Aromma.pl - Świece sojowe tworzone z pasją

Santander Bank Polska planuje zmianę nazwy na Erste Bank Polska

Santander Bank Polska planuje zmienić nazwę na Erste Bank Polska oraz wprowadzić globalne logo Erste Group. Bank wprowadzi nową nazwę po sprzedaży akcji SBP do Erste Group. Zgodę na zmianę nazwy wydała już Komisja Nadzoru Finansowego, a 22 stycznia 2026 r. zdecydują o tym akcjonariusze podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. NWZ podejmie również uchwałę o zmianach w Radzie Nadzorczej. 

Nowa nazwa banku została zaproponowana w ogłoszonych dzisiaj projektach uchwał na Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, które odbędzie się 22 stycznia 2026 r. Akcjonariusze podejmą również decyzję o zmianach w składzie Rady Nadzorczej banku – kandydatami na nowych członków są: Peter Bosek, Przewodniczący, Alexandra Habeler – Drabek, Stefan Dörfler oraz Maurizio Poletto.

Po finalizacji transakcji Erste Group stanie się głównym akcjonariuszem Santander Bank Polska. Bank zamierza przeprowadzić proces rebrandingu, obejmujący w szczególności zmianę nazwy i logo, w celu podkreślenia przynależności do Erste Group. Bank ma już zgodę KNF na nową nazwę. Do zakończenia procesu potrzebna jest także zgoda akcjonariuszy.

Proces zmiany marki bank rozpocznie w drugim kwartale 2026 r. pod warunkiem akceptacji zmian przez NWZ i po dokonaniu stosownych wpisów w KRS, dotyczących nazwy banku. Zmiana nazwy obejmie także spółki Grupy Kapitałowej Santander Bank Polska, które mają w nazwie „Santander” (z wyłączeniem Santander Consumer Bank w Polsce, ze spółkami zależnymi, który pozostał w Grupie Santander).

Wszystkie umowy zawarte przez bank z klientami pozostaną w mocy. Numery rachunków, numery infolinii oraz numery PIN pozostaną bez zmian. Karty będą aktywne do daty ich wygaśnięcia.

W trakcie całego procesu zmiany bank działa normalnie, nadal realizuje swoją strategię pomagania klientom w rozwoju i realizacji celów. Doradcy zapewniają klientom jak najlepsze doświadczenia i są do ich dyspozycji w placówkach oraz na infolinii. Wspierają klientów w codziennym bankowaniu, a także innych, ważnych dla nich sprawach.

Nowa nazwa i logotyp to naturalna konsekwencja planowanej zmiany własnościowej banku. Podkreślą one przynależność banku do silnej, europejskiej grupy finansowej z ponad 200-letnią tradycją. Dołączając do Erste Group, bank będzie mógł korzystać również z doświadczenia i technologii nowego głównego akcjonariusza. Dzięki międzynarodowej skali działalności Erste Group klienci korporacyjni banku będą mieli dodatkowo możliwość wzmocnienia swojej obecności i inwestycji na nowych rynkach w Europie Środkowo-Wschodniej.

Erste Group jest wiodącym dostawcą usług finansowych we wschodniej części Unii Europejskiej. Około 46 000 pracowników obsługuje 17 milionów klientów w 7 krajach (Austria, Czechy, Słowacja, Rumunia, Węgry, Chorwacja i Serbia), w ponad 1 800 oddziałach. Grupa została założona w 1819 roku jako pierwszy bank oszczędnościowy w Austrii, a w 1997 roku zadebiutowała na giełdzie, realizując strategię ekspansji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (CEE). Od ponad 200 lat Erste angażuje się w budowanie dobrobytu swoich klientów, oferując szeroki zakres produktów i spersonalizowanych usług. Więcej informacji można znaleźć na stronie www.erstegroup.com.

