Ropa dalej drożeje - Komentarz walutowy z dnia 18.09.2020 - InternetowyKantor.pl

Rynek surowców energetycznych odrabia straty wywołane nadmierną produkcją względem popytu. Teraz pomógł huragan, ale rynek dalej jest niestabilny i bez reakcji OPEC szybko możemy znów zobaczyć spadki na giełdach, a wkrótce i na stacjach paliw. W Wielkiej Brytanii bez rewolucji po wczorajszym posiedzeniu. 

Dane z USA

Wczoraj poznaliśmy pakiet danych z USA. Rynek budowy domów nie wygląda tak dobrze, jak sądzono, aczkolwiek jesteśmy na wysokich poziomach. Dobrze za to wypada liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która stabilizuje się wyraźnie poniżej miliona. W dalszym ciągu warto jednak pamiętać, że stabilny odczyt tego wskaźnika to około 250 tysięcy. Mamy zatem obecnie dużą rotację miejsc pracy w USA. Dolar przyjął te dane dość defensywnie. Było to również konsekwencją korekty po wczorajszym silnym umocnieniu wywołanym decyzją FED.

Odbicie na ropie trwa

Początek miesiąca był bardzo słaby dla rynku ropy naftowej. W dwa tygodnie zobaczyliśmy spadek o 15%. Od tego momentu jednak trochę się zmieniło, ekstremalne warunki pogodowe to nie jest coś, co patrząc na rok 2020 powinno nas szczególnie dziwić. Doprowadziło to jednak do gwałtownego spadku produkcji ropy w USA. W rezultacie nadmiar towaru na rynku, który obniżał ceny nagle przestał mieć miejsce. Od początku tygodnia ropa naftowa podrożała o około 10% odzyskując większość spadków.

Bez niespodzianek na wyspach

Bank Anglii okazał się znacznie bardziej przewidywalny dla rynków niż rząd. Wczorajsze posiedzenie stabilnie 9 głosami za bez głosów odmiennych, utrzymało stopy procentowe na niezmienionym poziomie. 0,1% jest najniższym poziomem w historii. Po kryzysie z 2008 roku pozostały one na poziomie 0,5%. Do 0,25% obniżono je dopiero przy okazji zamieszania w sprawie Brexitu. Brytyjczycy podobnie jak Amerykanie nie chcą wprowadzać ujemnego oprocentowania, by nie zniechęcać ludzi do trzymania pieniędzy w bankach. Rynki przyjęły to posiedzenie bardzo neutralnie.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-09-18 - Funt na warunkowym zwolnieniu

Niezdecydowanie zagościło na rynkach finansowych z mieszanym wydźwiękiem handlu na rynku akcji przy powrocie słabości USD. GBP otrząsnął się spod ciężaru gołębich sygnałów z Banku Anglii. NZD zyskuje po słowach ministra finansów, który wątpi w prędkie luzowanie RBNZ.


Pomimo wyraźnych sugestii z Banku Anglii o potencjalnym wprowadzeniu ujemnych stóp procentowych, funt nie został posłany w otchłań. Duża w tym zasługa w powrocie słabości dolara (pełne wymazanie spadków GBP/USD, podczas gdy EUR/GBP jest wyżej), jednak od strony ciężaru wczorajszych informacji od BoE można było oczekiwać silniejszej reakcji. Bank zasygnalizował, że rozpoczęte zostały prace nad mechanizmem, jak najlepiej zaimplementować ujemne stopy procentowe. Jakkolwiek obecnie obniżka głównej stopy z poziomu 0,1 proc. nie jest konieczna, tak bank chce być przygotowany na sytuację nadzwyczajną. Źródeł ryzyk nie brakuje: brexit, wygaśnięcie rządowego wsparcia dla rynku pracy, druga fala pandemii. Jest tutaj sporo zagrożeń, które mogą negatywnie odbić się na optymistycznych prognozach BoE z sierpnia, które oparte były m.in. na podpisaniu kompleksowej umowy o wolnym handlu z UE. Przy aktualnym zamieszaniu wokół Internal Market Bill jest niemal pewne, że nic kompleksowego nie zostanie uzgodnione. Jednak wciąż możemy liczyć przynajmniej na umowę ramową dla podtrzymania relacji handlowych. Rząd w Londynie może też przedłużyć wsparcie dla rynku pracy. Najgorszy scenariusz dla funta nie jest jeszcze przesądzony.

