Aromma.pl - Świece sojowe tworzone z pasją

Cyfrowy system kaucyjny. Dane, integracja i rozliczenia w nowej rzeczywistości handlu

Wdrożenie systemu kaucyjnego w Polsce zmienia sposób funkcjonowania handlu detalicznego i wprowadza nowe wymagania zarówno dla producentów, jak i dla sklepów. Z raportu Mastercard Advisors – „System kaucyjny w Polsce. Analiza potrzeb konsumentów oraz potencjału zwrotu kaucji na kartę płatniczą” – zrealizowanego jeszcze przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego, wynika, że 60% dorosłych Polaków nie znało dokładnych szczegółów jego działania. 65% ankietowanych uważało, że wprowadzenie systemu kaucyjnego to dobry pomysł. Dostrzegają w nim potencjał do lepszego odzysku plastiku, szkła i metalu. Te dane pokazują, że sukces systemu nie zależy wyłącznie od samej infrastruktury, ale w dużej mierze od sprawnego przepływu informacji, klarownych procedur i łatwego dostępu do danych w czasie rzeczywistym.

 

Centralnym elementem działania nowego systemu jest cyfrowa integracja wszystkich jego komponentów. Automaty zwrotne, punkty zbiórki w sklepach oraz systemy rozliczeniowe muszą być połączone w taki sposób, aby każda zwrócona butelka czy puszka była dokładnie zarejestrowana, a wartość zwrotu automatycznie uwzględniana w rozliczeniach między producentami, operatorami i detalistami. Dzięki temu procesy przebiegają sprawnie, a ryzyko błędów czy przestojów jest minimalizowane. Szczególnie istotne staje się zapewnienie aktualności baz danych zarówno w zakresie opakowań objętych systemem, jak i ich parametrów technicznych. Systemy cyfrowe pozwalają na zdalne aktualizacje i bieżące monitorowanie funkcjonowania punktów zwrotu, co znacząco redukuje konieczność interwencji personelu sklepu i pozwala utrzymać wysoki poziom dostępności usług dla konsumentów.

 

Integracja systemu obejmuje również logistykę opakowań po ich zwrocie. Automatyczne sortowanie, zgniatanie i pakowanie materiałów ułatwia odbiór i transport do punktów przetwarzania lub recyklingu. W praktyce oznacza to, że surowce trafiają do dalszego obiegu w optymalnej formie, co zwiększa efektywność całego systemu i zmniejsza obciążenie dla sklepów, które wcześniej musiałyby zajmować się ręcznym sortowaniem. Jednocześnie cyfrowe śledzenie przepływu opakowań umożliwia pełną transparentność rozliczeń oraz szybsze reagowanie w przypadku nieprawidłowości lub zmian w katalogu produktów – mówi Paweł Wróblewski, dyrektor zarządzający Envipco Polska.

 

Wdrażanie systemu kaucyjnego w polskich warunkach wymaga uwzględnienia specyfiki rynku, zarówno pod względem struktury handlu detalicznego, jak i przyzwyczajeń konsumentów. Sklepy różnią się wielkością, przepustowością i konfiguracją przestrzeni, dlatego urządzenia zwrotne muszą być elastyczne i skalowalne. Rozwiązania modułowe pozwalają na dopasowanie technologii do małych punktów handlowych, jak i dużych sieci, zapewniając spójność funkcjonowania całego systemu bez konieczności ograniczania dostępności usług. Warto również zauważyć, że automaty mogą obsługiwać szeroką gamę materiałów, od szkła, przez plastik, po metal, co odpowiada realiom rynku, w którym produkty dostępne są w różnych rozmiarach i kształtach.

 

Sukces systemu kaucyjnego w Polsce w dużej mierze zależy od zdolności do szybkiej adaptacji i sprawnego połączenia technologii z procesami operacyjnymi. Digitalizacja i integracja danych stają się nie tylko narzędziem kontroli, ale także elementem edukacyjnym dla konsumentów, ułatwiającym korzystanie z punktów zwrotu i podnoszącym efektywność recyklingu. W tym kontekście system kaucyjny nie jest jedynie obowiązkiem prawnym, lecz impulsem do reorganizacji procesów w handlu detalicznym, w którym dane i automatyzacja stają się fundamentem nowej rzeczywistości.

