DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-07-15 - Zastrzyk optymizmu

Pozytywne informacje z prac nad szczepionką na COVID-19 pomogły przywrócić optymizm na rynkach finansowych, przyćmiewając niepokojące statystyki zachorowań oraz ostre komentarze Trumpa w stosunku do Chin. Złoty odrabia straty pomimo ponurych wizji RPP.


Sprawdza się teza ukuta wczoraj, że jedna dobra wiadomość trafiająca na rynek bije dwie złe. Mimo że wszystko wskazuje na to, że zagrożenie wirusem nie zmaleje i będzie hamulcem dla globalnego ożywienia, nadzieje na szybkie opracowanie skutecznej szczepionki potrafią przyćmić wszelkie obawy o sytuację bieżącą. Inne czynniki ryzyka (jak przebudzenie sporów na linii USA-Chiny) mają drugorzędne znaczenie. Korekty są płytkie, a powrót apetytu na ryzyko dynamiczny. Można tylko zastanawiać się, na ile wiarygodne są ruchy przy niskiej wakacyjnej płynności i czy rzeczywiście mówią prawdę o całościowym nastawieniu inwestorów (czy tylko o nastrojach garstki aktywnych graczy). Jakie nagłówki przyniesie środa?


EUR/USD wyszedł ponad 1,14 nie tylko na słabości dolara (dyktowanej wzrostem apetytu na ryzyko), ale też na nadziejach, że na weekendowym szczycie przywódcy państw UE będą w stanie porozumieć się w sprawie funduszu naprawczego, dzięki czemu ruszy odbudowa gospodarki bloku. Wprawdzie ostatnie 24 godziny nie przyniosły informacji sugerujących przełom w negocjacjach, to rynek pozytywnie odczytał słowa kanclerz Niemiec Merkel, że jedzie do Brukseli szukać kompromisu. W ostatnich dniach przywódcy państw UE odwiedzają się wzajemnie, by wypracować kształt funduszu zadowalający wszystkie strony. Jeśli do kompromisu dojdzie, to raczej na sam koniec szczytu w sobotę. Jednak wzrosty EUR już teraz dobitnie pokazują, jak w każdej kwestii rynek łatwiej uczepia się pozytywnych informacji niż negatywnych.


Złoty odrobił część strat poniesionych w poniedziałek, bardziej na poprawie rynkowych nastrojów niż na wskazówkach z Rady Polityki Pieniężnej. RPP zgodnie z oczekiwaniami utrzymała stopy procentowe bez zmian (referencyjna: 0,1 proc.), jak również w komunikacie powtórzono stwierdzenia sprzed miesiąca. Rada spodziewa się ożywienia aktywności gospodarczej, ale jego skala jest niepewna w związku z zagrożeniami pandemią. Ponuro wpadły nowe prognoz makroekonomiczne NBP zakładające spadek PKB o 5,7 proc. r/r w 2020 r. i odbicie o 4,4 proc. w 2021 r. Prognozy te są bardziej pesymistyczne od konsensusu rynkowego oraz prognoz MFW. Rada zakłada też utrzymanie się inflacji poniżej celu w 2021 r. (średnio 1,3 proc.). Bank powtórzył też, że tempo ożywienia gospodarczego może być ograniczane „przez brak wyraźnego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią oraz poluzowania polityki pieniężnej NBP”. Nastawienie Rady pozostaje gołębie, ale bez sygnałów sugerujących dalsze luzowanie polityki monetarnej. W przeciwnym razie, jeśli nowa projekcja zostałaby uznana przez RPP za niepokojąco pesymistyczną, zmiany w polityce powinny zostać dokonane już teraz. Podtrzymuję oczekiwania, że RPP utrzyma stopy procentowe bez zmian przynajmniej do końca 2021 r.


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Euro zbliża się do 4,50 zł - Komentarz walutowy z dnia 14.07.2020 - InternetowyKantor.pl

Niespodziewany wyskok euro

Wczoraj miało miejsce niespodziewane wybicie euro względem pozostałych walut. Co ciekawe, wspólna waluta europejska rosła zarówno względem franka jak i złotego. Jest to o tyle interesująca sytuacja, że przeważnie wzrosty euro względem franka raczej pomagają złotemu. Tutaj jednak źródło ruchu znajdowało się nie w ogólnym nastroju na rynku, a wyraźnie w większym popycie na euro. Tym samym niestety euro okazało się być wczoraj najdroższe od maja, osiągając niemal 4,50 zł.

