Aromma.pl - Świece sojowe tworzone z pasją

Czy KSeF sprawi, że księgowi będą pracować mniej?

Komentarz ekspertki:

Zuzanny Kwiatkowskiej, eksperta księgowo-podatkowego fillup k24

 

Wdrożenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) to jedno z najważniejszych przedsięwzięć cyfryzacyjnych w polskim systemie podatkowym, mające na celu uproszczenie i zautomatyzowanie obiegu faktur – od ich wystawienia, przez przesyłanie, aż po archiwizację.

 

Choć Ministerstwo Finansów zapowiada, że dzięki KSeF przedsiębiorcy i księgowi zyskają czas, w praktyce księgowi nie spodziewają się mniejszego nakładu pracy. Wręcz przeciwnie, 36,1% księgowych  oczekuje, że wdrożenie KSeF przysporzy im więcej obowiązków, a 75% z nich nadal czuje, że ich firma nie jest przygotowana do wdrożenia KseF – wynika z raportu fillup k24 “Księgowi i firmy wobec wdrożenia KSeF”.

 

KSeF nie tylko zmienia sposób wystawiania dokumentów, ale wymaga głębokiej reorganizacji procesów wewnętrznych. To zmiana, która wpływa na zakres obowiązków i odpowiedzialność księgowych wymuszając dostosowanie struktur organizacyjnych i procedur. Faktura musi być poprawnie przygotowana pod kątem danych formalnych i struktury XML, co wymusza współpracę między działami oraz wprowadzenie kontroli jakości danych. Wśród księgowych planujących istotne zmiany w organizacji, aż 50,9% wskazuje na konieczność reorganizacji procesów i zadań w obecnym zespole*.

 

Cyfryzacja sprawia, że KSeF automatycznie przechowuje faktury przez okres 10 lat, nadaje im unikalne numery i umożliwia ich szybkie wyszukiwanie, eliminując część pracy manualnej, jak archiwizacja papierowych dokumentów czy ręczne przepisywanie danych. Nie oznacza to jednak, że księgowy przestanie być potrzebny. Wręcz przeciwnie, jego rola przekształca się z wykonawczej w analityczno-nadzorczą. Wymagane będą nowe kompetencje, takie jak:

     nadzorowanie poprawności danych,

     reagowanie na błędy walidacji,

     współpracowanie z zespołem IT i dostawcami oprogramowania,

     kontrolowanie  procesów podatkowych i rachunkowych.

Ponadto księgowy musi wiedzieć, jak interpretować przepisy w kontekście nowego sposobu fakturowania.
 

Jedną z niewątpliwych zalet KSeF jest automatyzacja przepływu danych. Faktury są przekazywane w formacie ustrukturyzowanym, co oznacza, że systemy księgowe mogą je automatycznie odczytywać i importować bez potrzeby ręcznego przepisywania treści. W praktyce oznacza to, że system może poprawnie rozpoznać, kto wystawił fakturę, na jaką kwotę i z jakim podatkiem VAT, ale interpretacja i klasyfikacja tych danych pozostają odpowiedzialnością księgowego. To on decyduje, jak dany wydatek zostanie ujęty w ewidencji księgowej czy będzie to koszt uzyskania przychodu, zakup środka trwałego czy może wydatek niepodlegający ujęciu w kosztach czy odliczeniu VAT. To księgowy również rozpoznaje moment powstania obowiązku podatkowego z danej transakcji, a co za tym idzie jest odpowiedzialny za wykazanie faktur w odpowiednich okresach księgowych w ewidencjach. Zmiana wymaga przygotowania – i to nie tylko technicznego. Dla biur rachunkowych KSeF oznacza konieczność inwestycji w kompetencje i opracowanie nowych procedur. Z danych raportu raportu fillup k24 “Księgowi i firmy wobec wdrożenia KSeF”, wynika, że aż 56,6% księgowych planujących zmiany stawia w pierwszej kolejności na udział w szkoleniach związanych z KSeF.

 

KSeF z pewnością uprości wiele aspektów fakturowania i księgowości, jednak nie można mówić o „zmniejszeniu pracy” księgowych w klasycznym rozumieniu. Zmienia się charakter tej pracy: z manualnego wprowadzania dokumentów na więcej odpowiedzialności, nadzoru i analityki.

