DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-07-20 - Czekając na przełom

Przywódcy państw UE jeszcze nie uzgodnili kompozycji Funduszu Naprawczego, ale rozmowy zostaną dziś wznowione i jest nadzieja na przełom. Z perspektywy rynków to jednak za mało, by zaczepić świeży rajd ryzyka i zastój może sugerować, że wiele sporo optymizmu jest już w cenach.


Na starcie tygodnia na rynkach nie widać jednoznacznego motywu i kontynuowany jest umiarkowany dryf z lekko pozytywnym zabarwieniem. Rosnąca liczba przypadków zachorowań na COVID-19 w dalszym ciągu nie stanowi powodu do zainicjowania korekty, a przeciwwagą są pozytywne zaskoczenia w wynikach kwartalnych spółek, postępy w pracach nad szczepionką i oczekiwania na rozszerzenie ekspansji fiskalnej. W tej ostatniej kwestii weekendowe negocjacje przywódców państw UE nad Funduszem Naprawczym nie przyniosły jeszcze rozstrzygnięcia, choć ostatnie doniesienia sugerują duże szanse na przełom. Powodem sporu jest kompozycja funduszu, gdyż „Oszczędna Czwórka” na czele z Holandią nie zgadza się na 500 mld EUR w bezzwrotnym grancie i 250 mld w pożyczkach.

Na podział 350 mld EUR do 350 mld EUR (czyli już o 50 mld EUR mniej) nie zgadza się z kolei Francja. Nowa propozycja to 390 mld EUR w grancie, o czym liderzy mają dyskutować ponownie dziś od 16:00. EUR/USD jest minimalnie wyżej po weekendzie, co może sugerować, że rynek czeka z reakcją na ostateczne rozstrzygnięcie. Ale osobiście bardziej przychylałbym się do tezy, że dla EUR istotna jest sama idea funduszu i ona już została zdyskontowana. Kompozycja nie ma już większego znaczenia – bardziej liczy się to, że państwa UE będą w stanie uzgodnić wspólne stanowisko. Może już teraz, a może za miesiąc. Nieważne. Zdecydowaniem większym czynnikiem ryzyka dla EUR jest groźba rozpadu unii walutowej z powodu niemożliwych do rozwiązania sporów. Jednak przebieg weekendowych rozmów świadczy o czymś zupełnie innym.


Potencjalna finalizacja rozmów dziś wieczorem może zatem być zbyt słabym impulsem, by pociągnąć EUR/USD dużo wyżej. Do tego potrzeba rozruszania zmienności i przywrócenia rajdu ryzyka, o co na wakacyjnym rynku trudno. Poprzedni tydzień pokazał zastój na rynku akcji (głównie Wall Street), co pozostawiło bez kierunku inne klasy aktywów (np. waluty, ropa naftowa, złoto). Jak na razie wyniki kwartalne spółek z USA nie powalają i nie stwarzają wrażenia, że odbicie gospodarze następuje szybko. Optymizmu nie podsycił też indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan, który spadł w lipcu, sugerując, że rozprzestrzenianie się wirusa w stanach odbija się na konsumentach.  Być może powrót Kongresu po przerwie odmieni sytuację, gdyż niewykluczone jest przyspieszenie prac nad Fazą 4. pakietu fiskalnego. Mówi się o 1 bln USD dodatkowych wydatków, czeków dla Amerykanów i obniżek podatków. Jeśli coś miałoby wyrwać Wall Street z dryfu, to solidny zastrzyk fiskalny.


Poza tym inwestorzy czekają na postępy w pracach nad szczepionką. Dziś mają pojawić się wstępne rezultaty z testów szczepionki przez firmę AstraZeneca we współpracy z Uniwersytetem Michigan. Jakiekolwiek informacje o skuteczności szczepionkę w produkcji przeciwciał mogą dać impuls dla apetytu na ryzyko na początku tygodnia.
Na rynku złotego zmienność także wyraźnie przygasła, nie tylko w kategoriach absolutnych, ale także na tle innych walut emerging markets. Obowiązuje wąski przedział wahań EUR/PLN i dominuje strategia wygaszania podejść w kierunku 4,50, ale brak silniejszego odreagowania w sprzyjającym środowisku zewnętrznym należy uznawać za czynnik ryzyka przy ewentualnym pogorszeniu nastrojów inwestycyjnych na świecie.


