Ważne dane dla EURUSD - Komentarz walutowy z dnia 24.11.2020 - InternetowyKantor.pl

Ostatniej doby byliśmy świadkami serii ważnych odczytów danych makroekonomicznych. Miały one spory wpływ na zawirowania na głównej parze walutowej świata, jaką jest EURUSD.

Optymizm za Oceanem

Wczorajsze wstępne indeksy PMI w USA zarówno dla przemysłu jak i dla usług okazały się wyraźnie wyższe od oczekiwań. Poziomy 56,7 pkt i 57,7 pkt odpowiednio dla subindeksów przemysłowego i usługowego, to obiektywnie dobre wyniki nawet w świecie bez pandemii. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że to wyniki wyraźnie powyżej i tak pozytywnych oczekiwań. Nie może zatem dziwić, że po tych danych dolar wyraźnie zyskiwał na wartości. Dzisiaj od rana jednak stracił już większość tej zmiany.

PKB w Niemczech

Dzisiaj rano poznaliśmy dane z niemieckiej gospodarki. Najpierw o 8:00 rano był to wzrost PKB, który w III kwartale wyniósł imponujące 8,5% PKB, w rezultacie zmniejszając recesję z oczekiwanych 4,1% na 3,9%. Drugi odczyt przyszedł dwie godziny później. Indeks instytutu IFO osiągnął 90,7 pkt i był niemal równy oczekiwaniom. Te drugie dane nie wzbudziły już takiego entuzjazmu na rynku, ale to odczyty z Niemiec były jedną z przyczyn wspomnianej korekty wczorajszych umocnień dolara względem euro.

Bitcoin sięga 19 000 USD

Dzisiaj po raz pierwszy od szczytów z końca 2017 roku, po trzech latach bitcoin powraca powyżej bariery 19 000 dolarów. Już teraz trwają dyskusję czy upadek będzie równie szybki i spektakularny jak trzy lata temu. Z drugiej strony nie brakuje głosów zapowiadających, że obecna hossa potrwa znacznie dłużej. Warto zwrócić uwagę, że obecnie bitcoin stanowi istotnie wyższy procent wartości całego rynku kryptowalut, zatem pomimo ceny bliskiej rekordu kapitalizacja całego rynku wynosi wciąż niewiele ponad ⅔ tego co trzy lata temu.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-11-23 - Trzymajmy się pozytywów

Na początku tygodnia łatwiej jest o szukanie powodów do bycia optymistą, co pomaga aktywom ryzykownym. Kolejne pozytywne wieści w temacie szczepionek, skuteczności i dystrybucji, połączone z powracającym tematem pakietu fiskalnego USA nadają rytm apetytowi na ryzyko. Nawet przewidywane tąpnięcia w indeksach PMI z Europy nie powinny popsuć humorów.


Po ubiegłym tygodniu rozważań, co jest ważniejsze dla krótkoterminowego trendu na rynkach - bieżące ponure statystyki zachorowań na koronawirusa czy perspektywy odbicia ożywienia z pomocą szczepionek – po weekendzie górę zaczyna brać druga opcja. Pomocne są doniesienia od kolejnej firmy badawczej – tym razem AstraZeneca – wskazujące na wysoką skuteczność szczepionki przeciw COVID-19 w testach klinicznych i gotowość do produkcji do 3 mld dawek leku w 2021 r. Jeszcze w piątek Pfizer złożył wniosek o zatwierdzenie szczepionki w USA i przy pozytywnym rozpatrzeniu szczepienia mogą wystartować nawet już 11 grudnia. Progres może też pojawić się w sprawie pakietu fiskalnego w USA. Zespół prezydenta-elekta Bidena ma naciskać na Demokratów z Kongresu by zgodzili się na mniejszy pakiet, łatwiejszy do zyskania aprobaty Republikanów, aby w ten sposób ograniczyć ryzyko ponownej recesji. Wszystko stwarza warunki, by przed końcem roku rynki finansowe pokusiły się o jeszcze jeden zryw optymizmu i rajd ryzyka, zanim przyjdzie okołoświąteczne wyciszenie.


Na przeszkodzie dla rozwinięcia się nieburzonego optymizmu w poniedziałek stoją raporty o aktywności gospodarczej w Europie. Surowe obostrzenia i lockdowny na terenie Europy znajdą swoje odbicie w spadkach indeksów PMI z większym wpływem na sektor usługowy. Dane o mobilności wskazują na istotne spowolnienie aktywności, ale nie tak silne jak wiosną. Firmy są lepiej przygotowane na restrykcje, a lockdown nie uderzył tak mocno w sektor wytwórczy. W rezultacie efekty jesiennych restrykcji powinny być mniejsze niż wiosennych.