Źródło: Santander

Blisko 6,5 mld zł kredytu konsorcjalnego dla Enei na budowę bloków gazowo-parowych w Kozienicach

Spółka z Grupy Enea – Enea Elkogaz sfinalizowała największą w historii polskiej energetyki konwencjonalnej transakcję typu project finance. Inwestycja obejmuje budowę dwóch nowoczesnych bloków gazowo-parowych CCGT w Elektrowni Kozienice  o łącznej mocy 1336 MWe. Konsorcjum polskich banków – Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), PKO Banku Polskiego i Banku Pekao – zapewniło finansowanie w wysokości 6,45 mld zł. KUKE objęła kredyt gwarancją.

Enea Elkogaz zawarła z konsorcjum banków: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO Bank Polski oraz Bank Pekao umowę kredytową, dzięki której spółka z Grupy Enea uzyska finansowanie w wysokości ok. 6,45 mld zł w formule finansowania projektowego (project finance). Ponadto, Enea Elkogaz będzie mogła korzystać z kredytów VAT oraz obrotowych w łącznej wysokości 500 mln zł. To największa w historii polskiej energetyki konwencjonalnej tego typu transakcja (większe są jedynie projekty offshore). Środki te zostaną przeznaczone na budowę dwóch nowoczesnych bloków gazowo-parowych w Elektrowni Kozienice. Będą one pracować w cyklu kombinowanym (CCGT) o nominalnej mocy elektrycznej brutto 668 MWe każdy. Planowany termin przekazania bloków do eksploatacji to odpowiednio 31 marca i 30 czerwca 2029 roku. Projekt ten uzyskał także wsparcie z rynku mocy na 17 lat od 2029 r. Bloki będą spełniać rolę regulacyjną w systemie dla źródeł OZE, zapewniać redukcję emisji CO2 oraz uzupełniać lukę mocową w systemie elektroenergetycznym od roku 2029.

- Pozyskanie finansowania w formule project finance o wartości blisko 6,5 mld zł potwierdza wiarygodność Grupy Enea oraz zaufanie sektora bankowego do naszej strategii. Konsekwentnie realizujemy program inwestycyjny, który do 2035 roku zakłada nakłady na poziomie 107,5 mld zł, przy jednoczesnej dbałości o stabilność finansową i optymalizację kosztów. Nowe jednostki wytwórcze będą pełnić kluczową rolę w transformacji polskiej energetyki, zapewniając bezpieczeństwo dostaw energii oraz elastyczność systemu wspierającą rozwój odnawialnych źródeł energii – mówi Marek Lelątko, wiceprezes Enei ds. finansowych

- Budowa dwóch bloków gazowo-parowych w Elektrowni Kozienice to inwestycja o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa krajowego systemu elektroenergetycznego. Jednostki CCGT zapewnią elastyczność niezbędną do integracji rosnącego udziału OZE, ograniczenie emisji CO oraz uzupełnienie luki mocowej po 2029 roku. Projekt ten wpisuje się w długofalową strategię rozwoju Grupy Enea do 2035 roku – mówi Zbigniew Miazek, prezes Enei Elkogaz.

Finansowanie projektu opiera się na kredycie inwestycyjnym o wartości ok. 6,45 mld zł, w tym transzy 4,5 mld zł objętej gwarancją KUKE  w ramach programu wspierającego inwestycje mające istotny wpływ na łagodzenie zmian klimatu. To pierwszy przypadek wykorzystania tej gwarancji w finansowaniu realizowanym przez BGK.

To największe konsorcjum, w którym polski bank rozwoju pełni rolę agenta kredytu w swojej historii. Udział BGK w finansowaniu wynosi 3,1 mld zł, dodatkowo bank zapewnia kredyt VAT i obrotowy na kwotę ok. 250 mln zł, co czyni go największym uczestnikiem finansującym ten projekt.

- Bank Gospodarstwa Krajowego konsekwentnie wspiera inwestycje dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. To wynika między innymi ze strategii banku na lata 2025-2030. Finansowanie nowoczesnej infrastruktury jest także elementem naszej misji – tworzymy warunki dla rozwoju nowoczesnej energetyki, która zapewni stabilne dostawy energii i wzmocni konkurencyjność polskiej gospodarki – powiedział Mirosław Czekaj, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego.