Nawet jeśli kolejne posiedzenie BoE w listopadzie przyniesie obniżkę stopy procentowej, to w pierwszym kroku będzie to ruch do 0 proc., co nie będzie jeszcze wyróżniać BoE na tle innych banków centralnych (i nie uderza w GBP). Perspektywa ujemnego oprocentowania to temat na przyszły rok, a w międzyczasie przewinie się jeszcze wiele innych czynników. Funt otrzymał warunkowe zwolnienie: tylko jeśli negocjacje brexitu oraz perspektywy ożywienia pójdą w złą stronę, BoE nie będzie miał innego wyjścia, jak rozszerzyć ekspansję monetarną. Póki jednak sprawa jest otwarta, funt będzie wspierany popytową presją z GBP/USD.


Perspektywy polityki monetarnej i szanse na ujemne oprocentowanie stały się też ważnym elementem oceny fundamentów dolara nowozelandzkiego. Ryzyko kolejnego cięcia przez RBNZ ciążyło nad kiwi od czasu, kiedy prezes Orr zasygnalizowało przygotowania banku do użycia nowych narzędzi do walki z deflacyjnym otoczeniem. Jednak dziś minister finansów Nowej Zelandii zasugerował, że RBNZ nie dokona zmian w polityce pieniężnej przynajmniej do marca przyszłego roku. Na papierze słowa ministra wiele nie zmieniły, gdyż jeszcze przed jego wypowiedzią rynek stopy procentowej dyskontował pełną obniżkę (o min. 25 pb) nie wcześniej, jak na posiedzeniu w kwietniu 2021 r. Jednak dla posiedzeń banku do kwietnia premia za ryzyko dodatkowego luzowania spada. Razem z nią wyparowuję popularne ostatnio różnicowanie NZD z AUD właśnie pod kątem perspektywy polityki pieniężnej. Kiwi może mieć teraz łatwiej w korzystaniu na okresach wzrostu apetytu na ryzyko. Dziś rano nowe tegoroczne szczyty NZD/USD są tego dowodem.


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

FED bez zmian - Komentarz walutowy z dnia 17.09.2020 - InternetowyKantor.pl

Rezerwa Federalna postanowiła nie tylko nie zaskoczyć rynków, ale opublikować wskazówki na przyszłość mające nas tylko utwierdzić, że dużo się musi zmienić, by doszło do zmiany polityki. Wynagrodzenia w Polsce rosną powyżej oczekiwań.

FED niczym nie zaskakuje

Posiedzenie FED-u okazało się zgodne z oczekiwaniami. Rekordowo niskie stopy procentowe pozostają na niezmienionym poziomie 0-0,25% do końca 2023 roku. Pojawił się co prawda haczyk w postaci rosnącej inflacji, ale już teraz zapowiedziano, że docelowy jej poziom to 2%. Dodano również, że czasowo dopuszczalne jest przekroczenie tego poziomu, gdyż chodzi o średni poziom tego wskaźnika. Inwestorzy wyraźnie spodziewali się dodatkowych działań w ramach pobudzania gospodarki, które nie nastąpiły. W rezultacie byliśmy świadkami umacniania się dolara.

Wynagrodzenia w Polsce

Poznaliśmy dzisiaj dane GUS na temat rynku pracy. Zatrudnienie w ujęciu rocznym spada o 1,5%, co było zgodne z oczekiwaniami analityków. Wynagrodzenia rosną z kolei o 4,1%, czyli 0,1% powyżej oczekiwań. W rezultacie mamy w Polsce średnią pensję na poziomie 5337 zł brutto. Mowa o przedsiębiorstwach zatrudniających przynajmniej 10 pracowników. Dane te nie miały większego wpływu na złotego, gdyż były niemal równe oczekiwaniom analityków.