 

***

Envipco jest wiodącą firmą w obszarze technologii recyklomatów (RVM), o ponad 40-letnim doświadczeniu w dostarczaniu systemów dla przedsiębiorstw różnej wielkości – od małych po duże – z indywidualnymi rozwiązaniami w zakresie recyklingu. Firma stawia na przyspieszenie recyklingu, aby realnie wspierać klientów w osiąganiu zrównoważonego rozwoju i w promowaniu gospodarki o obiegu zamkniętym. Działa globalnie, współpracując z detalistami, gminami i przemysłem produkcji napojów.

 

W ofercie Envipco znajdują się zarówno kompaktowe urządzenia przeznaczone dla sklepów o ograniczonej powierzchni, jak i zaawansowane technologicznie automaty z funkcją zgniatania i sortowania, które sprawdzają się w punktach o dużym natężeniu ruchu. Wszystkie maszyny charakteryzują się intuicyjną obsługą, wysoką niezawodnością i możliwością zdalnego zarządzania, co znacząco ułatwia codzienną eksploatację oraz obsługę serwisową.

 

Dzięki obecności na wielu rynkach – od Stanów Zjednoczonych, przez Europę Zachodnią i Środkowo-Wschodnią, po Azję – Envipco zdobyło doświadczenie w projektowaniu rozwiązań dostosowanych do różnych modeli legislacyjnych i potrzeb konsumenckich. Firma angażuje się w strategiczne partnerstwa i długofalowe relacje z interesariuszami, co pozwala skutecznie wspierać wdrażanie i rozwój systemów kaucyjnych w sposób trwały i zrównoważony.

 

Więcej informacji:

www.envipco.pl

 

WIBOR znowu w centrum uwagi. Eksperci wskazują na poważne ryzyko dla sektora bankowego

Sądny dzień dla WIBOR-u. Eksperci nie mają złudzeń. To może być szeroka furtka do podważania umów

 

Już w lutym TSUE zbada WIBOR. Prawnicy spodziewają się fali pozwów przeciwko bankom

 

Lutowe rozstrzygnięcie ws. WIBOR-u może poważnie otworzyć drogę do podważania umów kredytowych

 

WIBOR znowu w centrum uwagi. Eksperci wskazują na poważne ryzyko dla sektora bankowego

 

WIBOR znowu budzi emocje. Eksperci prognozują rozwój sytuacji przed lutowym orzeczeniem TSUE

 

Eksperci ostrzegają przed lutowym orzeczeniem TSUE. Sektor bankowy może poważnie oberwać

 

Prawnicy głośno ostrzegają przed lutowym wyrokiem TSUE. Sądy mogą tego nie wytrzymać

 

WIBOR przed kluczowym testem. W lutym TSUE podejmie decyzję. Eksperci kreślą czarne scenariusze

 

Już wkrótce TSUE zajmie się kwestią WIBOR-u. Według prawników, wyrok może spowodować skokowy wzrost liczby pozwów składanych w sądach. Do tego samych umów opartych o ten wskaźnik jest więcej niż tych walutowych, więc kłopot może być większy niż w przypadku tzw. frankowiczów. Jednak nie brakuje też opinii, że to zupełnie różne sprawy i nie ma systemowego problemu. Część ekspertów przekonuje jednak, że działania ustawodawcy w tym zakresie nie są potrzebne, a banki będą proponować w tej kwestii ugody. Jednocześnie pojawiają się prognozy o rosnącej presji na państwo ze strony kredytobiorców. Choć w tej kwestii eksperci nie spodziewają się niczego konkretnego.

Oczy na Trybunał

12 lutego odbędzie się rozprawa TSUE w sprawie WIBOR-u. – Spodziewam się wyroku spójnego z opinią rzeczniczki generalnej, czyli potwierdzenia przez Trybunał, że banki mają obowiązek odpowiednio informować na temat WIBOR-u oraz jego wpływu na oprocentowanie i wysokość rat. TSUE może wskazać także, czy wadliwe działania banku prowadzą do unieważnienia umowy, usunięcia całego oprocentowania czy jedynie w zakresie WIBOR-u i pozostawienia stałej marży – przewiduje adwokat Jakub Bartosiak z Kancelarii MBM Legal.