- Bezpieczeństwo transformacji energetycznej wymaga dywersyfikacji źródeł energii z wykorzystaniem konwencjonalnych jednostek w roli stabilizatorów systemu elektroenergetycznego. W BGK doceniamy działania zwiększające odporność sektora energetycznego, będącego jednym z filarów gospodarki naszego kraju – mówi prof. Marta Postuła, pierwsza wiceprezes BGK.

Drugi co do wielkości udział w konsorcjum ma PKO Bank Polski, finansując projekt kwotą 2,5 mld zł, w tym 2,25 mld zł w formie kredytu inwestycyjnego oraz 250 mln zł jako kredyt VAT i obrotowy.

- Udział PKO Banku Polskiego w kredycie konsorcjalnym na budowę bloków gazowo-parowych w Elektrowni Kozienice to potwierdzenie naszego zaangażowania w finansowanie projektów kluczowych dla transformacji energetycznej Polski. Inwestycje w nowoczesne, niskoemisyjne źródła wytwórcze wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne kraju i zapewniają stabilność systemu w okresie przejściowym. Jako największy bank w Polsce angażujemy się projekty, które łączą cele klimatyczne z rozwojem gospodarczym i bezpieczeństwem dostaw energii – podkreśla Ludmiła Falak-Cyniak, wiceprezes Zarządu PKO Banku Polskiego nadzorująca Obszar Bankowości Korporacyjnej i Inwestycyjnej. 

Udział Banku Pekao w finansowaniu to 1,1 mld zł.

- Bank Pekao od lat wspiera polską gospodarkę w energetycznej transformacji i co za tym idzie finansuje istotne dla Polski projekty w tym zakresie realizowane przez Grupę Enea,   jednego z największych producentów energii elektrycznej w Polsce. Cieszę się, że środki z naszego kredytu posłużą tak ważnej modernizacji w kluczowej dla krajowego systemu Elektrowni Kozienice – mówi Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao.

Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) objęła kredyt gwarancją.

- To kolejny z dużych projektów w ramach transformacji klimatycznej, który wspieramy, ale pierwszy zakładający wykorzystanie gazu ziemnego. To niskoemisyjne paliwo, które także przyczynia się do łagodzenia zmian klimatu poprzez eliminowanie węgla z naszego miksu energetycznego, a w naszej sytuacji jest kluczowe do wzmocnienia bezpieczeństwa i odporności naszej gospodarki oraz obniżenia cen prądu dla biznesu i gospodarstw domowych. Wspólnie z krajowymi bankami będziemy zapewniać finansowanie tak nowoczesnych i wydajnych inwestycji jak ta planowana przez Grupę Enea w Kozienicach - mówi Janusz Władyczak, prezes Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE)

Źródło: PKO BP

Przepadek aut pijanych kierowców zasilił budżet kwotą ponad 57 mln zł w trzy kwartały br.

W trzy kwartały fiskus sprzedał 3,5 tys. aut zabranych pijanym kierowcom [Dane MF]

 

Pijani kierowcy. Skarbówka zarobiła 14,2 mln zł. Zyskała też blisko 43 mln z przepadku równowartości

 

[DANE MF] Pijani kierowcy w trzy kwartały „przekazali” skarbówce kilkadziesiąt milionów złotych

 

Pijani kierowcy. Przychody z przepadku i ze sprzedaży aut w trzy kwartały br. przekroczyły w sumie 57 mln zł

 

Przepadek aut pijanych kierowców zasilił budżet kwotą ponad 57 mln zł w trzy kwartały br. [DANE MF]

 

Ponad 57 mln zł wpływów z przepadku i ze sprzedaży samochodów pijanych kierowców [Dane z I-III kw. 2025 r.]