 

* Raport fillup k24 “Księgowi i firmy wobec wdrożenia KSeF”

Polak napędza rozwój Angoli w sektorze produkcji Łukasz W. Jaroszek inwestuje i otwiera nową fabrykę obuwia i odzieży roboczej – 220 miejsc pracy i ambitne plany rozwoju

 

Luanda, Angola

LION COMERCIO GERAL, dynamicznie rozwijająca się firma specjalizująca się w produkcji odzieży roboczej, ogłasza otwarcie nowej hali produkcyjnej w Luandzie. Inwestycja ta nie tylko zwiększy potencjał produkcyjny firmy, ale także stworzy 220 nowych miejsc pracy, wspierając rozwój lokalnej gospodarki.

To wyjątkowy moment dla naszej firmy i dla mnie osobiście. Czuję ogromną dumę i satysfakcję, ale także pokorę wobec wyzwań, które przed nami stoją” – mówi Łukasz W. Jaroszek (www.jaroszek.com), właściciel LION COMERCIO GERAL. „Świadomość, że prawdopodobnie jestem jedynym Polakiem w Afryce Subsaharyjskiej, który jest właścicielem fabryki odzieży i obuwia, jest dla mnie ogromnym zaszczytem i zobowiązaniem, by działać z pasją i odpowiedzialnością”.

 

 

Rozwój i innowacje w sercu działalności
Nowa hala produkcyjna to kolejny krok w realizacji strategii rozwoju firmy. Dzięki tej inwestycji LION COMERCIO GERAL planuje wprowadzać innowacje, rozwijać ofertę produktów oraz podnosić standardy obsługi klientów. Firma, która od lat działa na rynku angolskim, zamierza również rozszerzyć swoją działalność o produkcję obuwia roboczego. Pomysł ten zrodził się z doświadczeń Łukasza W. Jaroszka jako właściciela i prezesa zarządu polskiej spółki Lukmor Sp. z o.o. producenta obuwia roboczego i taktycznego w Górze Kalwarii.

„Produkcja obuwia roboczego to naturalne rozszerzenie naszej działalności. Widzę ogromny potencjał na rynku angolskim i chcę zaoferować naszym klientom kompleksowe rozwiązania – od odzieży po obuwie robocze” – dodaje Jaroszek.

Zaangażowanie w rozwój lokalnej społeczności
LION COMERCIO GERAL od początku swojej działalności w Angoli stawia na współpracę z lokalnymi dostawcami i wspieranie rozwoju społeczności. Nowa hala produkcyjna to nie tylko większe możliwości dla firmy, ale także impuls dla lokalnej gospodarki. „Angola to kraj, który stał się moim domem. Mam tutaj wspaniałą rodzinę i czuję się zobowiązany, aby wspierać jego rozwój” – podkreśla Jaroszek, który od 15 lat mieszka w Angoli i jest mężem Gracikelly (www.gracikelly.com), swojej wspólniczki w biznesie.

Plany na przyszłość
LION COMERCIO GERAL nie zamierza spoczywać na laurach. Firma planuje dalsze inwestycje, rozwój oferty oraz ekspansję na rynki międzynarodowe. „Chcemy być liderem w naszej branży, nie tylko w Angoli, ale także na rynkach międzynarodowych. Wierzę, że ciężka praca, pasja i zaangażowanie mogą prowadzić do wielkich rzeczy” – podsumowuje Jaroszek.

 

O firmie LION COMERCIO GERAL
LION COMERCIO GERAL to firma specjalizująca się w produkcji odzieży roboczej, działająca na rynku angolskim od 2018 roku. Dzięki zaangażowaniu w innowacje i rozwój lokalnej społeczności, firma zdobyła zaufanie klientów i partnerów biznesowych, stając się jednym z liderów w swojej branży.

Link do zdjęć z otwarcia Fabryki: https://drive.google.com/drive

Lion Comercio Geral Lda.: www.lionuniformes.com
Lukmor Sp. z o.o.: www.lukmor.pl

 

 

Bańka AI za 5 bilionów dolarów: Kiedy inwestorzy powiedzą: sprawdzam?

