ryzyka, który czai się nad rynkiem. Wtorkowy kalendarz publikacji makroekonomicznych jest niemal pusty, co sprawia, że inwestorzy zajmują pozycję przed środowym odczytem inflacji z USA. Odczyt CPI, po danych z rynku pracy (NFP), dopełni obraz Amerykańskiej gospodarki i da odpowiedź na część pytań o tempo podnoszenia kosztu pieniądza w USA.


W grudniu w sektorze pozarolniczym w USA zanotowano wzrost o 199 tys. miejsc pracy. Wynik jest znacząco niższy od prognoz (400 tys. miejsc pracy), a także druzgocąco niższy od raportu firmy ADP (800 tys.). Całość raportu o wydatkach i dochodach Amerykanów przedstawia jednak silny obraz rynku pracy. Firmy otwierają procesy rekrutacyjne, ale problemem pozostaje podaż pracy. Rosnąca dynamika wynagrodzeń sugeruje determinację pracodawców w pozyskiwaniu pracowników, co z perspektywy polityki pieniężnej nie powinno odwlekać podwyżek stóp procentowych. Jeśli dołożymy do tego wysoki odczyt CPI, dostaniemy gotowy przepis na szybsze zacieśnianie polityki pieniężnej. Mediana oczekiwania mówi, że pierwszej podwyżki stóp procentowych Fed może dokonać już w marcu. Takie otoczenie powinno być skrajnie pozytywne dla dolara oraz negatywne dla rynku akcji. Na przestrzeni ostatnich sesji widać jednak, że nastroje wokół ryzykownych aktywów nie są najgorsze. W mojej opinii wynika to z faktu, że jastrzębie tony z Rezerwy Federalnej zostały już uwzględnione w wycenach większości aktywów. Widoczne jest to zarówno w próbie odreagowania na rynku akcji, jak i w zahamowaniu aprecjacji dolara z początku roku.


Rynek próbuje w tej chwili oszacować, czy dobra sytuacja gospodarcza ma szanse zrekompensować odpływ taniego pieniądza. Niebagatelną kwestią pozostaje przygotowanie do sezonu wyników kwartalnych w USA (rozpoczyna się już w piątek). Dość często przy okazji publikacji wyników powtarza się schemat budowania niskiej bazy przed ujawnieniem raportów, co przy okazji pozytywnych rezultatów finansowych daje szansę na większe umocnienie.


W wycenie krajowej waluty widać powoli efekt podwyższania stóp procentowych, ale też coraz bardziej klarowną komunikację banku centralnego z rynkiem. Po ostatniej konferencji prasowej niemal pewnym jest, że koszt pieniądza będzie rósł a docelowy poziom rynek szacuje pomiędzy 3,5 proc. a 4 proc. stopy referencyjnej (skłaniam się bliżej dolnych poziomów). W takim środowisku złoty wciąż ma przestrzeń do umocnienia. Jak to na rynkach finansowych bywa inwestorzy, w obliczu twardych działań (stopy procentowe), pozostawili z boku kwestie polityczne (konflikt na linii Warszawa-Bruksela). Te jednak mogą się objawiać jako czynniki ciążące krajowej walucie.

Maciej Madej,

analityk DM TMS Brokers  

 

InternetowyKantor.pl - Stopy procentowe wyższe niż przed pandemią – Komentarz walutowy z dnia 05.01.2022

Po podwyżce stóp procentowych o 0,5% mamy kolejne rekordy. Dzisiaj ważna konferencja RPP, która pokaże nam co dalej.

Stopy procentowe 0,5% w górę

Zgodnie z oczekiwaniami większości analityków stopy procentowe zostały podniesione o 0,5%. Ponieważ nie było niespodzianki w decyzji na rynkach walutowych, nie było też nadmiernych reakcji. Na kursie EURPLN było widać lekkie zawahanie, ale kurs bardzo szybko wrócił na poprzednie poziomy. Dzisiejsza konferencja może spowodować oczywiście dalsze zmiany. Rynki, patrząc na stawkę WIBOR, nie zmieniły wczoraj oczekiwań i w perspektywie 3 miesięcy oczekują niewielkiej 0,25-0,5% podwyżki. Wskazuje to zatem na fakt, że obecny poziom uważany jest już za relatywnie bliski szczytów.