 

Dane resortu nie pozostawiają złudzeń. Pijani kierowcy dosłownie „zostawiają” skarbówce miliony zł

 

Od 1 stycznia do 30 września 2025 r. do naczelników urzędów skarbowych wpłynęło 4,4 tys. orzeczeń o przepadku pojazdu. Z kolei od 14 marca do 31 grudnia ub.r. było ich 1,3 tys. Do tego w dziewięć miesięcy tego roku sprzedano 3,5 tys. pojazdów, wobec których zapadło orzeczenie o przepadku w trybie art. 44b kk. W tym okresie łączna kwota uzyskana przez naczelników urzędów skarbowych z tytułu sprzedaży pojazdów wyniosła 14,2 mln zł. W trzy kwartały br. wydano 978 orzeczeń dotyczących przepadku równowartości pojazdu na kwotę ponad 42,9 mln zł.

14 marca ub.r. do polskiego porządku prawnego został wprowadzony środek karny w postaci przepadku pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w ruchu lądowym. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, liczba orzeczeń o przepadku pojazdu, które wpłynęły do naczelników urzędów skarbowych w okresie od 1 stycznia do 30 września 2025 roku, wyniosła 4,4 tys. Z kolei od 14 marca do 31 grudnia 2024 r. było ich 1,3 tys. Adwokat dr hab. Piotr Jóźwiak, prof. Uniwersytetu SWPS, zauważa, że wzrost liczby orzeczeń o przepadku pojazdu w ciągu trzech kwartałów br. wskazuje, że ten środek jest używany coraz częściej i znajduje realne zastosowanie w praktyce sądowej. Podejrzewa on również, że w 2024 r. był stosowany rzadziej, gdyż wiele spraw, w których w ub.r. zapadły wyroki, toczyło się jeszcze według starych przepisów (korzystniejszych dla sprawcy), z chwili popełnienia czynu.

– Wskazana liczba pokazuje, iż środek ten można uznać za umiarkowanie często stosowany, gdyż – jak widać z danych statystycznych – nie jest to rozwiązanie marginalne, ale też nie jest masowe w porównaniu do ogólnej liczby przestępstw drogowych popełnianych przez nietrzeźwych kierowców. Niewątpliwie należałoby sprawdzić, w ilu sytuacjach, w których skazany miał przynajmniej 1,5 promila we krwi, a więc istniał obligatoryjny obowiązek przepadku pojazdu lub jego równowartości, sądy decydowały się na odstąpienie od orzeczenia – mówi mec. Jóźwiak.

Ekspert dodaje również, że na odstąpienie od zastosowania tego środka pozwala art. 178 a § 5 k.k. Jest to możliwe, gdy „zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami”. W ocenie mec. Piotra Jóźwiaka, omawiane dane świadczą o tym, że sądy oraz organy ścigania poważnie traktują ten nowy instrument prawny, który można stosować wobec nietrzeźwych kierowców.

– Jednocześnie niepokoi fakt, że w niecały rok zatrzymano ponad 4 tysiące kierowców, którzy mieli powyżej 1,5 promila we krwi, bo wtedy orzeka się obligatoryjny przepadek. Pokazuje to, że mimo zaostrzenia sankcji liczba takich zdarzeń utrzymuje się na wysokim poziomie, co wymaga być może dalszej edukacji, prewencji i kontroli drogowej, gdyż samo zwiększenie represyjności sankcji zdaje się nie przynosić oczekiwanych efektów – przekonuje ekspert z USWPS.

Do tego z danych wynika, że od 1 stycznia do 30 września 2025 r. zostało sprzedanych 3,5 tys. pojazdów, wobec których zapadło orzeczenie o przepadku w trybie art. 44b kk. W tym okresie łączna kwota uzyskana przez naczelników urzędów skarbowych z tytułu sprzedaży pojazdów wyniosła 14 208 964,85 zł. W okresie od 14 marca do 31 grudnia 2024 r. sprzedano 598 aut za kwotę 2 328 457,56 zł. Radca prawny Marek Niczyporuk z kancelarii Ars Aequi zauważa, że z przedstawionych danych można na szybko wywnioskować, iż średnia wartość sprzedanego pojazdu wynosiła ok. 4 tys. zł.