38 miliardów dolarów dla Oracle, 20 miliardów wyceny dla firmy bez jednego kontraktu – szaleństwo wokół infrastruktury AI nabiera tempa. Tymczasem marże spadają, a 95 proc. projektów AI w firmach kończy się fiaskiem.

Z tego tekstu dowiesz się, że:
  • Bańka wokół AI sprawia, że dochodzi do spadku marż oraz absurdalnych wycen w przypadku start-upów – Fermi America osiągnęła wycenę 20 mld dolarów będąc firmą bez przychodów, z prezesem który doprowadził poprzednią spółkę do bankructwa.
  • Jak realnie przedstawia się bilans inwestycji w centra danych.
  • Eksperci różnią się w sprawie strategii inwestycyjnej w AI, ale w jednym są zgodni: obligacje przed akcjami.
  • Prognozy na przyszłość wyraźnie wskazują kierunek konsolidacji.
Kiedy Larry Ellison był przez chwilę najbogatszym człowiekiem na Ziemi po ogłoszeniu umowy Oracle z OpenAI, wydawało się, że inwestycje w centra danych to złoty interes. Rzeczywistość okazuje się brutalna – marża na wynajmowaniu procesorów Nvidii to – jak podaje Bloomberg – zaledwie 14 proc., podczas gdy standardowa marża Oracle wynosi 67 proc.
 

– To klasyczny przypadek FOMO na sterydach. Inwestorzy tak desperacko szukają ekspozycji na AI, że kupują akcje firm, które istnieją od kilku miesięcy i nie mają nawet jednego wiążącego kontraktu 

– mówi Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.

Radosław Jodko, fot. materiały prasowe

Radosław Jodko, fot. materiały prasowe

Fermi America – symbol szaleństwa czy wizjonerska inwestycja?

Przypadek Fermi America mówi wszystko o obecnym rynku. Firma założona zaledwie kilka miesięcy temu, bez przychodów, z prezesem który doprowadził poprzednią spółkę do bankructwa, osiągnęła wycenę 20 miliardów dolarów. Po debiucie akcje wystrzeliły o 50 proc.
 

– Można by powiedzieć, że to dość wyjątkowa bańka, nawet jak na ten sektor. Mamy do czynienia z siecią wzajemnych powiązań, gdzie Nvidia inwestuje w OpenAI, Oracle kupuje chipy od Nvidii dla OpenAI, a CoreWeave wynajmuje procesory OpenAI. Jeśli jeden element tej układanki zawiedzie, cała konstrukcja może się zawalić jak domek z kart 

– wyjaśnia Jodko.

5,2 biliona dolarów – tyle będzie kosztować infrastruktura AI

McKinsey szacuje, że do 2030 roku na centra danych AI trzeba będzie wydać astronomiczne 5,2 biliona dolarów. Problem w tym, że według Bain & Co, żeby te inwestycje się zwróciły, centra danych musiałyby generować 2 biliony dolarów przychodów rocznie. Nawet przy najbardziej optymistycznych założeniach możliwe jest osiągnięcie maksymalnie 1,2 miliarda.
 

– Patrząc na te liczby, to prosta matematyka, która nie ma prawa się spiąć. OpenAI, lider rynku, generuje około miliarda dolarów miesięcznie. To kropla w morzu potrzeb inwestycyjnych. A pamiętajmy, że według MIT aż 95 proc. projektów wdrożenia AI w firmach kończy się na etapie pilotażu

– tłumaczy ekspert.

Tyle że – dodaje z drugiej strony – długoterminowa transformacja gospodarki przez AI wydaje się nieunikniona. – Historia technologii pokazuje, że po każdej bańce – od kolei żelaznych po internet – pozostaje solidna infrastruktura napędzająca kolejną falę wzrostu. Centra danych budowane dziś, nawet jeśli początkowo nierentowne, mogą stać się fundamentem gospodarki cyfrowej lat 30. XXI wieku, podobnie jak światłowody z bańki dot-com stały się podstawą dzisiejszego internetu – przypomina.