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-07-17 - Dolar szuka lokalnego dołka

Kurs EUR/USD w tym tygodniu dwukrotnie (w środę na fali entuzjazmu po optymistycznych doniesieniach o szczepionce na COVID-19 i w czwartek po posiedzeniu EBC) nieudanie atakował lokalne szczyty. W ostatnich dniach najmocniejsze jest euro i waluty skandywskie a w defensywie jest funt.

Zdecydowane odrzucenie przez EUR/USD bariery 1,1450 powinno skutkować wygaśnięciem tendencji osłabiania się dolara a zejście poniżej 1,1370 mogłoby otworzyć drogę do nieco głębszej korekty i cofniecia się notowań w kierunku 1,13. W piątek kurs powinien być przyklejony do 1,14 i oczekiwać na przecieki z rozpoczynającego się spotkania Rady Europejskiej.

Na Nadzwyczajny Szczycie mają być negocjowane szczegóły tzw. Funduszu odbudowy dla Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że propozycja funduszu wysunięta przez Komisję Europejską zakłada zapożyczenie się na korzystnych warunkach na rynkach finansowych i redystrybucję pozyskanych środków pomiędzy kraje UE w celu pobudzenia gospodarek po kryzysie spowodowanym wybuchem pandemii COVID-19. Innymi słowy forsowana jest próba uwspólnotowienia części ryzyka kredytowego. Środki mają być pozyskane przez Komisję Europejską, a spłacone z przyszłych dochodów wspólnych Unii Europejskiej. Takie działanie ma na celu nie obciążanie kolejnymi pożyczkami krajów wspólnoty, które i tak zostały silnie dotknięte przez kryzys.

Posiedzenie szefów państw potrwa do sobotniego wieczoru, a rynki liczą, że politycy zbliżą się do porozumienia. Takie przekonanie wyraziła też wczoraj Christine Lagarde. Scenariusz bazowy nie zakłada przyjęcia planu już na lipcowym posiedzeniu, choć Angela Merkel starała się zrobić wszystko, żeby kraje stojące po przeciwnych stronach doszły do porozumienia. Przychylamy się do dominującej oceny, że (zgodnie z europejską tradycją długotrwałych przepychanek politycznych) konsensus zostanie odnaleziony, ale dopiero „za pięć dziesiąta.”

Pomimo dobrych nastrojów na rynkach globalnych EUR/PLN nie może w sposób zdecydowany odpaść od lokalnych szczytów To zła wróżba. Rośnie ryzyko wyjścia nad 4,50, ale powinno być ono krótkotrwałe. Część inwestorów pozytywne spojrzenie na PLN starta się dyskontować na rynku opcji, co widać po skośności strategii korytarzowych. Jeśli jesteśmy przy rynku opcji, to należy nadmienić, że zmienność implikowana, np. w przypadku opcji trzymiesięcznych jest najniższa od stycznia. Zmienność historyczna oczywiście również bardzo wyraźnie przygasła.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Kierownik Departamentu Analiz
DM TMS Brokers. S.A.

 

Kolejny test euro okolic 4,50 zł - Komentarz walutowy z dnia 16.07.2020 - InternetowyKantor.pl

Euro po raz kolejny zbliża się do okolic 4,50 zł. Dzieje się to pomimo dobrej sytuacji na rynku i siły euro względem pozostałych głównych walut. Strach pomyśleć, co będzie po korekcie.

Złoty znów testuje poziom 4,50 względem euro

 

Polska waluta po raz kolejny traci na wartości i zbliża się do pułapu 4,50 zł za 1 euro. Względem pozostałych głównych walut ruch ten nie jest aż tak widoczny, ze względu na ich słabość względem euro. Do europejskiej waluty w ostatnich dniach wyraźnie tracił zarówno dolar jak i frank szwajcarski. Euro pokazuje również dużą siłę względem funta, ale jest jeszcze daleko od poziomów z marca. Wielu analityków zastanawia się co musiałoby się stać by przekroczyć barierę 4,50 zł za euro, ale patrząc jak blisko już byliśmy, to wcale nie dużo może o tym zdecydować.

 

Wzrost PKB w Chinach przyspiesza

 

Pekin po raz kolejny publikuje istotnie lepsze od oczekiwań dane. Wzrost gospodarczy w ujęciu miesięcznym wynosi 11,5% wobec oczekiwanych 9,6%. Tak wysoka wartość jest wynikiem niskiego punktu odniesienia z powodu pandemii. W ujęciu rocznym jest to zaledwie 3,2%. Zaledwie, gdyż Chiny przyzwyczaiły nas do znacznie wyższych wartości tego parametru. Warto jednak zwrócić uwagę, że oczekiwania analityków były jednak niższe. Co ciekawe, lepiej wypadła również produkcja przemysłowa, ale niespodziewanie zobaczyliśmy lekki spadek w sprzedaży detalicznej.