– Może to świadczyć o tym, że przestępcy drogowi mają świadomość obowiązywania przepisów o konfiskacie i nie używają drogich pojazdów. Wynika z tego również, że w ten sposób ograniczają znacząco ryzyko finansowe swoich działań. Nie powinno to jednak stanowić argumentu przeciw konfiskowaniu pojazdów, a wręcz przeciwnie. Kierowcy powinni mieć pełną świadomość, że przepisy będą stosowane bezwzględnie, a kara będzie nieuchronna i realna – zastrzega mec. Niczyporuk.

Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy albo po popełnieniu przestępstwa sprawca zbył go, darował lub ukrył podlegający przepadkowi pojazd, policjanci odstępują od tymczasowego zajęcia auta, a orzekany zostaje przepadek równowartości pojazdu bądź nawiązka. Od 1 stycznia do 30 września 2025 r. było 3,5 tys. orzeczeń o przepadku równowartości pojazdu, które wpłynęły do naczelników urzędów skarbowych. W okresie od 14 marca do 31 grudnia było ich 619. Sąd orzeka nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, jeżeli sprawca prowadził niestanowiący jego własności pojazd mechaniczny, wykonując czynności zawodowe lub służbowe, polegające na prowadzeniu pojazdu na rzecz pracodawcy.

– Przy tym wszystkim trzeba też pamiętać, że konfiskata pojazdu to nie jest jedyna kara, jaka dotyka przestępców drogowych. Z pewnością w toku prowadzonych procesów organy czy sądy są w stanie ustalić, czy kierowca podejmował działania mające na celu wyzbycia się majątku, aby uniknąć kary. Z pewnością taka okoliczność powinna być brana pod uwagę przy stosowaniu kar właściwych czy środków karnych – mówi mec. Marek Niczyporuk.

Od 1 stycznia do 30 września 2025 r. wydano 978 orzeczeń dotyczących przepadku równowartości pojazdu na kwotę 42,860 241,87 zł. W okresie od 14 marca do 31 grudnia 2024 r. takich orzeczeń było dużo mniej, bo jedynie 128. Adwokat Piotr Jóźwiak uważa, że wyegzekwowanie ponad 42,8 mln zł z tytułu przepadku równowartości pojazdu w ww. czasie wskazuje na znaczną skalę zjawiska i realny wymiar finansowy tego środka karnego.

– Wzrost liczby skutecznie zakończonych egzekucji z 128 w 2024 r. do 978 w 2025 r. potwierdza, że mechanizm ten zaczyna działać sprawnie w praktyce. Tak wysokie kwoty pokazują, że przepadek nie jest jedynie sankcją symboliczną, ale stanowi realną dolegliwość ekonomiczną dla sprawców. A taki jest cel sankcji karnych, choć trzeba pamiętać, że suma kar nie może jednak prowadzić do nadmiernej represyjności kar wymierzanych z tytułu jednego czynu. System egzekucji karnej funkcjonuje coraz skuteczniej, a państwo odzyskuje należności wynikające z orzeczeń sądowych – dodaje mec. Piotr Jóźwiak.

Z kolei Maria Dąbrowska-Loranc z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS, uważa, że działania legislacyjne podejmowane przez rząd w ostatnim czasie w zakresie prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu mają za zadanie ograniczenie czy nawet wyeliminowanie zjawiska prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości. Ustawodawca liczył na to, że konfiskata samochodu będzie stanowić dla kierowców na tyle drastyczną dolegliwość, że nie zdecydują się na prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

– Muszą być jednak jasno określone przepisy odnośnie kary. Powinna być jednoznaczna, dotkliwa, nieodwołalna i dotyczyć wszystkich kierowców. Jeśli którykolwiek z warunków nie będzie spełniony to i skuteczność zastosowanego środka będzie ograniczona. W celu określenia skuteczności tych przepisów, należałoby przeanalizować zachowania kierowców przed i po wprowadzeniu stosowanych zmian. Pod uwagę należy brać zarówno wykroczenia, jak i wypadki oraz kolizje drogowe – podsumowuje Dąbrowska-Loranc.