Niezależnie od tego spadek indeksów poniżej granicy 50 pkt. tylko potwierdzi, że w IV kw. recesja wróciła do strefy euro. Podobnie dane z Wielkiej Brytanii będą słabe i też szczególnie w usługach wraz z ujawnieniem się skutków drugiego lockdownu. Inwestorzy są przygotowani na złe dane, ale emocje menedżerów mogą być na tyle silne, by wskaźniki zaskoczyły głębszym spadkiem. Z drugiej strony firmy nauczone wydarzeniami z wiosny, mogą spokojniej podchodzić do oceny sytuacji. Jakkolwiek ryzyko przy danych jest większe po stronie negatywnych zaskoczeń, tak reakcja rynków powinna być silniejsza w przypadku pozytywnych niespodzianek, szczególnie w postawie przemysłu.

W kontekście pozytywnej fali, jaka się rozwija na początku tygodnia, mentalność szklanki do połowy pełnej będzie wymuszać skupie uwagi na pozytywnych elementach raportów, a reakcja na słabe odczyty powinna być przejściowa.


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

DM TMS Brokers: Raport Tygodniowy 2020-11-20

Przegląd wydarzeń następnego tygodnia


Powszechnym przekonaniem na rynkach jest, że przyszły rok będzie lepszy, ale optymizm jest hamowany przez niepewność, jak bardzo pogorszy się sytuacja bieżąca. W międzyczasie spory polityczne po obu stornach Atlantyku blokują pomoc fiskalną, podczas gdy wskaźniki gospodarcze tracą wzrostowy impet. Zatrzymanie na szczytach rodzi ryzyko korekty, szczególnie w tygodniu skróconym w USA przez Święto Dziękczynienia.
Przyszły tydzień: zaufanie konsumentów i zamówienia z USA, dochody/wydatki Amerykanów, minutki FOMC, PMI z Eurolandu/Wlk. Brytanii, brexit, Riksbank


W USA pięciodniowy tydzień publikacji upakowany jest w pierwsze trzy w związku ze Świętem Dziękczynienia w czwartek. Wstępne PMI (pon) prawdopodobnie wykażą spadek względem poprzedniego miesiąca, ale niewielki z uwagi na brak nowych restrykcji w okresie badania. Indeks zaufania konsumentów (wt) prawdopodobnie obniży się ze względu na polityczną niepewność po wyborach i wzrost liczby zakażonych COVID-19. Zaraportowany silny wzrost produkcji przemysłowej w październiku przemawia za równie mocnym odczytem zamówień na dobra trwałe (śr). Dochody Amerykanów (sr) kurczą się przez ograniczenia transferów publicznych, przez co też spadają wydatki – sugeruje to słaba sprzedaż detaliczna w ubiegłym miesiącu. W minutkach FOMC (śr) intersujące będą szczegóły dyskusji na temat przyszłości programu skupu aktywów. Od czasu posiedzenia kilku członków wskazywało potrzebę wzmocnienia ekspansji monetarnej, potencjalnie przez skup aktywów. Protokół może wskazać, że część członków uzależnia decyzję o wzmocnieniu QE od pogorszenia w danych makro, co w obecnej sytuacji podnosi prawdopodobieństwo ruchu Fed w grudniu.


Surowe obostrzenia i lockdowny na terenie Europy znajdą swoje odbicie w spadkach indeksów PMI (pon) z większym wpływem na sektor usługowy. Dane o mobilności wskazują na istotne spowolnienie aktywności, ale nie tak silne jak wiosną. Firmy są lepiej przygotowane na restrykcje, a lockdown nie uderzył tak mocno w sektor wytwórczy. W rezultacie efekty jesiennych restrykcji powinny być mniejsze niż wiosennych. Niezależnie od tego spadek indeksów poniżej granicy 50 pkt. tylko potwierdzi, że w IV kw. recesja wróciła do strefy euro. Niemiecki indeks Ifo (wt) prawdopodobnie potwierdzi pogorszenie się oceny sytuacji bieżącej, ale subindeks oczekiwań powinien już ujmować optymizm związany z rewelacjami o szczepionkach i mniejszą korektę względem października. Dane gorsze od oczekiwań będą osłabiać, choć na nich samych EUR/USD raczej nie wyrwie się z konsolidacji 1,18-1,19.