Decyzja RPP

Rada Polityki Pieniężnej kończy dzisiaj posiedzenie. Dowiemy się zatem, czy dojdzie do obniżki stóp procentowych. Jest to mało prawdopodobny scenariusz, ale nadal możliwy. Nie mamy jeszcze stopy referencyjnej na poziomie 0%. Wariant ujemnych stóp jest na razie mniej prawdopodobny. Może się natomiast pojawić kwestia interwencji rynkowych, zbliżona do tego co się dzieje na zachodzie. Mechanizm ten jest stosowany, aby zwiększyć ilość kapitału na rynku, nie ruszając stóp procentowych.

Dane z Chin lepsze od oczekiwań

Wbrew oczekiwaniom zarówno eksport jak i import w Chinach rosły w czerwcu zamiast maleć. Eksport wzrósł o 0,5% wobec oczekiwanego spadku, z kolei import (pomimo oczekiwanych spadków) rósł o 2,7%. Po raz kolejny widzimy znacznie lepszą dyspozycję importu pokazującą, że gospodarka coraz bardziej przekłada się na konsumpcję wewnętrzną. Warto zwrócić uwagę, że to kolejny krok w stronę zrównoważenia wymiany w handlu zagranicznym.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

11:00 - Niemcy - indeks instytutu ZEW,

14:00 - Polska - bilans płatniczy.


Maciej Przygórzewski

dealer walutowy InternetowyKantor.pl
 

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-07-14 - Niektóre informacje są ważniejsze od innych

Aktywa ryzykowne zaliczają kolejną huśtawkę, podkreślając wysoką wrażliwość inwestorów na ryzyka płynące ze strony przeróżnych informacji, ale też przecząc swojemu własnemu zachowaniu z poprzedniej doby. Wyłania się pewien schemat, gdzie zła informacja ma wpływ, jeśli na powierzchni pokazuje swoje ekonomiczne skutki.


Czasami trudno jest nadążyć za humorami uczestników rynku. Wczoraj jeszcze w pierwszej części dnia wyglądało na to, że rekordy w dziennym przyroście nowych zachorowań na COVID-19 w USA są bez znaczenia. Entuzjazm rynkowy doprowadził do wymazania przez S&P500 całych tegorocznych spadków. Dopiero doniesienia, że Kalifornia ponownie zamyka sklepy i inne punkty usługowe, odwróciła nastroje na rynku, przynosząc gwałtowny wzrost awersji do ryzyka.


Wydaje się, że dopiero gdy inwestorzy zobaczą faktyczne ekonomiczne skutki ekspansji pandemii, wówczas zaczną to przekładać na pieniądze zainwestowane na giełdzie. Można się tyko zastanawiać, jak taki scenariusz był nie do przewidzenia w weekend? Szczególnie, że sytuacja epidemiczna będzie się tylko pogarszać, gdyż w najbliższych dniach kończy się okres inkubacyjny koronawirusa dla tych, którzy beztrosko świętowali 4 lipca. Czy powinniśmy oczekiwać, że kolejne stany w USA będą się ponownie zamykać? Prawdopodobnie tak. Czy to oznacza, że rynki czeka głębsza korekta? Trudno powiedzieć. W końcu wciąż pozostajemy w klimacie, gdzie jednak pozytywna wiadomość bije dwie negatywne, w efekcie w każdym momencie nastroje mogą się ponownie obrócić. Inwestorzy nie mają silnego przekonania co do kierunku, chcą podtrzymywać apetyt na ryzyko i windować ceny akcji i innych ryzykownych aktywów, ale jednocześnie mają świadomość ryzyk czyhających za rogiem. COVID-19, pogorszenie w danych, napięcia geopolityczne (jak nowy spór USA i Chin o działania Chin na Morzu Południowochińskim). Jeśli na danej sesji nie będzie dobrego punktu do zaczepiania optymizmu, będzie to dzień odwrotu od ryzyka.