Źródło: Mondaynews

VeloAnaliza: Boże Narodzenie dodaje ok. 6 mld zł do PKB Polski

Święta Bożego Narodzenia wywierają wyraźny, sezonowy wpływ na PKB, podbijając aktywność gospodarczą w IV kwartale. Z analiz VeloBanku wynika, że koncentracja zakupów, usług i produkcji w okresie przedświątecznym odpowiada za ok. 10 proc. rocznej aktywności handlowej, co w praktyce przekłada się na wzrost dynamiki PKB w IV kwartale o 0,5 punktu procentowego. W ujęciu nominalnym oznacza to, że święta generują ok. 6 mld zł dodatkowej wartości PKB, ponad poziom, który wystąpiłby przy typowym tempie wzrostu gospodarki.

Pozytywny wpływ na gospodarkę wynika z podwyższonej aktywności w sektorach kluczowych dla krajowej produkcji i usług, takich jak handel detaliczny, transport, logistyka czy gastronomia. Wyższa sprzedaż, większa liczba transakcji oraz wzrost zapotrzebowania na obsługę logistyczną prowadzą do wzrostu wartości dodanej w gospodarce. Zwiększona aktywność widoczna jest także po stronie usług rynkowych, np. zamawianie jedzenia oraz transportowych, co dodatkowo wzmacnia wynik PKB w końcówce roku. Produkcja dóbr na święta odbywa się bowiem wcześniej, więc największy efekt jest przez sprzedaż i usługi „ostatniej mili”.

Skala sezonowego wzrostu jest na tyle duża, że okres przedświąteczny odpowiada za około 0,3-0,7 pkt. proc. (wartość środkowa 0,5 pkt. proc.) wyższy wzrost PKB w końcówce roku, co potwierdza szczególne znaczenie czwartego kwartału w rocznym profilu wzrostu gospodarczego w Polsce. Przekładając na wartości pieniężne to 3,3-7,8 mld PLN (wartość środkowa 5,6 mld PLN) wytworzonej wartości w gospodarce więcej niż bez efektu sezonowego. Świąteczne ożywienie nie ma jednak charakteru trwałego. Wzrost aktywności koncentruje się w grudniu, a w pierwszych miesiącach kolejnego roku następuje jej normalizacja, widoczna w niższej dynamice PKB po odsezonowaniu.

W okresie przedświątecznym, podobnie jak PKB, rośnie też skłonność do wymiany walut. To jeden z trzech kluczowych momentów w ciągu roku, kiedy notowane są wzrosty. Pozostałe to wakacje oraz ferie.

Świąteczna wymiana walut

Patrząc na wyniki VeloKantoru, który posiada konkurencyjną ofertę cenową wymiany walut, widać, że miesiące wakacyjne (lipiec i sierpień) są okresami najwyższej aktywności. Odbywa się wtedy jedna czwarta wszystkich transakcji z całego roku. Te dwa miesiące odpowiadają też na 20% wartości wszystkich transakcji. Wzrost transakcji przypada też na okres przedświąteczny.

- Nikogo raczej nie dziwi to, że w wakacje i ferie rośnie liczba wymiany walut. Najczęściej dotyczy to oczywiście euro i dolara. Natomiast trzecim momentem okresowego wzrostu wymiany walut są święta. Przed Bożym Narodzeniem, a tak naprawdę już od listopada widzimy, że transakcji jest więcej. Ich wielkość jest porównywalna do tych realizowanych w innych miesiącach i oscyluje wokół 500 zł, ale samych wymian jest zdecydowanie więcej – wskazuje Maciej Tomczak, dyrektor biura produktów skarbowych, odpowiedzialny za VeloKantor.

Ciekawostką jest to, że wraz z wiekiem aktywnego klienta rośnie średnia wartość przeprowadzanej transakcji walutowej.