W Wielkiej Brytanii odczyty PMI (pon) będą słabe, jak w całej Europie, szczególnie w usługach wraz z ujawnieniem się skutków drugiego lockdownu. Negocjacjom brexitu nie ma końca, a ostatnią przeszkodą stało się wykrycie COVID-19 u jednego z członków unijnego zespołu negocjacyjnego. Najnowsze przecieki mówią, że finał ma nastąpić na początku przyszłego tygodnia, ale w tym procesie wszystko jest możliwe. Bardziej prawdopodobne jest osiągnięcie porozumienia i rajd GBP, ale ryzyko negatywnego zaskoczenia jest nie do zignorowania.
Z Polski napłyną październikowe dane o sprzedaży detalicznej (pon), podaży pieniądza (wt) i stopie bezrobocia (czw), ale dobre dane za ubiegły miesiąc straciły na znaczeniu, kiedy istotniejsza jest skala spowolnienia w listopadzie i grudniu w związku z zarządzonymi restrykcjami. Wraz z malejącym ryzykiem narodowej kwarantanny schodzi ze złotego premia za ryzyko, co może sprowadzić EUR/PLN do 4,45, ale warunkiem koniecznym jest utrzymanie co najmniej neutralnego klimatu na rynkach zewnętrznych.


Przed posiedzeniem szwedzkiego Riksbanku (czw) konsensus zakłada brak zmian w polityce pieniężnej. W ostatnich wystąpieniach przedstawiciele banku prezentowali dość pesymistyczne nastawienie, co podnosi ryzyko po stronie gołębich zaskoczeń, choć dane z rynku pracy (lepsze od prognoz Riksbanku) i perspektywa szczepionki powinny przemawiać za utrzymaniem status quo. Jeśli SKE otrzyma pretekst do osłabienia, nie powinien być to trwały ruch.


Bilans handlowy z Nowej Zelandii (śr) i wydatki inwestycyjne przedsiębiorstw z Australii (czw) to ważne składniki wzrostu gospodarczego obu krajów, ale dane historyczne mogą mieć teraz mniejszą istotność dla NZD i AUD, które podlegają pod globalne wahania nastrojów. Przy zdefiniowanym nastawieniu banków centralnych na kilka miesięcy do przodu, głównym motorem dla kiwi i aussie będzie trwałość rajdu ryzyka i presja na sprzedaż USD.


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

Najwyższa inflacja wspiera złotego - Komentarz walutowy z dnia 18.11.2020 - InternetowyKantor.pl

Polska wreszcie jest w czymś najlepsza w Unii Europejskiej, szkoda, że jest to podnoszenie cen. Dane te mają jednak tę dobrą konsekwencję dla konsumentów, że odkładają najprawdopodobniej kwestię wprowadzenia ujemnych stóp procentowych.

Kolejne słabsze dane z USA

Wczoraj poznaliśmy dane z USA na temat sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. Mamy podobną sytuację jak w wielu regionach świata (gdzie produkcja wciąż ma się relatywnie dobrze) za to sprzedaż detaliczna nie spełnia oczekiwań. Widać to zarówno w zachowaniu analityków, którzy stawiają wyższe oczekiwania przed wzrostem produkcji, jak i w samych danych, gdzie często to produkcja przebija oczekiwania, za to sprzedaż ich nie osiąga. Rezultatem był kolejny słaby dzień dla dolara i kolejna próba zbliżenia się do poziomu dolara i 19 centów za 1 euro.

Polska z najwyższym wynikiem

Jak dobrze wiemy, nie zawsze najwyższy wynik jest najlepszy. Dobrym przykładem jest bezrobocie, ale i inflacja dobrze się wpasowuje w tę prawidłowość. Polska uzyskała wg danych Eurostatu najwyższy odczyt w całej Unii Europejskiej. Metodologia unijna nie pokrywa się dokładnie z tą prezentowaną w GUS, więc nie może dziwić inny wynik. Polska uzyskała tam 3,8%. Jest to rezultat nie tylko wyższy o 0,8% od drugich w kolejce Węgier, ale również przekracza cel inflacyjny NBP (gdyby był to wynik GUS). W takiej sytuacji należałoby rozważać podwyżkę stóp procentowych, a przynajmniej zamknąć temat ujemnych stóp. To prawdopodobnie właśnie ta reakcja odpowiada za dzisiejsze nagłe umocnienie złotego względem głównych walut.