Szybujące ceny prądu

Coraz częściej w dyskusjach pojawia się też wątek eksplozji cen energii. Już dziś w niektórych regionach USA ceny prądu wzrosły trzyipółkrotnie w ciągu pięciu lat – wszystko przez rosnące zapotrzebowanie centrów danych.
Sam Altman z OpenAI twierdzi, że do 2033 roku jego firma będzie potrzebować 250 GW mocy obliczeniowej – to jedna trzecia szczytowego zapotrzebowania całych Stanów Zjednoczonych.

Jak inwestować

– Jeśli już musisz mieć ekspozycję na ten sektor, wybieraj obligacje, nie akcje – tak radzi strateg rynkowy JP Morgan Stephanie Aliaga i z nim się zgadzam w całości. Dług jest mniej ryzykowny, choć przy obecnych wycenach i tak wymaga ostrożności. Ale można też pójść krok dalej i trzymać się zasady: maksymalnie 5 proc. Portfela w spółkach AI i data center, i to wyłącznie w największych graczach: Amazon, Amazon, Microsoft, Google. Startupy typu Fermi America to czysta spekulacja, nie inwestycja – podkreśla Radosław Jodko.
Wielu ekspertów dziś przewiduje, że po nieuniknionej korekcie nastąpi brutalna konsolidacja rynku. Z setek startupów AI przetrwa może 5-10 graczy, którzy podzielą rynek między siebie.
– O bańce wokół AI coraz głośniej w eksperckich gremiach, nielicznych analizach. Jeff Bezos mówi otwarcie o bańce wokół sztucznej inteligencji. Firmy AI dostają miliardy bez produktu do sprzedania. W ferworze ekscytacji inwestorom ciężko odróżnić dobre pomysły od złych – i tu trzeba się zgodzić z Bezosem – przekonuje Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.
– Bańka nie pęknie jutro ani za miesiąc. Ale każdy kwartał bez rewolucyjnego wzrostu przychodów z AI będzie zwiększał presję. Gdy inwestorzy w końcu powiedzą sprawdzam, może być zaskoczenie. Zwłaszcza dla tych, którzy weszli na szczytach – dopowiada.
Obecna gorączka inwestycyjna przypomina wszystkie wielkie bańki historii – od tulipanów po subprime. Różnica polega na tym, że AI, w przeciwieństwie do tulipanów, ma realny potencjał transformacyjny. Pytanie brzmi: czy inwestorzy przetrwają dostatecznie długo, by zobaczyć zwrot, czy padną ofiarą klasycznego right idea, wrong timing?
 
Radosław Jodko - ekspert ds. inwestycji, z rynkiem finansowym związany od 2005 roku. Pracował w biurach maklerskich. Specjalizuje się w badaniach psychologicznych podstaw decyzji finansowych. Popularyzator i propagator analizy ekonomicznych aspektów stylów życia pracowników i ich wpływu na koszty pracodawców. Zwolennik zasad uczciwej informacji w marketingu finansowym.

Jak przygotować dokumenty i współpracować z księgowym – praktyczny poradnik dla influencerów

Jesteś influencerem, twórcą internetowym, a może dopiero zaczynasz swoją przygodę z działalnością online? Niezależnie od etapu, na którym jesteś – prędzej czy później przyjdzie moment, w którym będziesz musiał zmierzyć się z rozliczeniami podatkowymi. Współpraca z księgowym to w takim przypadku nie tylko konieczność, ale przede wszystkim ogromne ułatwienie i wsparcie w prowadzeniu legalnej, uporządkowanej działalności twórczej.

Jednak żeby księgowy mógł Ci naprawdę pomóc, potrzebuje od Ciebie kompletu informacji i dokumentów. Właśnie dlatego przygotowaliśmy praktyczną checklistę, która pomoże Ci się dobrze przygotować do rozliczeń – krok po kroku, bez stresu i bez zbędnych niedomówień.

Dzięki temu artykułowi dowiesz się, jakie dane warto mieć pod ręką, co powinno znaleźć się w Twojej dokumentacji i na co szczególnie zwrócić uwagę, by Twoje rozliczenia przebiegały sprawnie, zgodnie z przepisami i – co najważniejsze – bez zbędnych problemów.

 

Checklist: co przygotować dla księgowego?