Deflacja w Unii

Średni poziom inflacji w Unii Europejskiej wyniósł właśnie wg. danych Eurostatu -0,2%. Oznacza to, że mamy do czynienia z deflacją. Patrząc na sytuację w poprzednim kryzysie trudno nie zauważyć pewnego podobieństwa. Europie relatywnie łatwo przyszło ustabilizowanie gospodarki, problem był natomiast z przywróceniem jej na ścieżkę wzrostu i wyrwaniem z marazmu.

 

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

13:00 - Wielka Brytania - decyzja w sprawie stóp procentowych,

14:30 - USA - wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.

Stopy procentowe wciąż niskie - Komentarz walutowy z dnia 16.09.2020 - InternetowyKantor.pl

Rada Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła nas niczym na swoim posiedzeniu. Kredyty dalej pozostają rekordowo tanie, a lokaty niemal nie wypłacają odsetek. Pakiet danych z USA pokazuje, że gospodarka szybko nie wraca do wyników sprzed pandemii. 

Dane z USA

Wczoraj poznaliśmy pakiet danych z USA. Produkcja przemysłowa spada w ujęciu rocznym o 7,7%. Z jednej strony w kwietniu było to -16,5%, z drugiej miesiąc temu -7,4%. Pokazuje to, że gospodarka USA wcale nie wraca płynnie na stare tory. Z drugiej strony bardzo korzystnie wypadł indeks NY Empire State pokazujący, że optymizmu nie brakuje. W rezultacie wczoraj byliśmy świadkami umacniania się dolara względem euro. Efektem był kilkugroszowy wzrost ceny dolara, podczas gdy euro było w miarę stabilne.

Huragan podbija ceny ropy

Z powodu huraganu w USA istotnie spadła produkcja ropy. Rezultatem był gwałtowny spadek zapasów. Wczorajsze dane pokazały zamiast oczekiwanego wzrostu o 2 mln baryłek spadek o 9,5 mln baryłek. Rezultatem jest odbicie cen ropy naftowej. Czarne złoto w ciągu dwóch dni podskoczyło już z 39,5 dolara do 41,5 dolara w przypadku ropy notowanej w Londynie, co ciekawe amerykańska ropa wzrosła mniej, ale ruch był bardzo podobny.

RPP bez niespodzianki

Wczorajsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej nie przyniosło żadnych zmian. Stopy procentowe pozostają na najniższych poziomach w historii. Jest to bardzo dobra wiadomość dla kredytobiorców, aczkolwiek trudno nazwać ją niespodzianką. W komentarzu do decyzji prezes NBP Adam Glapiński ocenił ten poziom jako właściwy i ewentualny wzrost uwarunkował od znalezienia się na stabilnej ścieżce wzrostu gospodarczego. Patrząc na zmiany PKB w tym roku możemy śmiało zakładać, że mamy kilka miesięcy spokoju, jak nie kilka kwartałów.

 

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - sprzedaż detaliczna,

20:00 - USA - decyzja w sprawie stóp procentowych.

 

DM TMS Brokers: Raport Poranny 2020-09-16 - Powell dużo może, ale mało musi

Senny start środowego handlu, gdyż inwestorzy nie chcą angażować się w nowe pozycje zanim nie usłyszą, co ma do powiedzenia szef Fed. Oczekiwania ustawiają się po gołębiej stronie, co powinno sprzyjać rozwijającemu się rajdowi ryzykownych aktywów. Na poprawie nastrojów zewnętrznych powinien korzystać złoty po tym, jak zeszła z niego premia niepewności związana z posiedzeniem RPP.