Jak stwierdza Adam Zakrzewski z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, wyrok może być pierwszym tzw. momentem skokowym w liczbie składanych pozwów z tego zakresu. I tutaj ekspert zwraca uwagę na ostatnią opinię Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie pytań prejudycjalnych polskiego sądu. Ona w żaden sposób nie przesądziła zasadności czy też niezasadności ewentualnych roszczeń kredytobiorców. Natomiast wyraźnie wskazała, że jeśli TSUE podąży za jej wnioskami, co często ma w zwyczaju, zostanie otwarta dość szeroka furtka do faktycznej próby podważania tych umów.

– To będzie jeden z kluczowych tematów medialnych i sądowych w najbliższym czasie. Rzesza osób będzie namawiać klientów banków do zakładania spraw w tym temacie i domagania się unieważnienia kredytu z tego powodu. Każdy ma prawo uważać, że jego umowa jest wadliwa. Już dziś bowiem można przeczytać liczne głosy odnoszące się do porównywania WIBOR-u do kredytów frankowych. Tymczasem są to zupełnie inne sprawy. Kredyt frankowy i złotowy są do siebie podobne głównie z powodu słowa „kredyt”, a poza tym to inne umowy, stanowiące wzajemne zobowiązanie dwóch stron – komentuje dr hab. Damian Walczak, prof. UMK z Instytutu Ekonomii i Finansów tej uczelni.

Z kolei adwokat Jakub Bartosiak stwierdza, że sprawy związane z WIBOR-em będą równie lub wręcz bardziej popularne niż kredyty walutowe. Po pierwsze, kredytów hipotecznych, opartych na ww. wskaźniku, jest więcej niż kredytów walutowych. Po drugie, WIBOR był stosowany także w umowach leasingowych czy pożyczkach gotówkowych. One były powszechne i udzielane przez bardzo długi okres, a nie tylko przez kilka lat – jak w przypadku rozwiązań walutowych. Ekspert spodziewa się, że liczba pozwów będzie systematycznie rosnąć, zwłaszcza po głośnych, korzystnych wyrokach TSUE, sądów powszechnych czy Sądu Najwyższego. Podobnie było w sprawach frankowych.

– Ilość umów kredytowych, które w teorii będą mogły być podważane, jest nieporównywalnie większa do tzw. umów frankowych. A te przecież nie tylko spowodowały potężne tąpnięcie na rynku bankowym, ale przede wszystkim zatkały sądy cywilne właściwie w całej Polsce. Jako pełnomocnik procesowy jestem nieco przerażony tym, jak mogą potencjalnie wyglądać sądy po ewentualnym rozpoczęciu prawdziwej fali pozwów WIBOR-owych. Powiedzenie, że gorzej być nie może, na pewno nie ma tu zastosowania – dodaje Adam Zakrzewski.

Jak prognozuje dr hab. Krzysztof Piech, prof. Uczelni Łazarskiego, wzrośnie liczba spraw składanych do sądów, co pogorszy problemy z polskim sądownictwem. Jednak skala tego będzie bardzo ograniczona. Ekspert spodziewa się niewielkiej liczby pozwów, ponieważ nie mamy tutaj systemowego problemu jak w przypadku kredytów frankowych. Jednocześnie coraz więcej konsumentów weryfikuje swoje umowy.

– Oczywiście istnieje możliwość, że któraś z umów ze stawką referencyjną WIBOR zawiera niedozwolone postanowienia umowne. Jednak o tym – zgodnie z istotnym poglądem Rzecznika Finansowego – indywidualnie i w konkretnych okolicznościach prawnych będzie decydować sąd. Umowa kredytu, jak każda inna umowa, może zawierać niedozwolone zapisy – stwierdza dr hab. Damian Walczak, prof. UMK.