Współpraca z księgowym to jeden z fundamentów dobrze prosperującej działalności twórczej. Choć kwestie podatkowe mogą wydawać się skomplikowane, odpowiednie przygotowanie dokumentów pozwala znacznie uprościć proces rozliczeń, zminimalizować stres i uniknąć potencjalnych problemów z urzędami.

Poniżej znajdziesz praktyczną checklistę, która pomoże Ci jako influencerowi przygotować niezbędne materiały do współpracy z biurem rachunkowym.

Dane formalne klienta

     Forma działalności (JDG, działalność nierejestrowana, osoba fizyczna)
Ustal, w jakiej formie prowadzisz działalność. Od tego zależą obowiązki wobec ZUS, sposób wystawiania faktur i możliwości rozliczania kosztów.

     Forma opodatkowania (ryczałt, zasady ogólne, podatek liniowy)
Księgowy musi wiedzieć, według jakiej formy rozliczasz podatki. Każda z nich rządzi się innymi zasadami w zakresie kosztów i obowiązków dokumentacyjnych.

     Status VAT (podatnik VAT czynny/zwolniony)
Informacja o statusie VAT determinuje sposób fakturowania oraz obowiązki związane z rejestracją i składaniem deklaracji.

     Umowy z agencjami, markami, platformami
Przekazanie kopii podpisanych umów (np. z agencją influencer marketingową lub marką) pozwoli księgowemu lepiej zrozumieć źródła dochodów i formy współpracy.

Źródła przychodów

     Faktury sprzedażowe od marek/agencji
Udostępnij wystawione faktury dokumentujące sprzedaż usług – to podstawa przychodów i obowiązkowa pozycja w ewidencji.

     Wpłaty z platform (YouTube, Instagram, TikTok, Twitch, Patreon itp.)
Raporty z tych platform (np. Google AdSense, TikTok Creator Fund) pomagają określić wartość przychodów – często w walutach obcych.

     Przychody z afiliacji (raporty od sieci partnerskich)
Programy partnerskie (np. Ceneo, Allegro, Amazon) przekazują raporty z linków afiliacyjnych – warto je archiwizować i przekazywać do biura.

     Raporty dot. napiwków / „donations” z platform streamingowych
Donejty nie zawsze są udokumentowane fakturą – historia transakcji z platform (np. Buy Me a Coffee, Streamlabs) będzie tu niezbędna.

     Umowy barterowe i wartość świadczeń niepieniężnych
W przypadku barterów potrzebne są umowy lub ustalenia określające wartość otrzymanego świadczenia – to również przychód do rozliczenia.

Koszty uzyskania przychodu

     Faktury za sprzęt (aparat, telefon, komputer)
To podstawowe narzędzia pracy twórcy. Pamiętaj, by faktury zawierały  dane firmowe i były przechowywane w oryginale.

     Faktury za oprogramowanie (np. do montażu, planowania postów)
Licencje na programy typu Canva Pro, Adobe Premiere czy systemy do planowania contentu także mogą stanowić koszt uzyskania przychodu.

     Koszty reklamy i promocji (kampanie płatne)
Google Ads, Facebook Ads, płatne współprace promujące treści – ich koszty również można rozliczyć, jeśli są właściwie udokumentowane.

     Koszty podróży, noclegów, diet
Jeśli działalność twórcza wymaga wyjazdów,  należy pamiętać o dokumentowaniu wszystkich kosztów – bilety, faktury za hotel, rachunki za wyżywienie.

     Wydatki na stylizacje, rekwizyty itp. (z uzasadnieniem biznesowym)
Niektóre wydatki „wizerunkowe” mogą być rozliczone jako koszt – pod warunkiem, że są związane z działalnością, a nie użyciem prywatnym.

Ewidencja barterów i przesyłek PR-owych

     Wartość rynkowa otrzymanych produktów
W przypadku braku faktury, wartość trzeba oszacować według ceny rynkowej – to pozwala księgowemu ująć przychód w ewidencji.

     Potwierdzenie odbioru/wydania (np. protokół)
Choć rzadko stosowane w praktyce, dokumenty potwierdzające odbiór paczek PR mogą pomóc w spornych sytuacjach z urzędem skarbowym.

