Raporty

Aromma.pl - Świece sojowe tworzone z pasją
Prąd zaczyna napędzać firmowe floty. Dostawczaki przyspieszają, ciężarówki nadal na starcie

Prąd zaczyna napędzać firmowe floty. Dostawczaki przyspieszają, ciężarówki nadal na starcie

Po pierwszym kwartale 2026 roku rejestracje elektrycznych samochodów dostawczych w Polsce odnotowały imponujący 54 proc. wzrost rok do roku, jednak wynik wolumenowy wciąż jest niski i wynosi 563 sztuki. Na jeszcze wcześniejszym etapie e-rozwoju pozostaje segment ciężki. Od początku roku zarejestrowano tylko 49 elektrycznych ciężarówek (wzrost +82% r/r). Eksperci Truck Care z Grupy EFL wskazują, że to właśnie dziś firmy powinny oddzielić dwa scenariusze: w lokalnej dystrybucji elektromobilność coraz częściej zaczyna bronić się ekonomicznie, podczas gdy w transporcie ciężkim skala rynku nadal zależy od uruchomienia realnych bodźców finansowych.

Dziś rozmowa o elektrykach we flocie coraz rzadziej dotyczy wyłącznie ekologii czy wizerunku firmy, a coraz częściej przewidywalności kosztów i odporności biznesu na wahania cen paliw. W operacjach opartych na stałych trasach, z regularnym powrotem do bazy i możliwością ładowania, samochód elektryczny przestaje być eksperymentem, a staje się racjonalnym narzędziem pracy. Warto też pamiętać, że nowoczesne modele oferują już zasięg wystarczający do wielu powtarzalnych zadań, a czas szybkiego ładowania coraz częściej pokrywa się z obowiązkowymi przerwami kierowców. To nie znaczy, że elektromobilność jest dziś rozwiązaniem uniwersalnym dla każdej floty, ale z pewnością oznacza, że coraz więcej firm powinno analizować ją w konkretnych scenariuszach operacyjnych i kosztowych – mówi Ilona Kącka, kierownik ds. rozwoju rynku i produktów w Truck Care.

Dostawczaki już budują biznesowy case

Dane rynkowe pokazują, że to właśnie segment lekkiego transportu użytkowego najszybciej oswaja się z elektromobilnością. Po pierwszym kwartale 2026 roku liczba rejestracji elektrycznych aut dostawczych wzrosła w Polsce o 54 proc. r/r do 563 sztuk. Choć w samym marcu odnotowano spadek o 11 proc. i 134 rejestracje, rynek kwartalnie pozostaje wyraźnie na plusie. To sygnał, że dla części firm, szczególnie w miejskiej logistyce, dystrybucji lokalnej i tzw. ostatniej mili, napęd elektryczny zaczyna być realną alternatywą dla diesla.

W praktyce decyduje tu nie moda, ale charakter operacji. Tam, gdzie pojazd codziennie wraca do bazy, pokonuje przewidywalne dystanse i może być ładowany w zaplanowany sposób, łatwiej kontrolować koszt kilometra oraz ograniczyć wpływ zewnętrznych szoków paliwowych na rentowność floty. Dlatego w wielu firmach to właśnie e-dostawczak będzie pierwszym etapem szerszej transformacji transportu.

Ciężki transport: potencjał jest, ale skala nadal pozostaje symboliczna

Znacznie ostrożniej wygląda sytuacja w transporcie ciężkim. Z danych PZPM wynika, że w marcu zarejestrowano w Polsce 10 elektrycznych samochodów ciężarowych, wobec 13 rok wcześniej, a w kategorii N3 odnotowano tylko 5 rejestracji. Sama organizacja branżowa podkreśla, że szczególnie pojazdy powyżej 16 ton wciąż pozostają na bardzo niskim poziomie rejestracji.

Kierunek zmian jest już jasno widoczny na poziomie europejskim. Według ACEA w całej UE w 2025 roku diesle odpowiadały nadal za 93,2 proc. nowych rejestracji średnich i ciężkich samochodów ciężarowych, a pojazdy elektryczne miały 4,2 proc. udziału w rynku. Zmiana więc postępuje, ale z perspektywy flot ciężkich wciąż jest to raczej faza wczesnego wdrożenia niż masowej wymiany taboru. Z kolei formalne ramy wsparcia w Polsce już istnieją: program NFOŚiGW dla pojazdów N2 i N3 ma budżet do 2 mld zł, a maksymalne wsparcie może sięgać 750 tys. zł na pojazd kategorii N3.

Elektromobilność kierunkiem

Z punktu widzenia firm oznacza to, że elektromobilność we flocie nie powinna być dziś analizowana jako jeden wspólny projekt dla wszystkich typów pojazdów. W segmencie dostawczym coraz częściej zaczyna się już spinać operacyjnie i kosztowo. W segmencie ciężkim potrzebne są natomiast jednocześnie trzy elementy: dopłaty, infrastruktura i cierpliwie budowane doświadczenie operacyjne. Dlatego pytanie nie brzmi już, czy elektryfikacja wejdzie do flot firmowych, ale w których częściach biznesu stanie się opłacalna najszybciej.

- Kluczem nie jest samo wejście w elektromobilność, ale sposób, w jaki się to zrobi. W wielu przypadkach rozsądniejszy od zakupu całej floty będzie pilotaż i elastyczny model finansowania, który pozwoli sprawdzić technologię w realnych warunkach operacyjnych bez zamrażania kapitału i bez pełnego przejęcia ryzyk związanych z serwisem, baterią czy wartością rezydualną. Bo na obecnym rynku coraz częściej największym kosztem nie jest sam elektryk, tylko zbyt długie odkładanie decyzji o jego sprawdzeniu – mówi Ilona Kącka, kierownik ds. rozwoju rynku i produktów w Truck Care.

Źródło: EFL.PL



Finansovo.pl

Finansovo.pl - Nowocześnie o finansach.

Najnowsze informacje z zakresu finansów osobistych, finansów firmowych, dostępnych promocji, aktualnych dotacji, możliwości lokowania środków, podatków, ubezpieczeń, publikowanych raportów.

Napisz do nas: finansovo@finansovo.pl

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.