Rola ustawodawcy

Rodzi się też pytanie o to, czy państwo podejmie jakieś kroki, aby ograniczyć ww. problem. Adwokat Jakub Bartosiak zaznacza, że działania ustawodawcy są zwykle spóźnione. Obecnie procedowana jest ustawa dotycząca kredytów frankowych, która powinna być uchwalona 6 czy nawet 8 lat temu, ale niekoniecznie w proponowanym kształcie. W 2015 roku z hasłem uregulowania tego tematu szedł do wyborów przecież Andrzej Duda.

– Ponad 10 lat temu brałem udział w pracach nad kolejnymi projektami ustawy, które miały uregulować problem kredytów denominowanych i waloryzowanych. Wszystkie poszły do kosza, więc w tym przypadku również nie liczyłbym na ustawodawcę. Oczywiście, podjęcie takich działań byłoby dużo lepsze z punktu widzenia obywateli. Jednak przypuszczam, że tego typu inicjatywy zostaną storpedowane, tak jak zrobiono z kompromisowymi rozwiązaniami dla tzw. kredytów frankowych – mówi prof. dr hab. Witold Modzelewski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Ekspert z MBM Legal podkreśla, że ustawodawca ma wpływ nie tylko na techniczne aspekty rozpoznawania spraw, a więc m.in. na poprawienie warunków administracyjnych w sądach, zwiększenie liczby personelu pomocniczego czy uproszczenie przepisów, również na kwestie stricte merytoryczne. Może odgórnie narzucić określone rozwiązania, np. przekształcając obecne umowy w umowy o stałym oprocentowaniu, ograniczając oprocentowanie kredytów do marży banku albo ustalając je w określonej wysokości.

– Sama stawka referencyjna WIBOR nie stanowi podstawy do jakiegokolwiek kwestionowania zapisów umowy. Z tego też powodu działania państwa nie są potrzebne. Zapisy ustawowe i nadzór były bowiem właściwe. Kredyty musiały mieć jakąś stawkę odniesienia, którą był powszechnie akceptowany i uznawany WIBOR. Kredytobiorcy to akceptowali, zdając sobie sprawę z tzw. ceny pieniądza. Znajduje to odniesienie w konstytucji, gdzie wskazano, że podstawę ustroju gospodarczego RP stanowi społeczna gospodarka rynkowa. W moim przekonaniu, jej podstawą jest tzw. cena pieniądza, której miernikiem pozostaje WIBOR – analizuje dr hab. Damian Walczak, prof. UMK.

Do tego w opinii dr. hab. Krzysztofa Piecha, prof. UŁa, banki zmodyfikują swoje szablony umów, dopracują procesy informacyjne, po wcześniejszym przeprowadzeniu analiz ich ekspozycji na ryzyko w poszczególnych latach. Zapewne będą też oferowały propozycje ugód. Natomiast przykład kredytów frankowych pokazał, że w większości przypadków są one mniej korzystne dla klientów niż pełna ścieżka prawna. Do tego adwokat Jakub Bartosiak twierdzi, że zmodyfikowane (aneksowane) mogą być również starsze umowy. W każdym wypadku wymaga to zgody banku i kredytobiorcy.

– Będzie presja na ustawodawcę ze strony klientów banków w sprawie WIBOR-u. Natomiast wpływy sektora finansowego na kształt legislacji jest przemożny, czego przykładem było odrzucenie tzw. projektów frankowych. Szantażowano opinię publiczną jakimiś masowymi stratami finansowymi. A okazało się, że banki w okresie największego nasilenia przegrywanych spraw mają też rekordowe zyski – podsumowuje prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Źródło: Mondaynews.pl

Kolejna edycja „Finansowego Elementarza” za nami – edukacja finansowa dociera do najmłodszych

Fundacja Banku Millennium zrealizowała kolejną, 15. edycję „Finansowego Elementarza” – autorskiego programu edukacji finansowej dla najmłodszych, realizowanego nieprzerwanie przez 10 lat od 2016 roku.