Pandemia przyspiesza

Wczoraj pierwszy raz zobaczyliśmy wynik ponad 2,5 miliona zachorowań w skali świata. Najwięcej zachorowań pochodzi z państw Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe, pomimo dużego wzrostu liczby pozytywnych testów na razie rynek ropy naftowej cały czas rośnie. Jest to o tyle istotne, że wzrost zakażeń powinien przybliżać potencjalne lockdowny, a te powinny mieć negatywny wpływ na popyt na ropę naftową. Z drugiej strony na rynkach walutowych widać zwiększone zainteresowanie walutami tzw. bezpiecznymi walutami. Mowa tutaj w szczególności o franku szwajcarskim, który atakuje kolejne maksima

Indeksy koniunktury dla usług

Poznajemy dzisiaj od rana indeksy PMI dla usług. Są to ankiety wypełniane przez managerów odpowiedzialnych za zamówienia. Indeksy te nie są tak dobre jak w przypadku przemysłu, gdyż wielu managerów boi się większych konsekwencji wzrostu zachorowań niż w przypadku przemysłu. Nie może zatem dziwić, że wyniki są bardziej zbliżone do pułapu 50 pkt rozdzielających rozwój od recesji. Dane te były delikatnie słabsze od oczekiwań dla strefy euro, ale nie na tyle by zatrząść rynkami.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:15 – USA – raport ADP na temat zatrudnienia,

15:00 – Polska – konferencja prezesa NBP.

Maciej Przygórzewski
dealer walutowy InternetowyKantor.pl

 

DM TMS Brokers - Raport Poranny 2022-01-05

Kredytobiorcy zapłacą więcej


Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej niczym nie zaskoczyła. Decyzja o wzroście głównej stopy procentowej o 50 bps. do poziomu 2,25 proc.  była zgodna z medianą oczekiwań. Złoty zyskał na wartości, choć skala aprecjacji była ograniczana. EUR/PLN znalazł się poniżej 4,57.


Decyzja, która wczoraj zapadła była szeroko oczekiwana. Nie obserwowaliśmy jednak na złotym sprzedaży faktów, co było pewnego rodzaju ryzykiem. Można było przypuszczać, że ostatni ruch umacniający, który zaobserwowaliśmy od 20 grudnia, jest pewnego rodzaju dyskontowaniem wczorajszej decyzji. Z komunikatu po posiedzeniu RPP jasno wynika, że Rada z dużym prawdopodobieństwem będzie nadal podnosić stopy. Można przypuszczać, że ich skala i tempo będą zależne w dużej mierze od napływających danych inflacyjnych (w piątek poznamy wstępne dane CPI za grudzień) ale również nie bez znaczenia będzie mieć nowy skład RPP. W lutym dołączą do niej zaakceptowani przez komisję senacką Ludwik Kotecki oraz Przemysław Litwiniuk. Zastąpią oni Eugeniusza Gatnara i Jerzego Kropiwnickiego. Ten pierwszy wchodzi w skład obozu „jastrzębi”, drugi ma poglądy bardziej neutralne. Kolejne posiedzenie już na początku lutego.


EUR/PLN „przełamał” techniczne wsparcie na 4,57. Para walutowa znalazła się najniżej od 18 października. Uważam, że to nie koniec aprecjacji. Znajdujemy się w ewidentnym cyklu podwyżek stóp procentowych, nawet wówczas gdy NBP nie chce tego nazwać wprost. Zejście do 4,5450 to moim zdaniem tylko kwestia czasu, jednak wcześniej niewykluczona jest techniczna korekta wzrostowa na EUR/PLN ponownie w kierunku 4,58. Za nami niespełna 3 tygodnie aprecjacyjne dla złotego, zatem odreagowanie będzie czymś naturalnym.