Rynek walutowy schłodzenie nastrojów zaliczył jeszcze w poniedziałek i dziś USD utrzymuje odzyskane poziomy. W odróżnieniu od indeksów giełdowych, waluty ryzykowne nie wybijały się ostatnio na wielomiesięczne rekordy, stąd presja na korektę pod realizację zysków jest mniejsza. Mimo to przełożenie nasilenia risk-off na ucieczkę w USD będzie jednoznaczne, niezależnie czy czynniki ryzyka mają swoje źródło w USA czy nie. Jeśli gdzieś dolar może negatywnie reagować na złe sygnały, np. z danych z USA, to jedynie w relacji do JPY. Dzisiejsze odczyty CPI z USA mają drugorzędne znaczenie, gdyż spodziewane odbicie cen wraz z ożywieniem popytu nie zmieni nastawienia Fed. Jednak publikowane w kolejnych dniach lipcowe dane o nastrojach konsumentów (pt) i aktywności biznesowej (Empire State – śr, Philly Fed – czw) powinny mieć większą istotność, gdyż one najszybciej zasygnalizują ryzyka dla ożywienia z tytułu rosnącej liczby zachorowań na wirusa.


Wczorajszy risk-off przełamał spokój na rynku złotego i polska waluta osłabiła się względem euro do 4,49 – EUR/PLN znalazł najwyżej od końca maja. W końcu zmaterializowała się jednostronna wrażliwość złotego na wahania nastrojów na rynkach zewnętrznych. Ponieważ potencjał aprecjacyjny złotego został zablokowany przez zgłaszane przez RPP niezadowolenie z nadmiernej siły waluty, dla inwestorów spekulacyjnych stało się względnie bezpiecznym przyczaić na osłabienie, jeśli pojawią się ku temu warunki. Nie sądzę, aby w wyprzedaży było silniejsze zaplecze fundamentalne, gdyż między dziś a zeszłym tygodniem nic nie uległo zmianie (nawet prezydent Polski). Po dzisiejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej ani TMS, ani też nikt z ankietowanych przez Bloomberga ekonomistów nie spodziewa się zmiany poziomu stóp procentowych. W związku z postępującym odbiciem gospodarczym oraz przyspieszeniem inflacji w czerwcu (do 3,3 proc. r/r), nie ma konieczności dalszego luzowania polityki. Wprawdzie w obozie jastrzębi mogą nasilać się apele o częściową normalizację polityki w zależności od siły presji inflacyjnej, ale przynajmniej do końca roku dyskusja o podwyżkach jest wykluczona. Mimo to na samym pędzie wybicia z konsolidacji EUR/PLN może wzrosnąć o 1-1,5 proc., zanim zatrzyma się na nowej półce. 

 
Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

Wybory bez wpływu na złotego - Komentarz walutowy z dnia 13.07.2020 - InternetowyKantor.pl

Zgodnie z oczekiwaniami inwestorzy byli przygotowani na taki wynik wyborów w Polsce. Zmiany na polskiej walucie są relatywnie niewielkie.

Złoty bez emocji 

Nie mamy jeszcze oficjalnych wyników, aczkolwiek wydaje się, że oprócz dobrych min przedstawicieli kontrkandydata rządzącego obozu niewiele wskazuje na możliwość innego rozstrzygnięcia. Zgodnie z oczekiwaniami rynki zareagowały korzystnie dla Polski. Powodem jest niechęć do ryzyka. Obecny prezydent zwiększa, co prawda, szanse, że budżet wymknie się spod kontroli w wyniku podtrzymywania wzrostu gospodarczego kolejnymi transferami socjalnymi, ale nie jest to nowe ryzyko. Wiadomo jednak, jakie są zasady gry i ta pewność uspokaja inwestorów. Dlatego m. in. od rana w górę idzie zarówno giełda, jak i polski złoty, który nieznacznie, ale jednak zyskuje na wartości. 

Co z epidemią?

O ile w Polsce publikowane dane wskazują na spadek ogólnej liczby zarażonych, o tyle w USA w dalszym ciągu mamy poważne problemy. Liczba przypadków wciąż rośnie i rynki powoli zaczynają się niepokoić możliwością eskalacji problemów. Strach budzi szczególnie perspektywa nawrotu przepisów zamrażających aktywność gospodarczą w konkretnych branżach. 

Co z inflacją? 

Wzrost cen był dość popularnym tematem w zakończonej kampanii prezydenckiej. Warto jednak zwrócić uwagę, że ankietowane ośrodki analityczne nie potwierdzają wcale czarnowidztwa niektórych komentatorów. Pewnym problemem jest oczywiście rozróżnienie inflacji od zmian cen w sklepach. Ceny żywności to zaledwie 25% wagi koszyka inflacyjnego. W rezultacie może się zdarzyć, że pomimo oczekiwanej w tym roku inflacji na poziomie 3,3%, ceny w sklepach wzrosną o większą wartość. 