Fundacja Banku Millennium już od dekady prowadzi działania edukacyjne, których celem jest oswajanie najmłodszych z podstawami finansów w sposób prosty, angażujący i dostosowany do wieku przedszkolnego. Warsztaty „Finansowego Elementarza” prowadzone są w całej Polsce, a ich scenariusze zostały opracowane tak, aby dzieci uczyły się poprzez zabawę – poznając m.in. skąd biorą się pieniądze, do czego służy bankomat, bezpieczną bankowość elektroniczną, a także różnice pomiędzy potrzebą, a zachcianką. Zaletą prowadzonej formy zajęć jest też kształtowanie samodzielnego myślenia, kreatywności czy podejmowania świadomych decyzji. Finansowy Elementarz to nie tylko program oparty na warsztatach w przedszkolu, to także edukacja dzieci i dorosłych poprzez materiały edukacyjne udostępniane na stronie internetowej oraz pozostałych kanałach Fundacji. Finansowy Elementarz w 2025 roku został objęty honorowym Patronatem Rzecznika Praw Dziecka.

W ramach 15. edycji programu zrealizowano 198 warsztatów, które odbyły się w 58 przedszkolach i objęły edukacją finansową 4850 dzieci. Co więcej w ramach 15 edycji Finansowego Elementarza przeprowadzono 11 warsztatów w placówkach terapeutycznych i specjalistycznych dla 105 dzieci z różnymi potrzebami.

Od startu programu, czyli od 2016 roku do końca 2025 roku Fundacja Banku Millennium przeszkoliła 98 354 dzieci, w ramach 4 012 warsztatów edukacyjnych w 1 194 placówkach przedszkolnych w całej Polsce. Rok 2026 będzie dla programu Finansowy Elementarz szczególny – Fundacja Banku Millennium świętuje 10-lecie „Finansowego Elementarza”, który przez lata wyrósł na jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych projektów edukacji finansowej dla dzieci w wieku przedszkolnym w Polsce.

Źródło: Millennium

Santander Bank Polska dołącza do Erste Group

Grupa Santander i Erste Group potwierdziły sprzedaż 49% akcji Santander Bank Polska (SBP) i 50% akcji Santander TFI na rzecz Erste Group. Oznacza to, że od dziś Santander Bank Polska ma nowego głównego akcjonariusza – Erste Group.

Grupa Santander i Erste Group potwierdziły finalizację transakcji zakupu 49% akcji Santander Bank Polska i 50% akcji Santander TFI. Tym samym SBP dołączył do austriackiej grupy finansowej Erste, która szczyci się ponad 200-letnią tradycją. Santander Bank Polska będzie ósmym rynkiem w Erste Group i największym bankiem pod względem liczby klientów.

– Nasz główny akcjonariusz, Erste Group, to silny, stabilny, europejski bank. Od dziś wspólnie będziemy budować przyszłość dla naszych klientów. Erste doskonale zna i rozumie realia naszego regionu. Tak jak my, stawia na budowanie długotrwałych relacji i najlepszych doświadczeń klientów. Dołączenie do Erste Group otwiera przed nami wiele nowych możliwości – nasz nowy akcjonariusz wnosi doskonałą znajomość rynku europejskiego oraz nowoczesne rozwiązania technologiczne, które wesprą nas w dalszym, dynamicznym rozwoju usług dla naszych klientów – powiedział Michał Gajewski, prezes zarządu Santander Bank Polska.

Dzięki dołączeniu do Erste Group bank skorzysta z doświadczenia i know-how jednej z największych grup finansowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Poszerzy to możliwości rozwoju organizacji i otworzy bank na nowych klientów ze wszystkich segmentów.

22 stycznia br. planowane jest Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Santander Bank Polska, które zdecyduje m.in. o zmianie nazwy banku na Erste Bank Polska. Zmiana marki obejmie także spółki Grupy Kapitałowej Santander Bank Polska, które mają w nazwie „Santander” (z wyłączeniem Santander Consumer Bank w Polsce, ze spółkami zależnymi, który teraz w całości należy do Grupy Santander).

Santander Bank Polska to trzeci największy bank w Polsce pod względem wartości aktywów i największy bank w Polsce z kapitałem prywatnym. Codziennie świadczy usługi finansowe dla ponad 6 mln klientów.