Na decyzji RPP z pewnością zarobią banki w Polsce. Indeks WIG-Banki od roku urósł już o ponad 81 proc. Po korekcie listopadowo – grudniowej ponownie widać budujący się impuls wzrostowy. W całym 2022 roku dochody odsetkowe sektora mogą wzrosnąć nawet o 16 mld złotych. W I kwartale bieżącego roku instytucje w pełni zyskają na podwyżkach stóp. W życie wchodzą nowe poziomy rat kredytów, które uwzględniają wzrost kosztu pieniądza. Kredyty z reguły skonstruowane są w taki sposób, że ich aktualizacja (jeśli chodzi o oprocentowanie) odbywa się co trzy lub sześć miesięcy. Najwięcej zyskają banki, które w swoim portfelu posiadają kredyty konsumpcyjne i karty kredytowe. Na zyski oczywiście mogą liczyć również banki z dużym udziałem kredytów mieszkaniowych. W Polsce ponad 90 proc. to umowy oparte na zmiennym oprocentowaniu. WIBOR rośnie zdecydowanie szybciej niż stopa referencyjna. Na większe oprocentowanie lokat w tym momencie nie ma co liczyć. W sektorze panuje nadpłynność, co oznacza, że instytucje nie chcą pozyskać kapitału za wszelką cenę.


Wczoraj również napłynęły dane dotyczące Chin. Oficjalne (te poznaliśmy w ubiegłym tygodniu) i prywatne wskaźniki PMI dla gospodarki Państwa Środka odnotowały niewielkie odbicie w grudniu. Odczyty powyżej 50 pkt. to pokłosie m.in. środków łagodzących wprowadzonych przez władze. Chińska gospodarka nadal jednak boryka się z silnymi przeciwnościami. Pomimo lepszych odczytów od oczekiwań i uzyskanych wyników powyżej granicznego poziomu 50 pkt., dynamika wzrostu gospodarki chińskiej pozostaje słaba. Cały czas najważniejszym czynnikiem spowalniającym wzrost gospodarczy jest słabość popytu krajowego (to efekty polityki „zero-Covid”, która ma być kontynuowana w najbliższej przyszłości) oraz załamanie na rynku nieruchomości. Banki komercyjne przyspieszyły co prawda udzielanie kredytów hipotecznych, jednak nadal sprzedaż mieszkań w dużych miastach jest niska.


Łukasz Zembik
DM TMS Brokers

Źródło: DM TMS Brokers

 

InternetowyKantor.pl - Początek 2022 – Komentarz walutowy z dnia 03.01.2022

Nowy rok rozpoczął się przyzwoitymi indeksami koniunktury w Europie. Optymizm jednak gaszą problemy Turcji, które mogą się jednak rozlać na kolejne kraje.

Niespodziewanie dobry indeks koniunktury

Dzisiejszy dzień na rynkach rozpoczął się od publikacji indeksów PMI dla przemysłu. Są to wyniki badań ankietowych, w których pyta się managerów odpowiedzialnych za zamówienie o to, czy ich zdaniem sytuacja gospodarcza się poprawi, pozostanie taka sama, czy może pogorszy. Rezultatem jest wskaźnik, który przyjmuje tym wyższe wartości, im większy jest optymizm badanych. Przekroczenie 50 pkt powoduje, że mamy do czynienia z przewagą odpowiedzi pozytywnych nad negatywnymi. Polski wynik 56,1 pkt nie jest wyjątkowo dobry na tle innych państw, ale warte odnotowania jest to, że jest on o całe 2 pkt wyższy od oczekiwań. Nie może zatem dziwić, że inwestorzy ponownie interesują się kupowaniem złotego, dzięki czemu euro ponownie kosztuje mniej niż 4,59 zł.

Koniunktura w innych państwach

Publikacja indeksów PMI dotyczyła również innych gospodarek europejskich. Dla strefy euro wynik to 58 pkt, co jest dokładnie zgodne z oczekiwaniami. To, że słabiej wypadł indeks w Niemczech, nadrobiła Francja. Ciekawym zjawiskiem są bardzo dobre rezultaty w państwach, które postanowiły jednak wyraźniej walczyć z inflacją. Czechy osiągnęły 59,1 pkt, a Węgrzy imponujące 64,8 pkt. Dane zza oceanu ze względu na różnicę czasu poznamy dopiero wieczorem.