     Informacja, czy przesyłka miała charakter reklamowy czy prywatny
Kluczowa kwestia – jeśli paczka miała związek z publikacją treści, może generować obowiązek podatkowy. Gdy to prezent prywatny – już niekoniecznie.

Dodatkowe informacje

     Konto walutowe i rozliczenia w walutach obcych
Jeśli przelewy wykonywane są w EUR, USD czy GBP, potrzebna będzie informacja o dacie wpływu i kursie przeliczeniowym.

     Potwierdzenia przelewów z platform społecznościowych
W przypadku braku faktur – dowody przelewów z platform pomogą udokumentować przychody.

     Harmonogram kampanii marketingowych (przychody w czasie)
Gdy kampania trwa kilka tygodni lub miesięcy, warto pokazać, kiedy faktycznie otrzymano środki – pozwala to właściwie przypisać przychody do okresu.

     Rozliczenia roczne i planowane koszty inwestycyjne
Plany zakupów, zmiany formy opodatkowania czy przyszłe inwestycje warto omówić z księgowym wcześniej – pomoże to zoptymalizować podatki.

     Regulaminy współpracy z platformami (np. prowizje, raporty)
Dokumentacja dotycząca zasad działania np. Patreona czy YouTube Premium pozwala zrozumieć, skąd biorą się różnice między raportowanymi kwotami a wpływami.

Dobrze przygotowana dokumentacja to nie tylko szybsze rozliczenia i mniej stresu. To także większa pewność, że Twoja działalność twórcza prowadzona jest zgodnie z przepisami. Pamiętaj – współpraca z księgowym to nie tylko formalność, ale realne wsparcie w rozwoju Twojego biznesu online.

Im lepiej przygotujesz się do rozliczeń, tym więcej zyskujesz: czasu, spokoju i potencjalnych oszczędności podatkowych.

 

autorzy:

1.    Anna Sapieja, Biuro rachunkowe Finansowy Support

2.    OSCBR - Ogólnopolska Sieć Certyfikowanych Biur Rachunkowych

Cyberprzestępcy grają na emocjach. Ofiary czują gniew, wstyd i bezradność

Cyberprzestępcy potrafią grać na emocjach równie sprawnie jak uczestnicy Koncertu Chopinowskiego na fortepianie. Z badania zleconego przez VeloBank z okazji Miesiąca Cyberbezpieczeństwa wynika, że co druga ofiara czuje, że została zmanipulowana emocjonalnie. Gniew, irytacja, bezradność, a czasem wstyd, to emocje, które zostają z ofiarami po utracie pieniędzy. Co ważne, 62% uczestników badania wcześniej nie brała pod uwagę, że może dać się zmanipulować, a 82% oczekuje dziś większej liczby kampanii edukacyjnych ostrzegających przed cyberzagrożeniami.

VeloBank, od miesięcy aktywnie zaangażowany w edukację z zakresu cyberbezpieczeństwa, postanowił sprawdzić, co naprawdę dzieje się po drugiej stronie ekranu – w emocjach ofiar cyberoszustw. Z badania przeprowadzonego na grupie osób, które padły ofiarą ataków, wynika, że to doświadczenie wiąże się z silnym obciążeniem psychicznym. Tym bardziej, że większość badanych wcześniej była przekonana, iż takie sytuacje przydarzają się innym, nie im.

- Utrata pieniędzy w wyniku cyberoszustwa to nie tylko problem finansowy. To doświadczenie, które mocno uderza w poczucie bezpieczeństwa i zaufania, także do samego siebie. Wiele osób dopiero po fakcie uświadamia sobie, że każdy może zostać zmanipulowany, co często rodzi wstyd i frustrację. Dlatego tak istotne jest, by o cyberzagrożeniach mówić nie tylko językiem technologii, ale też emocji. Edukacja powinna pomagać ludziom nie tylko chronić swoje dane, lecz także odbudowywać poczucie kontroli i pewności w świecie, w którym granica między realnym a cyfrowym coraz bardziej się zaciera. Dlatego też zleciliśmy badanie, które pozwala nam odkryć emocje towarzyszące cyberprzestępstwom – wskazuje Małgorzata Górska, Dyrektorka Departamentu HR w VeloBanku, jednocześnie psycholożka i psychotraumatolożka.