– Działamy na polskim rynku od prawie 40 lat. W ciągu tego czasu zbudowaliśmy jeden z największych banków w Polsce, który obsługuje ponad 6 mln klientów indywidualnych, przedsiębiorców i międzynarodowych korporacji. Dbamy o finanse naszych klientów, pomagamy im w rozwoju i osiąganiu sukcesów. Łącząc dorobek naszej wieloletniej tradycji z naszymi kompetencjami, chcemy jeszcze lepiej wspierać polskie rodziny, przedsiębiorstwa i całą gospodarkę. I te priorytety nie zmienią się. Z nowym akcjonariuszem stworzymy naszym klientom nowe możliwości – dodaje Michał Gajewski.

Niezmienna pozostaje silna i stabilna pozycja banku – zarówno płynnościowa, jak i kapitałowa. Bank wykazuje się doskonałą rentownością i efektywnością kosztową. Wg danych za III kw. 2025 zysk netto z działalności kontynuowanej wyniósł 4 miliardy 892 miliony zł. Współczynnik Tier I Grupy wyniósł 17,38%, a współczynnik kapitałowy ogółem 18,06%, ROE dla działalności kontynuowanej wyniósł 21,6%, wskaźnik C/I Grupy: 30,0% a skonsolidowany wskaźnik LCR wyniósł ponad 203%.

Źródło: Santander

Rolnicy wracają do inwestycji: 2025 przyniósł dwucyfrowe wzrosty, 2026 pod znakiem nowych regulacji i Mercosur

Po dwóch słabszych latach rynek finansowania maszyn rolniczych w Polsce wyraźnie odbił. Rok 2025 przyniósł dynamiczny wzrost inwestycji: Rejestracje ciągników rolniczych w ciągu pierwszych jedenastu miesięcy wzrosły o 27% r/r, a przyczep rolniczych o 22% r/r. Zdaniem ekspertów EFL, 2026 rok będzie okresem ostrożniejszego popytu na maszyny pomimo wspieranego niższymi stopami procentowymi, środkami z nowej perspektywy Wspólnej Polityki Rolnej oraz programami finansowania fabrycznego. Dodatkowym impulsem dla producentów może być umowa handlowa UE–Mercosur, która otwiera nowe możliwości eksportowe poza Unię Europejską.

Rok 2025 był dla rynku agro momentem przełomowym. Po dwóch latach wyraźnego wyhamowania inwestycji rolnicy wrócili do decyzji zakupowych, szczególnie w segmencie kluczowych maszyn, czyli ciągników i przyczep. To efekt kilku czynników jednocześnie: obniżek stóp procentowych, potrzeby poprawy efektywności produkcji oraz naturalnego odłożonego popytu, który narastał w gospodarstwach w latach 2023–2024. Widzimy, że rolnicy, mimo trudnego otoczenia cenowego, coraz częściej decydują się na inwestycje, które realnie usprawniają pracę i pozwalają ograniczać koszty operacyjne. Jednocześnie zmienia się podejście do finansowania. Rolnicy są dziś znacznie bardziej świadomi i nie szukają rozwiązań „na chwilę”, ale stabilnych modeli finansowych, dopasowanych do sezonowości produkcji
i zmiennych warunków rynkowych. To bardzo wyraźna zmiana jakościowa w porównaniu do poprzednich lat
– mówi Roman Szczeciński, Relationship Manager ds. Rynku Agro w EFL.

2025 to odbudowa popytu po trudnym okresie

Po słabym 2024 roku rynek maszyn rolniczych w 2025 roku wyraźnie wrócił na ścieżkę wzrostów. Dane PZPM pokazują, że w ciągu pierwszych 11 miesięcy minionego roku liczba rejestracji ciągników rolniczych wzrosła o 27% r/r, a przyczep rolniczych o 22%. Mimo spadków cen wielu produktów rolnych, m.in. zbóż, trzody czy warzyw, druga połowa roku przyniosła poprawę nastrojów inwestycyjnych.

Również w EFL rok 2025 zakończył się solidnym wynikiem. Sprzedaż finansowania w segmencie agro była wyższa o 12,2% w porównaniu do roku poprzedniego. Wzrost zainteresowania dotyczył przede wszystkim maszyn kluczowych dla codziennego funkcjonowania gospodarstw.