Co dzieje się z Turcją?

Ostatnie umocnienie liry okazało się tymczasowe. Dzisiejsze dane na temat inflacji doskonale to potwierdzają. Jeżeli nad Bosforem nie zaczną się podwyżki stóp procentowych, sytuacja będzie jeszcze gorsza. Chciałoby się napisać, że wymknie się spod kontroli, ale patrząc na to, co się tam dzieje, już się to wydarzyło. Prezydent, wymuszając obniżki cen w ramach walki z inflacją, doprowadził do wzrostu cen dla konsumentów o 36,1%, a dla producentów o 79,9%. Co to oznacza? Mamy gwałtowny wzrost cen i jeszcze szybszy spadek marż. W rezultacie zaraz będą kolejne podwyżki, by utrzymać rentowność. Mamy do czynienia ze spiralą. Nie może zatem dziwić, że dzisiaj na otwarciu rynków jesteśmy świadkami kolejnych spadków liry.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

15:45 – USA – indeks PMI dla przemysłu.

 

Maciej Przygórzewski
dealer walutowy InternetowyKantor.pl

główny ekspert walutowy InternetowyKantor.pl

 

InternetowyKantor.pl - Euro znów poniżej 4,60 zł – Komentarz walutowy z dnia 09.11.2021

Rynki powoli się stabilizują po ostatnich podwyżkach stóp procentowych. Coraz więcej inwestorów zauważa dobre perspektywy rodzimej waluty pomimo rosnących ryzyk.

Złoty znów się umacnia

Pomimo podwyżek stóp procentowych złotówka w dalszym ciągu oscyluje w okolicach 4,60 zł. Powodem tego, że nasza waluta nie umacnia się tak, jak mogłoby wynikać z podwyżki o 0,75%, jest wzrost pewnych ryzyk. To właśnie kwestie niestabilności politycznej na linii Unia – Polska i problemy z pandemią powodują wzrost awersji do ryzyka. W rezultacie mamy dwie silne grupy bodźców. Jedne umacniają złotówkę, a drugie osłabiają. W tym tygodniu silniejsza okazuje się tendencja wynikająca ze wzrostu stóp procentowych. Wynikiem tego jest umacnianie się złotego względem głównych walut.

Co zrobi bank Rumunii?

Dzisiaj posiedzenie Banku Rumunii. Jest to jedyny w naszym regionie bank centralny, który na razie bardziej ospale reaguje na rosnącą inflację niż NBP. Z drugiej strony, pomimo iż dotychczas podniósł stopę procentową o zaledwie 0,25%, należy pamiętać, że zaczynali od poziomu 1,25%. W rezultacie już teraz są na tym samym poziomie co Polska po wzroście o 1,4%. Jutro poznamy wskaźnik inflacji, ale już teraz oczekiwania mówią o 7,3%. Nawet gdyby ta prognoza (w przeciwieństwie do innych państw regionu) nie została przekroczona, można spodziewać się, że stopy procentowe będą musiały wzrosnąć o więcej niż oczekiwane 0,5%, by sytuacja była pod kontrolą.

Kolejne rekordy kryptowalut

Rynek kryptowalut niesamowicie zyskuje na obecnej inflacji. Pytanie, jak długo trwać będą wzrosty, po raz kolejny wraca i po raz kolejny brak jasnej odpowiedzi. Widać tylko kolejnych inwestorów, którzy skoro nie załapali się na poprzednią falę wzrostów, teraz próbują nadrobić. W rezultacie napływ kapitału na rynki jest niemal ciągły, co powoduje, że ceny rosną. Jeżeli jednak stopy procentowe będą rosnąć, w końcu może się okazać, że na rynku równowaga się odwróci i przybędzie sprzedających. Aż strach pomyśleć, jak nisko potencjalnie może doprowadzić nas taka korekta.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

11:00 – Niemcy – indeks instytut ZEW.

Maciej Przygórzewski
dealer walutowy InternetowyKantor.pl