 

Kanada nie zmienia stóp procentowych

 

Wczoraj Bank Kanady opublikował decyzję w sprawie stóp procentowych. Pozostały one na niezmienionym poziomie 0,25%. Oznacza to, że wciąż są one delikatnie wyższe niż w USA. Inwestorzy bali się spadku stóp procentowych w okolice 0%, co wyraźnie było widać w kursach walut. Po decyzji dolar kanadyjski zyskiwał na wartości względem dolara amerykańskiego. Było to najprawdopodobniej wynikiem zamykania pozycji inwestycyjnej mającej na celu grę na spadek stóp procentowych.

 

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - indeks NY Empire State,

15:15 - USA - produkcja przemysłowa.

Maciej Przygórzewski
dealer walutowy InternetowyKantor.pl

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-07-15 - Dwa kroki w przód, jeden do tyłu

Wybuch entuzjazmu po doniesieniach o postępie prac nad szczepionką na COVID-19 ponownie okazał się krótkotrwały. Informacje o bliskości sukcesu na tym polu będą zapewne często przebijać się w najbliższych tygodniach i nadawać pozytywny ton notowaniom, ale nie wolno zapominać, że za optymistycznymi nagłówkami niekoniecznie szła będzie zweryfikowana skuteczność i możliwość szybkiego zakończenia testów nie mówiąc o zastosowaniu na szeroką skalę.


Na razie wciąż dominuje szersza tendencja rynkowa gry na reflację i odbicie wzrostu, której beneficjantami powinny być waluty EM, euro i rynek akcji Starego Kontynentu. Niepewność odnośnie do sytuacji pandemicznej w USA sprawia, że przebieg notowań w III kwartale jest rwany i szarpany, ale w przypadku większości ryzykownych rynków napływ kapitału jest silniejszy w momentach pozytywnych nastrojów, niż odpływ w chwilach zawahania.


Należy jednak nadmienić, że nie dotyczy to złotego. Warto pochylić się nad sytuacją waluty w kontekście ostatnich danych inflacyjnych. Dynamika CPI miała ostro hamować, zamiast tego skoczyła w czerwcu do 3,3 proc. rok do roku. Innymi słowy: pandemia miała oddziaływać dezinflacyjnie a na razie ceny podbija. Głównym motorem ich wzrostu w czerwcu były bowiem kategorie bazowe. W końcu usługodawcy przerzucili koszty dostosowania swoich lokali, m.in. fryzjerskich i kosmetycznych, na klientów. Dynamiki takich składowych jak turystyka zorganizowana, hotele i restauracje potwierdzają, że anegdotyczne dowody na wzrost kosztów krajowego wypoczynku mają w sobie spore ziarenko prawdy. Inflacja ma swoje źródła w czynnikach kosztowych oraz cenach paliw.


Dlatego RPP nie porzuci swojego łagodnego nastawienia i nie będzie nawet myśleć o podwyżkach przed końcem kadencji w 2022 roku. Dużo bardziej prawdopodobne jest rozszerzenie skupu aktywów (zwłaszcza w obliczu braku zainteresowania kredytem wekslowym a także sięgnięcie po inne instrumenty. Wracając do tendencji inflacyjnych: wzrost cen będzie hamować wolniej i z wyższego pułapu niż można było zakładać w apogeum pandemicznego załamania na rynkach finansowych. Mimo to dynamika CPI będzie się obniżać pod wpływem wygasania czynników jednorazowych i słabnięcia popytu odroczonego. Rezultatem takiego stanu rzeczy są skrajnie niekorzystne dla złotego realne stopy procentowe, które w połączeniu z niechęcią władz monetarnych do umocnienia waluty są kluczowymi argumentami popierającymi tezę, że EUR/PLN nie ma znacznej przestrzeni do spadków. Zgodnie z naszymi szacunkami średnioterminowa wartość godziwa kursu przestała to 4,45 i spodziewamy się konsolidacji wokół tego poziomu. Barierę 4,40 należy postrzegać jako ekstremalnie trudną do sforsowania w perspektywie III kwartału. Przy rynkach innych ryzykownych walut i aktywów przez palce patrzących na sytuację epidemiczną, ale żywiołowo reagujących na doniesienia o szczepionce i pozytywne sygnały z gospodarek osłabienie złotego powinno być wygaszane w okolicy 4,50 a ewentualny wyskok ponad ten poziom w obecnym otoczeniu rynkowym nie powinien być trwały.