2026: stabilizacja, nowe regulacje i Mercosur

Perspektywy na 2026 rok pozostają umiarkowanie optymistyczne, choć rynek nadal będzie funkcjonował w warunkach podwyższonej niepewności. Z jednej strony wyzwaniem pozostają niskie ceny produktów rolnych i wysokie koszty produkcji, z drugiej dalsze obniżki stóp procentowych, napływ środków z nowej perspektywy WPR oraz programy fabryczne powinny wspierać popyt na maszyny rolnicze.

Rok 2026 przyniesie także szereg zmian prawnych, które będą miały istotny wpływ dla polskich rolników. W tym roku w życie ma wejść nowy przepis dotyczący definicji aktywnego rolnika. Ten projekt ustawy przyjęty prze Radę Ministrów na finiszu ubiegłego roku ma wzmocnić gospodarstwa realnie ponoszące ryzyko ekonomiczne. Kolejna zmiana to Krajowy System e-Faktur, znany jako KSeF. Od 1 lutego 2026 wejdą do systemu KSeF duże firmy, a od  kwietnia większość podatników. Dodatkowo, jest złożony projekt ustawy o dzierżawie rolniczej. Projekt ustawy zakłada, że każda umowa będzie musiała być udokumentowana tzn. jej data potwierdzona przez notariusza, wójta lub kierownika biura powiatowego ARiMR.  Te zmiany mogą wprowadzić dodatkowe wyzwania dla gospodarstw rolnych.

Dodatkowym czynnikiem, który paradoksalnie może poprawić nastroje producentów maszyn, są perspektywy zwiększenia eksportu poza UE w związku z umową handlową UE–Mercosur. Jednocześnie rolnicy będą musieli mierzyć się z nowymi regulacjami prawnymi, m.in. definicją aktywnego rolnika, wdrożeniem Krajowego Systemu e-Faktur oraz zmianami dotyczącymi dzierżawy gruntów – komentuje Roman Szczeciński.

Finansowanie fabryczne i elastyczne rozwiązania coraz ważniejsze

EFL konsekwentnie od wielu lat rozwija ofertę finansowania fabrycznego we współpracy z renomowanymi producentami maszyn rolniczych. Wśród dostępnych rozwiązań znajdują się m.in. promocyjne programy finansowania maszyn John Deere z oprocentowaniem od 0% oraz specjalne oferty przygotowane wspólnie z belgijskim producentem AVR, obejmujące maszyny do zbioru ziemniaków i warzyw. Spółka oferuje również atrakcyjne rozwiązania finansowe z renomowanymi producentami maszyn takimi jak Lemken, Zasław czy Wielton Agro. Oferta obejmuje promocyjne warunki finansowania dla maszyn, które mogą znacznie ułatwić pracę w gospodarstwie.

Rok 2026 będzie czasem większej selektywności inwestycyjnej. Rolnicy coraz częściej odchodzą od myślenia o maksymalizacji plonów za wszelką cenę na rzecz stabilnego rozwoju produkcji i kontroli nakładów. W tym kontekście kluczowe znaczenie będą miały elastyczne formy finansowania oraz dostęp do nowoczesnych technologii bez nadmiernego obciążania budżetu gospodarstwa. Na znaczeniu z roku na rok zyskuje finansowanie fabryczne, bo pozwala rolnikom łączyć dostęp do nowoczesnych technologii z przewidywalnymi kosztami i elastycznym harmonogramem spłat. W obecnych realiach rynkowych to jeden z kluczowych elementów wspierających bezpieczne inwestowanie w gospodarstwach rolnych – podsumowuje Roman Szczeciński z EFL.

Źródło: EFL

Finansovo.pl

Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach.

Najnowsze informacje z zakresu finansów osobistych, finansów firmowych, dostępnych promocji, aktualnych dotacji, możliwości lokowania środków, podatków, ubezpieczeń, publikowanych raportów.

Napisz do nas: finansovo@finansovo.pl

Reklama

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.