Po tym, jak pod koniec sierpnia podczas przemówienia otwierającego sympozjum Jackson Hole prezes Fed Jerome Powell ujawnił wyniki przeglądu strategii banku, zbliża się moment, kiedy będzie trzeba zaktualizować forward guidance w oparciu o nowe ramy polityki. Nowe założenia polityki przewidują dążenie do uśrednienia inflacji na 2 proc. w horyzoncie czasowym, tym samym pozwalając na przejściowe „przestrzelenie” celu, by skompensować okresy niskiej inflacji. Ponadto Fed nie będzie już decydował się na podnoszenie stóp procentowych, kiedy stopa bezrobocia spadnie poniżej długoterminowego poziomu równowagi, a raczej Fed skupi się na działaniu ku maksymalizacji zatrudnienia. Obecnie komunikat FOMC stanowi, że Komitet nie zdecyduje o zmianie stóp, dopóki nie zyska pewności, że gospodarka „jest na dobrej drodze do osiągnięcia maksymalnego zatrudnienia i celów stabilności cen”. Zasadnym jest modyfikacja tego fragmentu o tolerowanie wyższej inflacji przez pewien czas. Na konferencji prasowej prezes Powell może zasugerować, jak długi może to być okres czasu i jak wysoki poziom inflacji Fed jest w stanie znieść. Powell może, ale nie musi. W obecnej sytuacji nie ma wyraźnej potrzeby sztywnego ustalania założeń polityki stóp procentowych. Rynek zgodnie zakłada, że stopy procentowe pozostaną na niskim poziomie przez wiele lat, stąd nie ma różnicy, czy nakreślenie celów dla inflacji i zatrudnienia, które nie będą do osiągnięcia jeszcze przez długi czas, nastąpi teraz czy np. dopiero po posiedzeniu w grudniu. Niewykluczone też, że choć przegląd strategii zakończył się, w Komitecie wciąż trwa dyskusja nad progami dla reakcji Fed i póki nie ma zgody, forward guidance pozostanie w starej wersji.


Przypomnienie stanowiska Fed samo w sobie nie powinno być silnym impulsem do wyprzedaży USD, jednak ponieważ rynki są w fazie odbudowy równowagi po korekcie rynku akcji, gołębie sygnały z banków centralnych (też od EBC w ubiegłym tygodniu) powinny pomóc w odbudowie przekonania do rynku byka. Z jednej strony brak nowych informacji od Fed (i EBC) sugeruje, że EUR/USD powinien być mniej więcej na tym samym poziomie, na którym był po wystąpieniu prezesa Powella w Jackson Hole, tj. ok. 1,19. Z drugiej – pozytywna reakcja rynku akcji na gołębi wydźwięk FOMC otwiera przestrzeń dla wzrostowej presji na EUR/USD. Jednak nie sądzimy, aby potencjalna skala ruchu była duża (<0,5 proc.), gdyż rynek może szybko sprzedawać fakty z powodu braku nowych informacji.


EUR/PLN pozostaje blisko 4,45, nieco wyżej niż w poprzednich dniach. Komunikat po wczorajszym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej był w ogólnym ujęciu zgodny z oczekiwaniami. RPP dostrzega wyraźną poprawę w danych gospodarczych w III kw. i liczy na kontynuację tego trendu, czemu ma sprzyjać „dalsza poprawa koniunktury w otoczeniu polskiej gospodarki oraz działania ze strony polityki gospodarczej, w tym poluzowanie polityki pieniężnej NBP.” Jednocześnie RPP dostrzega negatywne ryzyka: „niepewność dotyczącą dalszego przebiegu i skutków pandemii, niższą dynamikę dochodów oraz słabsze niż w poprzednich latach nastroje podmiotów gospodarczych.” W komunikacie zwrócono też uwagę na negatywne skutki dla ożywienia z tytułu braku dostosowania kursu złotego. Jakkolwiek nie jest to nowa uwaga (jest powtarzana w komunikatach od maja), to jednak przypomnienie, że RPP patrzy na kurs PLN mogło stać się wczoraj pretekstem do przejściowej presji na osłabienie waluty. Jednak RPP na werbalnych ostrzeżeniach powinien poprzestać i złoty szybko powinien wrócić do dyskontowania nastrojów zewnętrznych. Powracający w ostatnich dniach apetyt na ryzyko będzie sprzyjał stopniowej aprecjacji złotego.


Konrad Białas


Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

 

Copyright © 2018-2020 Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach!. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.