Polecamy

Jaki wzrost cen jest akceptowalny? - Komentarz walutowy z dnia 13.05.2021 - InternetowyKantor.pl

Banki centralne dokonały bardzo wyraźnej zmiany priorytetów z dbania o stabilność cen na wspieranie rozwoju gospodarczego. Zagadnienie to jest widoczne nie tylko w Polsce (gdzie RPP zaklina rzeczywistość, licząc, że problem rozwiąże się sam), ale również za oceanem, gdzie podobne nadzieje mają członkowie FED.

Ceny w USA rosną

To, że polityka rekordowo niskich stóp procentowych będzie powodować wzrost cen, nie powinno nikogo dziwić. Może zaskakiwać natomiast dlaczego problem pojawia się dopiero teraz i to od razu tak wyraźnie. Wczorajszy odczyt inflacji na poziomie 4,2% to najwyższy wynik od kryzysu z 2008 roku. Nie można jednak traktować tego jako jednorazowego incydentu, bo nie można wykluczyć, że za miesiąc nie będzie jeszcze więcej. Przedstawiciele banków centralnych uspokajają, że wzrost cen ma charakter przejściowy i niezależny od polityki monetarnej. Stwierdzenie takie jest pewną manipulacją, bo to by znaczyło, że chcą oni walczyć tylko z tą inflacją, którą sami wywołują, co jest mocno niezgodne z rolą banków centralnych. Wczoraj dolar umacniał się, gdyż coraz więcej inwestorów przestaje wierzyć, że wzrost cen nie spowoduje przyspieszenia wzrostu stóp procentowych. Gdy stopy procentowe rosną, waluta się umacnia i pod to już rozpoczęły się inwestycje.

Korekta na ropie

Wczorajsze dane o zapasach ropy pokazały spadki stanów magazynowych, ale nie tak duże, jak oczekiwali analitycy. W rezultacie czarne złoto po raz kolejny odbiło się od okolic 70 dolarów za baryłkę. Poziom ten jest na giełdzie w Londynie testowany już któryś raz i jest dla rynków o tyle istotny, że odpowiada mniej więcej ostatnim szczytom z przełomu lat 2019/2020 przed pandemicznym spadkiem cen tego surowca.

Rumunia nie zmienia stóp procentowych

Bank Centralny Rumunii utrzymał wczoraj stopy procentowe na poziomie 1,25%. W całej Unii Europejskiej więcej mają tylko Chorwaci, którzy wciąż utrzymują poziom 2,5%. Chorwacja jednak wbrew temu, że jest jednym ze słabiej rozwiniętych gospodarczo państw UE,  utrzymuje bardzo przyzwoity poziom inflacji. Rumunia z kolei ma drugi najwyższy wynik po Polsce. Co gorsza, w przypadku Rumunii mamy właściwie stały parytet wymiany rumuńskiego leja na euro, co mocno ogranicza możliwości prowadzenia przez ten kraj polityki monetarnej.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

14:30 - USA - wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.