Ostatni wzrost EUR/USD do 1,1450 został skorygowany, lecz kurs broni 1,14 i wspomniane maksima cały czas są eksponowane. Pomimo chimerycznego charakteru handlu należy odnotować, że odreagowania i zniżki eurodolara są wygaszane na coraz wyższym poziomie, co dowodzi pozytywnemu postrzeganiu przez rynek perspektyw euro.


Wydarzeniem dnia jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. przyszedł czas na monitorowanie sytuacji w gospodarce i reakcję na dokonaną ekspansję monetarną. Na lipcowym posiedzeniu nie oczekujemy nowych decyzji, a w odpowiedzi na pytanie o to, co dalej, prezes Lagarde prawdopodobnie przerzuci ciężar na politykę fiskalną. W rezultacie posiedzenie EBC może w tym tygodniu być w cieniu szczytu przywódców państw UE i negocjacji funduszu naprawczego, a dla wspólnej waluty tworzy więcej szans niż zagrożeń.
Bank powiedział STOP dla redukcji stóp procentowych i przeszedł do agresywnego luzowania ilościowego. Jednak ratunkowy program PEPP dopiero co miesiąc temu został rozszerzony o dodatkowe 600 mld EUR do łącznej wartości 1,35 bln EUR. Przy obecnym tempie skupu aktywów środki wystarczą co najmniej kwietnia przyszłego roku. Choć EBC w czerwcowym komunikacie zaznaczył, że chce utrzymać skup co najmniej do czerwca 2021 r., rozjazd dat nie musi oznaczać, że kolejne zwiększenie PEPP jest na agendzie. Członkowie Rady Zarządzającej sugerowali, że z czasem potrzeba PEPP będzie mniejsza i będzie można zacząć wyhamowywać tempo skupu, lub nawet nie wykorzystać w pełni przeznaczonych na to środków.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Kierownik Departamentu Analiz
DM TMS Brokers. S.A.

 

Odbicie złotego - Komentarz walutowy z dnia 15.07.2020 - InternetowyKantor.pl

Polska waluta skorzystała na sile euro względem dolara i oddala się od ważnej granicy 4,50 zł za 1 euro. Nie znaczy to wcale, że wkrótce znów się do niej nie zbliży.

RPP bez decyzji, ale z komunikatem

Wczorajsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej nie przyniosło żadnych zmian w ramach stawek stóp procentowych. To, na co warto zwrócić uwagę, to prognozy gospodarcze NBP. Przewiduje się w tym roku spadek PKB o 5,7%. Jest to wyższa wartość, niż ta z prognoz Komisji Europejskiej. Inflacja ma wynieść 3,3%. To wynik nadal w ramach celu inflacyjnego, ale widać wyraźny problem pomiędzy spadkiem PKB, a wysoką inflacją. W jednym przypadku należałoby stopy procentowe obniżać w drugim podnosić. To właśnie ten problem najprawdopodobniej usztywnia stanowisko RPP w sprawie stóp procentowych.

Dane zza Odry

Dane z Niemieckiej gospodarki teoretycznie nie powinny powodować istotnych zmian na rynkach. Inflacja konsumencka wypadła zgodnie z oczekiwaniami na poziomie 0,9%. Do tego indeks instytutu ZEW znajdujący się zaledwie 0,7 pkt poniżej oczekiwań. Na rynku jednak wśród inwestorów wyraźnie brakowało powodów do kolejnego szturmu euro przeciwko dolarowi. Po tych wzrostach euro jest najdroższe względem dolara od marca, jeżeli przebije te poziomy, do czego w tym tempie brakuje kilku dni, możemy oglądać najsilniejsze euro względem dolara od początku 2019 roku. Wraz z umacnianiem się euro względem dolara umacnia się również polski złoty względem głównych walut.

Inflacja w Polsce bez niespodzianek

Dzisiaj o 10:00 opublikowano indeks zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych, czyli inflację. Wynosi ona 3,3% i wciąż znajduje się niebezpiecznie blisko górnej granicy celu inflacyjnego. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę spowolnienie w gospodarce, powinien to być element ograniczający wzrost cen w dalszej części roku.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - indeks NY Empire State,

15:15 - USA - produkcja przemysłowa.

Maciej Przygórzewski
dealer walutowy InternetowyKantor.pl
 

Copyright © 2018-2020 Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.