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

główny ekspert walutowy InternetowyKantor.pl

Maciej Przygórzewski
dealer walutowy InternetowyKantor.pl
 

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-07-13 - Bez znaczenia

Kolejny weekend przynosi kolejne rekordy w liczbie zachorowań na wirusa w USA i kolejny raz inwestorzy ignorują te informacje, wierząc w szybkie postępy w pracach nad szczepionką i ochronę rynków ze strony polityki banków centralnych i rządowego wsparcia. W kraju rynek złotego nie obserwuje żadnej reakcji na wyniki wyborów prezydenckich.


Inwestorzy nie reagują, ale śledzą trendy w liczbie zachorowań na COVID-19 w USA, a te pozostają negatywne i prawdopodobnie będą dalej rosnąć w kolejnych dniach, kiedy odczuwalne zaczną być skutki świętowania 4 lipca bez przestrzegania zasad ostrożności. Jednak jak długo banki centralne będą deklarować wsparcie płynnościowe, rządy będą przeciwne przywracaniu ogólnokrajowych lockdownów, a szczepionka na wirusa się znajdzie, tak długo będzie podtrzymywana nadzieja, że gospodarka odbije a perspektywy dla rynku akcji, surowców i innych ryzykownych aktywów pozostaną pozytywne. Pomimo solidnego rajdu z przełomu maja i czerwca, ruch nie odbywał się przy pełnym udziale wszystkich inwestorów; sporo ich pozostaje w defensywnym nastawieniu, co daje potencjał do dalszych wzrostów, o ile ryzyka przycichną. Ale te ryzyka nie cichną, w efekcie czego rynki pozostają w zawieszeniu – nie ma siły do panicznej wyprzedaży przy nadziejach na długofalowe odbicie, ale kolejna fala wzrostów opóźnia się z powodu niepewności sygnałów krótkoterminowych. W piątek bilans krótkookresowych impulsów przechylił się na pozytywną stronę dzięki informacjom o dobrych wynikach testów leku remdesivir. W następnych dniach uwaga przenosi się m.in. na startujący sezon wyników kwartalnych spółek z Wall Street. Przy ponurych wizjach dla przyszłość biznesu w apogeum pandemii, teraz firmy mają nisko zawieszoną poprzeczkę dla pozytywnych zaskoczeń.


Stabilność złotego w obliczu zwycięstwa Andrzeja Dudy w drugiej turze wyborów prezydenckich (na podstawie wyników z 99,97 proc. obwodów) oznacza jedną z dwóch rzeczy: albo wynik jest zgodny z oczekiwaniami, albo kompletnie bez znaczenia dla inwestorów. Od początku byłem zdania, że to drugie wyjaśnienie jest bardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę, jak niemożliwym jest, aby prezydent spoza obozu PiS mógłby wpływać na politykę rządu (gospodarczą, relacje z UE) lub jakkolwiek zmienić kierunek polityki RPP. Niestety tylko wygrana Trzaskowskiego mogłaby wykazać, kto miał rację, a tak pozostaniemy w niezaspokojonej niewiedzy. Chyba największym wygranym po okołowyborczej dyskusji jest sam złoty, który uniknął zbędnej, spekulacyjnej huśtawki i kontynuuje nudny dryf. W tym tygodniu pośród prawdopodobnie zignorowanych danych (saldo bieżące, finalny CPI, inflacja bazowa, rynek pracy) wyróżnia się decyzja RPP (wt). Po zaskakującym sprowadzeniu głównej stopy procentowej do 0,1 proc. w maju, Rada przeszła pasywnego nastawienia. W związku z postępującym odbiciem gospodarczym oraz przyspieszeniem inflacji w czerwcu (do 3,3 proc. r/r), nie ma konieczności dalszego luzowania polityki. Wprawdzie w obozie jastrzębi mogą nasilać się apele o częściową normalizację polityki w zależności od siły presji inflacyjnej, ale przynajmniej do końca roku dyskusja o podwyżkach jest wykluczona. Oczekuję utrzymania niskiej zmienności złotego, ale z ryzykiem podążania za ewentualnym pogorszeniem nastrojów na rynkach zewnętrznych, gdyż droga do większego umocnienia jest zatarasowana zgłaszanym przez RPP niezadowoleniem z siły waluty.  


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

 

 

 

 

 

Copyright © 2018-2020 Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.