VeloKantor: Ofertę kantoru walutowego udostępniamy, jeśli posiadasz u nas konto osobiste w złotych oraz konto walutowe w walucie, którą chcesz kupić lub sprzedać. Warunki działania kantoru oraz szczegółowe informacje o jego funkcjonalnościach znajdziesz w komunikacie oraz regulaminie kantoru walutowego. Dokumenty udostępniamy na velobank.pl i w naszych placówkach. W reklamie posługujemy się nazwami handlowymi - odpowiadające im nazwy usług reprezentatywnych i ich definicje znajdziesz na velobank.pl/slownik.

Źródło: Velobank

ING Bank Śląski wprowadza Click to Pay w bramce płatniczej imoje – nowy standard płatności online we współpracy z Mastercard

ING Bank Śląski, operator bramki płatniczej imoje, ogłasza uruchomienie nowego standardu płatności kartą w internecie Click to Pay we współpracy z Mastercard. Od dziś klienci sklepów internetowych korzystających z imoje mogą finalizować zakupy jeszcze szybciej, wygodniej i bezpieczniej – jednym kliknięciem.

Click to Pay to globalny standard płatności kartą online, który eliminuje konieczność każdorazowego wpisywania danych karty. Dzięki technologii tokenizacji oraz uwierzytelnianiu biometrycznemu, rozwiązanie zapewnia najwyższy poziom bezpieczeństwa i komfortu. Użytkownicy mogą korzystać z zapisanych kart Mastercard na różnych urządzeniach i w różnych przeglądarkach, co znacząco skraca proces zakupowy i zmniejsza ryzyko porzucenia koszyka.

Korzyści dla klientów i sprzedawców:

  • szybkość i wygoda – płatność jednym kliknięciem bez wpisywania numeru karty, daty ważności czy kodu CVC.
  • bezpieczeństwo – dane karty zastępowane są unikalnym tokenem, co chroni przed wyciekiem informacji.
  • wyższa konwersja – uproszczony proces płatności zwiększa liczbę zakończonych transakcji.
  • globalny standard – rozwiązanie zgodne z normami EMVCo, obsługiwane przez największe organizacje kartowe.

Wdrożenie Click to Pay w imoje to kolejny krok w kierunku maksymalnego uproszczenia i zabezpieczenia płatności online. Chcemy, aby nasi klienci i partnerzy e-commerce korzystali z najnowocześniejszych rozwiązań, które realnie wpływają na wygodę zakupów i wzrost sprzedaży – mówi Bartosz Traczyk, Dyrektor Daily and Transaction Banking Products w ING Banku Śląskim.

Coraz wyraźniej widać, że Polacy szukają w płatnościach online połączenia wygody z poczuciem pełnej kontroli nad bezpieczeństwem danych. Rozwiązania takie jak Click to Pay idealnie wpisują się w tę potrzebę - aż 70% użytkowników, którzy raz je wypróbowali, sięga po nie ponownie. Z naszych badań wynika też, że konsumenci zdecydowanie ufają usługom powiązanym z instytucjami finansowymi – 58% z nich wskazuje banki jako najbardziej godne zaufania w ochronie danych kart i płatności. Dlatego tym bardziej cieszę się, że od teraz Click to Pay będzie dostępne w usłudze imoje! – mówi Daria Auguścik VP, dyrektorka ds. rozwoju biznesu w polskim oddziale Mastercard Europe.

Click to Pay jest dostępne dla wszystkich posiadaczy kart Mastercard. Aby skorzystać z usługi, wystarczy zarejestrować kartę w systemie Click to Pay i przy kolejnych zakupach wybrać tę metodę płatności w bramce imoje.

Więcej informacji o imoje i Click to Pay znajduje się na stronach imoje oraz  Mastercard.

Źródło: ING Bank Śląski

Finansovo.pl

Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach.

Najnowsze informacje z zakresu finansów osobistych, finansów firmowych, dostępnych promocji, aktualnych dotacji, możliwości lokowania środków, podatków, ubezpieczeń, publikowanych raportów.

Napisz do nas: finansovo@finansovo.pl

Reklama

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.