Cyberprzestępcy uderzają w emocje

Z badania zleconego przez VeloBank wynika, że ponad połowa ofiar (52%) przyznaje, iż oszuści świadomie wykorzystali ich emocje, by wyłudzić pieniądze. Co ciekawe, częściej mówią o tym mężczyźni (63%) niż kobiety (42%), a najbardziej podatni okazują się młodsi, bo aż 62% osób w wieku 18–24 lat przyznało, że zostało zmanipulowanych emocjonalnie, podczas gdy wśród osób po 55. roku życia ten odsetek wynosi 48%. Jedynie 22% badanych twierdzi, że w ich przypadku nie doszło do emocjonalnej gry, a 26% nie potrafi jednoznacznie tego ocenić. To pokazuje, że cyberprzestępcy równie sprawnie wykorzystują psychologię, co technologię.

Emocje, które towarzyszą ofiarom po takim ataku, są równie dotkliwe jak sama utrata pieniędzy. Najczęściej ofiary czują gniew (48%) skierowany zarówno wobec przestępców, jak i siebie samych. Irytacja (40%) i bezradność (37%) pojawiają się zaraz potem, gdy przychodzi świadomość, że oszuści wykorzystali ludzkie emocje i zaufanie. Dla części poszkodowanych to doświadczenie wiąże się również ze smutkiem (21%), wstydem (18%) i lękiem (17%), które często utrzymują się długo po zdarzeniu. Co dziesiąta osoba przyznaje, że czuła się po prostu zagubiona (12%), jakby grunt na chwilę usunął się spod nóg. Te emocje pokazują, że cyberoszustwa to nie tylko strata finansowa, ale też silne obciążenie psychiczne, z którym wiele osób zostaje sam na sam.

Zanim padli ofiarą, czuli się bezpieczni

Większość osób dotkniętych cyberoszustwem jeszcze przed atakiem była przekonana, że coś takiego im się nie przytrafi. Aż 62% badanych przyznało, że nie wierzyło, iż można ich oszukać przez telefon lub internet. Tylko 38% miało świadomość, że takie zagrożenie istnieje i dopuszczało możliwość, że mogłoby stać się celem przestępców. Dopiero doświadczenie utraty pieniędzy lub danych obnażyło złudne poczucie bezpieczeństwa, jakie towarzyszy większości użytkowników sieci.

Z badania wynika również, że po zdarzeniu zdecydowana większość respondentów (83%) deklaruje, że chciałaby, aby banki, media, administracja publiczna i inne instytucje częściej informowały o zagrożeniach związanych z cyberoszustwami. Tylko 17% uważa, że takich komunikatów jest już wystarczająco dużo. To pokazuje, że edukacja cyfrowa wciąż nie nadąża za sprytem przestępców, a świadomość, że „to może przytrafić się każdemu”, często pojawia się dopiero po fakcie.

- Bezpieczeństwo cyfrowe to dla nas nie tylko kwestia technologii, lecz także relacji z ludźmi. VeloBank aktywnie rozwija rozwiązania z zakresu security IT, ale równie mocno angażuje się w edukację i budowanie świadomości zagrożeń. Udział w kampanii Scamming out i podobnych inicjatywach to wyraz realnej troski o klientów oraz odpowiedź na potrzeby, które coraz częściej zgłaszają osoby dotknięte cyberoszustwami. Wierzymy, że zdalne bankowanie może być bezpieczne. Pod warunkiem, że wybiera się partnera finansowego, który patrzy na bezpieczeństwo całościowo: od technologii, po zaufanie i emocje – podsumowuje Agnieszka Rzepkowska, Dyrektorka Departamentu Marketingu w VeloBanku.

Badanie przeprowadzone na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1095 osób. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków w wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Termin realizacji badania:  3 - 6 października 2025. Metoda: CAWI.

Źródło: Velobank

Finansovo.pl

Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach.

Najnowsze informacje z zakresu finansów osobistych, finansów firmowych, dostępnych promocji, aktualnych dotacji, możliwości lokowania środków, podatków, ubezpieczeń, publikowanych raportów.

Napisz do nas: finansovo@finansovo.pl

Reklama

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.