Japonia znów prezentuje słabsze dane

Nadwyżka handlowa Japonii nagle wyskoczyła. Powodem jest spadek importu o 13,3% przy oczekiwanym spadku o 9%. Z kolei spodziewany spadek eksportu o 4,5% w skali roku ograniczył się do spadku o 0,2%. W rezultacie nadwyżka zamiast 250 mld jenów sięgnęła 872 mld jenów. Jen od rana zyskuje na wartości.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - dane z rynku nieruchomości,

16:30 - USA - tygodniowa zmiana zapasów paliw.

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-11-18 - Plusy i minusy

Rynki finansowe wyciszyły się przy pasywnym analizowaniu napływających informacji. Chęć dyskontowania odbicia gospodarczego wspartego nową szczepionką ściera się z rosnącymi obawami o galopującą liczbę nowych zakażeń na świecie.


Coś prędzej czy później będzie musiało puścić i wydaje się, że rynek prędzej chce grać długoterminową strategię odbicia ożywienia, ale hamuje go trudność wyceny bieżącej fali pandemii. Nowy rekord liczby zakażeń w Tokio dziś w nocy przypomina, że każda strefa czasowa boryka się z wirusem (to nie tylko problem Europy czy USA). O ile lockdowny nie będą całkowite (wstrzymanie fabryk i zamknięcie zakładów pracy), a łańcuchy dostaw nie będą zakłócone, przejście światowej gospodarki przez jesienny skok zachorowań będzie łagodniejszy niż miało to miejsce wiosną. Mimo to trudno oszacować, czy odrodzenie konsumpcji po okresie restrykcji będzie podobnie silne, co po pierwszej fali pandemii i na ile skuteczne będzie wsparcie fiskalne.


W odniesieniu do tego ostatniego interesująca jest relacja EUR/USD, gdyż problemy z uruchomieniem środków pomocowych pojawiały się po obu stronach. Dobrze znany spór Demokratów z Izby Reprezentantów z republikańską większością w Senacie USA implikuje brak szans na hojny pakiet fiskalny. Jakkolwiek mniejsze wydatki budżetowe powinny być czynnikiem pozytywnym dla USD, to jednak w kontrze staje znaczenie pakietu dla wspierania ożywienia. A wysokie statystyki zachorowań w USA i decyzje o lokalnych lockdownach źle rokują dla perspektywy gospodarczy, jeśli wsparcie fiskalne się nie pojawi. Możliwe, że w pewnym momencie sytuacja będzie na tyle zła, że Senat ugnie się i zaakceptuje większy pakiet fiskalny. A nawet jeśli nie, to im mniej zrobi Kongres i Biały Dom, tym więcej „wyrównać” będzie musiał Fed, co dla dolara będzie negatywne. Sam prezes Fed Powell powiedział wczoraj, że obecnie nie jest właściwy czas na odkładanie nadzwyczajnych narzędzi wsparcia monetarnego. Dobrze (ratowanie ożywienia) i źle (ekspansja) dla waluty jednocześnie.


W Europie problemem dla wypłaty środków pomocowych staje się wstępne weto Polski i Węgier wobec unijnego budżetu, z którym powiązany jest Fundusz Naprawczy. Jednak EUR nie reaguje na groźbę wstrzymania wypłaty pieniędzy ratunkowych. Wynika to z faktu, że nikt poważnie nie traktuje scenariusza, w którym Polska i Węgry są gotowe zablokować sobie otrzymywanie funduszy unijnych w sprzeciwie do powiązania wypłaty środków z regułą praworządności. Dla uczestników rynku jest jasne, że zagranie że strony państw, które są czołowymi beneficjentami unijnego budżetu, jest tylko próba wywarcia presji na zwykle szukającej kompromisu Unii. W efekcie uruchomienie Funduszu Naprawczego nie jest zagrożone, a nawet jeśli blokada przyjęcia budżetu by się przedłużała, to Bruksela już znalazła sposób na obejście weta i zatwierdzenie Funduszu Naprawczego w formie umowy międzynarodowej, tylko że już bez przyznania wypłat Polsce i Węgrom. Nikt jednak nie zakłada, że dojdzie do czarnego scenariusza, w którym Polska i Węgry zostaną pozbawione dostępu do środków z Funduszu (w przypadku Polski to ok. 5 proc. PKB), co widać po stabilnym kursie złotego i forinta.


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

Copyright © 2018-2020 Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.